Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe w Bydgoszczy, która w maju 2018r. skierowała przeciwko niespełna 40-letniemu mężczyźnie obszerny akt oskarżenia, zarzucając mu seksualne wykorzystanie siedmiu chłopców (w wieku od 6 do 12 lat) oraz kilkuletniej dziewczynki. Do czynów tych dochodziło cyklicznie w okresie od sierpnia 2015 roku do października 2016r. w Bydgoszczy oraz okolicznych miejscowościach.

- Jak ujawniono, Marek M., nie tylko wykorzystywał zaufanie dzieci, ale także podstępnie podawał im środki znoszące możliwość świadomego odbioru bodźców i świadomej obrony w celu doprowadzania małoletnich  do czynności seksualnych. Zdarzenia te utrwalał przy użyciu telefonu komórkowego. Zarzucone Markowi M. przestępstwa zostały zakwalifikowane z art. 200§1 kk (seksualne wykorzystanie małoletnich), art. 202§4 kk (utrwalanie treści pornograficznych z udziałem małoletnich) i art. 197§3 pkt 2 kk (podstępne doprowadzanie małoletnich do obcowania płciowego)

- informuje bydgoska prokuratura.

Na zabezpieczonych w mieszkaniu mężczyzny nośnikach elektronicznych ujawniono ponadto kilkaset plików zawierających treści pornograficzne z udziałem dzieci, co legło u podstaw przedstawienia Markowi M. także zarzutu dotyczącego posiadania treści pedofilskich.

"Z uwagi na wyjątkowo bulwersujący sposób działania oskarżonego oraz rodzaj i rozmiar ujemnych następstw czynów, których się dopuścił, prokurator w mowie końcowej wnioskował - zgodnie z art. 86 KK -  o wymierzenie mu kary łącznej pozbawienia wolności na 25 lat"

- podkreśla prokuratura.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i orzekł wobec Marka M. karę 25 lat pozbawienia wolności, a także zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do pokrzywdzonych, a także dożywotni zakaz zajmowania stanowisk i wykonywania zawody związanego z wychowywaniem, edukacją czy opieką nad małoletnimi.

"Sąd zastosował wobec oskarżonego także środek zabezpieczający, nakazując jego umieszczenie - po odbyciu kary pozbawienia wolności - w zakładzie psychiatrycznym dla sprawców przestępstw przeciw wolności seksualnej, popełnionych w związku z zaburzeniem preferencji seksualnych"

- zaznacza Prokuratora Okręgowa w Bydgoszczy.

Wyrok nie jest prawomocny.