Watykańskie qui pro quo

To jest już coraz mniej śmieszne. Kolejne wypowiedzi papieskie są prostowane, a z czasem okazuje się, że Franciszek nie do końca powiedział to, co powiedział. Tak jest z dokumentem poświęconym „międzyludzkiemu braterstwu”. „Z katolickiego punktu widzenia dokument nie odbiega ani o milimetr od nauki II Soboru Watykańskiego. (…) Zanim podjąłem decyzję, (…) dałem go do przeczytania niektórym teologom, a także oficjalnie teologowi domu papieskiego, który jest dominikaninem (…), aby nie polować na czarownice, ale aby zobaczyć, gdzie jest właściwa rzecz, a on zaaprobował” – powiedział papież o dokumencie, w którym są zapisy na temat pluralizmu religijnego.

I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie to, że „National Catholic Register”, powołując się na źródła w Watykanie, twierdzi, że ów dominikanin, ojciec Wojciech Giertych, był wprawdzie pytany o dokument, ale nie otrzymał jego ostatecznej wersji do przeczytania i zaaprobowania. W świetle tych informacji (jeśli się potwierdzą) trudno nie zadać pytania, kim byli owi pozostali teologowie, których o dokument zapytano, i kto go ostatecznie zatwierdził i zaaprobował?

 

 


Źródło:

#Watykan #sprostowanie #papież

Tomasz P. Terlikowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo