Zatrudnienie Vitala Heynena okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż pod jego wodzą Polacy obronili mistrzostwo świata. Okazuje się jednak, że Heynen nie był faworytem do objęcia fotela trenerskiego po Ferdinando de Giorgim. Szczegóły zdradza prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

"Pełniąc tę funkcję, mierzyłem się z różnymi trudnymi decyzjami. Ta do takich nie należała. Były cięższe. Ta natomiast w stu procentach była trafiona. Przyznaję się, że byłem za tym, aby szkoleniowcem został jednak Polak i głośno o tym mówiłem od igrzysk w Rio de Janeiro. Po sezonie, w którym reprezentację prowadził Ferdinando de Giorgi, byłem już zdecydowany, ale trener Heynen przekonał mnie jednak, że warto jeszcze kontynuować model zagraniczny. I było warto"

- mówi Jacek Kasprzyk.

Tu trzeba się zgodzić. Było warto!