Upadła na chodniku. Po 17 latach zapadł wyrok

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Włoski Sąd Najwyższy orzekł, że kobiecie, która przewróciła się na nierównym chodniku w Rzymie, nie przysługuje odszkodowanie, o jakie wystąpiła. Kobieta powinna była bardziej uważać - uznał sąd zamykając sprawę po 17 latach od jej upadku na Placu Weneckim.

Mieszkanka Wiecznego Miasta domagała się odszkodowania od jego władz.

W lutym 2002 roku rzymianka potknęła się i przewróciła. Jak twierdziła - z powodu wyrwy między nierówno ułożonymi płytami trotuaru.

Sąd pierwszej instancji przyznał jej rację w sprawie, którą wytoczyła zarządowi włoskiej stolicy, domagając się odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu.

Następnie jednak wyrok nakazujący władzom miejskim wypłatę odszkodowania uchylił sąd apelacyjny, bo na podstawie fotografii i zeznań świadka zdarzenia stwierdził, że w chodniku nie było żadnej dziury, ale zwykłe, dobrze widoczne pęknięcia płyty. Ponieważ zaś plac był dobrze oświetlony, kobieta nie upadłaby, gdyby bardziej uważała i patrzyła pod nogi - orzekł sąd.

Ten wyrok kobieta zaskarżyła w Sądzie Najwyższym wskazując, że zarząd miasta ma ustawowy obowiązek zagwarantować dobry stan i konserwację ulic oraz chodników. Sędziowie odrzucili jednak jej odwołanie i uznali za przekonujące konkluzje sądu apelacyjnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sękowa: Z ziemi wyciekło 40 tys. litrów wody z ropą. WIDEO

/ facebook.com/gorlice112pl

  

Od sobotniego południa do niedzieli wieczorem ok. 40 tys. litrów substancji – wody zmieszanej z niewielkimi ilościami ropy – wypłynęło z ziemi w Sękowej k. Gorlic (Małopolskie). Cały czas płonie gaz wydobywający się spod ziemi – słup ognia sięga 5 m wysokości.

"Przez najbliższą noc i kolejne dni służby (straż pożarna, policja, pogotowie górnicze) będą na miejscu, aż do zakończenia emisji substancji. Nie wiadomo, czy jest to jeszcze kwestia godzin, dni czy tygodni"

– powiedział w niedzielę wieczorem rzecznik prasowy gorlickiej Państwowej Straży Pożarnej Dariusz Surmacz. Według posiadanych przez niego danych od sobotniego południa do niedzieli wieczorem spod ziemi wypłynęło ok. 40 tys. litrów mieszaniny wody z ropą.

Do erupcji gazu oraz wody ze śladowymi ilościami ropy doszło w Sękowej, na prywatnej łące, w sobotę w południe. Eksperci celem kontroli i eliminacji zagrożenia podpalili ulatniający się gaz – w niedzielę płomień na łące w Sękowej wciąż jest widoczny, słup ognia sięga 5 m wysokości. Spod ziemi cały czas wydostają się śladowe ilości ropy zmieszanej z wodą.

[polecam:https://niezalezna.pl/268546-ropa-i-gaz-samoistnie-wyciekly-z-ziemi-akcja-w-sekowej-w-malopolsce]

Służby pracujące na miejscu podkreślają, że nie ma żadnego zagrożenia w związku z erupcją. Ok. 2 ha terenu zostało zagrodzonych specjalną taśmą, w celu zabezpieczenia terenu.

"Trwa kontrolowane spalanie gazu. Wraz z gazem na zewnątrz wydostaje się płyn złożowy w postaci wody i śladowych ilości ropy. Oceniam, że wypływ substancji i ilość ulatniającego się gazu nieznacznie maleją"

– powiedział w niedzielę Erwin Szwast, kierujący na miejscu akcją ze strony Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), oddziału w Sanoku. Dodał, że trudno określić, ile jeszcze płynu i gazu zostało pod ziemią i kiedy emisja ustanie.

Jak wyjaśnił, woda i ropa spływają do specjalnie wykopanego dołu, następnie trafiają do beczek i wywożone są do pobliskiej kopalni (Petrol-PAP). Tu w procesie technologicznym z płynu złożowego wydzielona ma być ropa, która zostanie zagospodarowana, oraz woda, która odwiertami będzie zwrócona do złoża.

W Sękowej do wycieku doszło w miejscu, które przed wojną było eksploatowane jako pole naftowe. Substancje wydostały się na zewnątrz poprzez zlikwidowany w 1995 r. odwiert ropy naftowej Franciszek 1. Odwiert ten powstał pod koniec XIX w.

Ziemia gorlicka od wieków znana była ze złóż ropy naftowej. Pierwsze wzmianki o występowaniu "oleju skalnego" w tej części Polski pochodzą z czasów średniowiecznych. Intensywne poszukiwania ropy rozpoczęły się w XIX wieku. Kres gorlickiemu zagłębiu przyniósł wybuch I wojny światowej. Powszechnie wiadomo, że tutejsze złoża zostały już w znacznym stopniu wyeksploatowane.

Rzecznik prasowy gorlickiej Państwowej Straży Pożarnej Dariusz Surmacz przyznał, że ok. dwa lata temu niewielka ilość ropy wypłynęła w Męcinie, wiosce położonej niedaleko Sękowej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl