Analitycy o cenach paliw: podwyżki wydają się być nieuniknione

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Diesel jest aktualnie najdroższy od listopada zeszłego roku - wskazują w cotygodniowym podsumowaniu analitycy rynku paliw. Prognozują, że podwyżki na stacjach wydają się być nieuniknione, bo poza wzrostem cen surowca widoczne jest osłabienie złotego.

Jak podkreślili w piątkowym komentarzu eksperci portalu e-petrol "ceny paliw na stacjach od początku roku nie zmieniły się istotnie, ale drożejąca w ostatnich dniach na światowych giełdach ropa naftowa może zakończyć ten okres chwilowej stabilizacji".

Wskazali jednocześnie, że "na przestrzeni mijającego tygodnia notowania ropy wzrosły o ponad 5 proc. i zbliżyły się do poziomu 65 dolarów".

"Kierowcy w Polsce w najbliższych dniach nie odczują jeszcze skutków tej zwyżki, ale w nieco dłuższej perspektywie czasowej podwyżki na stacjach wydają się być nieuniknione, bo poza wzrostem cen surowca obserwujemy też osłabienie złotego w relacji do amerykańskiego dolara" - stwierdzili.

Również analitycy BM Reflex uważają, że "droga ropa i słaby złoty nie wróżą dobrze". "Kolejny tydzień z rzędu, w ślad za wzrostem cen ropy Brent i osłabieniem złotego wobec dolara, rosną ceny paliw na rynku hurtowym. Na stacjach z kolei, wbrew podwyżkom w hurcie, ceny detaliczne pozostają bez zmian lub spadają" - podali. Poinformowali jednocześnie, że za paliwa płacimy średnio od 1 do 3 groszy na litrze mniej niż przed tygodniem, choć na poszczególnych stacjach obniżki sięgały nawet 10 lub więcej groszy na litrze.

Zdaniem BM Reflex "wszystko wskazuje jednak na to, że obniżki cen paliw na stacjach mogą się skończyć". "O ile obecnie, aby zrekompensować wzrost cen w hurcie część właścicieli rezygnuje z marży, to przy dalszych wzrostach cen w hurcie może to okazać się niemożliwe. W kolejnych dniach istnieje prawdopodobieństwo wzrostu cen paliw, przynajmniej na części stacji" - prognozuje Reflex.

E-petrol również przewiduje, że podwyżki obserwowane w rafineriach w najbliższych dniach nie powinny jeszcze przełożyć się na wyższe ceny paliw na stacjach. "Marże operatorów detalicznych cały czas utrzymują się na wysokim poziomie, w związku z tym część wzrostów z rynku hurtowego mogą na siebie przejąć właściciele stacji" - stwierdzili eksperci e-petrol.

Podali przy tym, że w przyszłym tygodniu przedziały cenowe dla benzyny 95-oktanowej wyniosą 4,67-4,78 zł/l, dla diesla 4,99-5,10 zł/l i 2,15-2,21 zł/l dla autogazu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl