Gościem Michała Rachonia w programie "Minęła 20" był dzisiaj były burmistrz Nowego Jorku Rudy Giuliani, który został zapytany m.in. o Fort Trump i stałe bazy amerykańskie w Polsce.

Jak wykazywał Rachoń, obecność amerykańskich wojsk w Polsce jest „jednym z najważniejszych zagadnień, najważniejszych czynników dla naszego bezpieczeństwa i naszej przyszłości”. 

Ufam prezydentowi Trumpowi. Znamy się od 30 lat, to mój przyjaciel. Ogromnie szanuję sekretarza stanu Pompeo, cały rząd USA. Nasza armia jest najlepsza na świecie i na pewno decyzja będzie właściwa. Ale szanujemy też Polskę

- mówił Giuliani. Zaznaczył zarazem, że "prezydent Trump kocha Polskę i pamięta swoją wizytę w zeszłym roku tutaj, pamięta też o tym cieple, które poczuł w Polsce".

Towarzyszyłem mu w tej wizycie. Pracowałem tylko dla jednego prezydenta Ronalda Reagana, widziałem jego pomnik w Warszawie i to, że Polacy kochają prezydenta Reagana. Widziałem, co udało się osiągnąć prezydentowi Reaganowi we współpracy z papieżem, Margaret Thatcher, Lechem Wałęsą, ale też z innymi polskimi patriotami. Nikt nie uważał, ze to w ogóle będzie możliwe

- wspominał. 

Michał Rachoń wskazał, że Polska jest dziś krytykowana przez lewicowe media głównego nurtu w Europie za posiadanie programu patriotycznego. - Jak radzą sobie z tym Państwo w Stanach Zjednoczonych, bo sytuacja jest podobna - zapytał byłego burmistrza Nowego Jorku.

Sytuacja jest podobna. W USA atakuje się nacjonalizm amerykański. Wszystko zależy od tego, jak interpretujemy to pojęcie. Oczywiście powinniśmy kochać nasz kraj i nienawidzę tych osób, które palą flagę mojego kraju, nie oddają szacunku podczas hymnu. Kocham Amerykę i umarłbym za nią. Nie sądzę, aby taki patriotyzm był czymś złym. Polacy powinni kochać Polskę, powinni chcieć wolnej, demokratycznej, szczerej, właściwej, godnej Polski. To nie oznacza, że trzeba ignorować to, co jest niewłaściwe

- stwierdził.

Giuliani został również zapytany o to, czy jest szansa, że prezydent Trump pojawi się ponownie Warszawie.

Mam nadzieję. Jeżeli odwoła się do swoich wspomnień, jak go tutaj powitano, na pewno wróci, bo to była jedna z jego najlepszych wizyt. Cały czas o tym mówi. Polacy okazali mu ogromną miłość, uważam, że między Amerykanami i Polakami jest ogromna miłość i wspaniałe relacje może dlatego, że mamy tak dużo osób polskiego pochodzenia w Ameryce

- zadeklarował, wskazując jednocześnie na swoje wrażenia po spotkaniu prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim:

Szanuję Jarosława Kaczyńskiego. Walczy o swój kraj. To nie znaczy, że mamy się zgadzać ze wszystkim, bo na pewno są osoby, które nie zgadzają się z tym, co robi, ale chce, by Polska była tak niepodległa, jak to tylko możliwe, tak silna, jak to tylko możliwe, i aby rozwijać gospodarkę, którą macie wspaniałą. Jesteście najsilniejszą gospodarką w Europie wschodniej

- dodał.