Nawałka skomentował porażkę Lecha. "Porażki uczą, zwycięstwa cieszą"

Adam Nawałka / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Gromy spadły na piłkarzy Lecha Poznań po ubiegłotygodniowej porażce na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin. Trener Adam Nawałka zapewnia jednak, że w drużynie nikt nie załamuje rąk po nieudanej inauguracji i liczy na komplet punktów w piątek w Gliwicach.

"Kolejorz" zanotował falstart, a do tego na tle lubinian prezentował się dość przeciętnie. Zagłębie zresztą mogło wygrać wyżej, Filip Starzyński nie wykorzystał rzutu karnego, a Bartłomiej Pawłowski trafił w słupek i poprzeczkę. Nawałka nie ukrywa, że też liczył na lepszy start w wykonaniu swoich podopiecznych.

"Co tu dużo mówić, inauguracja nam nie wyszła, porażka bardzo boli, bo oczekiwania wszystkich były zupełnie inne. Nie można jednak załamywać rąk, nie pozwolę na to, żeby zawodnicy chociaż na centymetr spuścili głowy. Przeprowadziliśmy dokładną analizę, ale zostawiamy ten mecz po stronie doświadczeń. Porażki uczą, a zwycięstwa cieszą - tak to traktujemy i z pełnym optymizmem podchodzimy do następnego meczu"

- mówi Nawałka.

Jednak nie zamierza lekceważyć Piasta Gliwice.

"To solidny zespół prowadzony przez bardzo dobrego trenera. Czeka nas trudne spotkanie, ale jedziemy po zwycięstwo"

- podkreślił.

W Gliwicach to będzie też pojedynek dwóch byłych selekcjonerów reprezentacji Polski - Waldemara Fornalika i Nawałki, ale opiekun Lecha z dystansem podchodzi do tego typu rywalizacji.

"Dla mnie liczy się walka na boisku, nie na ławce trenerskiej. Na pewno przed meczem z trenerem Fornalikiem się przywitamy i będziemy sobie życzyć przede wszystkim sportowej rywalizacji"

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ukrywała się ponad sześć lat. Zatrzymano ją w Katowicach

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Śląska Policja

  

Polka, poszukiwana przez hiszpański sąd Europejskim Nakazem Aresztowania, została zatrzymana w Katowicach. Ponad sześć lat temu kobieta opuściła swojego hiszpańskiego partnera, zabierając ze sobą czteroletnią wówczas córkę. Obecnie wszystko wskazuje na to, że rodzice dziecka polubownie zakończą spór.

Ukrywającą się przed byłym mężem i hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości 42-latkę odnaleźli tzw. łowcy głów - policjanci wyspecjalizowani w poszukiwaniach, działający w ramach sekcji do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Kobieta z córką wyjechały z Hiszpanii - gdzie wówczas mieszkały - w 2013 roku, by spędzić w Polsce święta. Nie wróciły jednak w zapowiadanym terminie, a matka zerwała kontakt z hiszpańskim partnerem, choć - zgodnie z przepisami - wspólnie sprawowali opiekę nad dziewczynką. Mężczyzna zgłosił zaginięcie dziecka.

W sprawę zaangażowała się hiszpańska i polska policja. Hiszpański sąd przekazał pełnię władzy rodzicielskiej ojcu dziecka oraz wydał Europejski Nakaz Aresztowania matki. Decyzję hiszpańskiego sądu podtrzymał sąd w Polsce, nakazując przekazanie dziecka ojcu. Kobieta nie chciała oddać dziewczynki i przez siedem lat ukrywała się przed wymiarem sprawiedliwości, wielokrotnie zmieniając miejsce zamieszkania.

W kwietniu tego roku katowiccy policjanci ustalili, że kobieta z córką są w Niemczech. Została zatrzymana, gdy przyjechała do Katowic.

- Ze względu na swoją specyfikę i emocjonalny oddźwięk sprawa wymagała od śledczych sporej delikatności i troski. Najważniejsze było dobro dziecka, ale także poszanowanie praw rodziców, wynikających z władzy rodzicielskiej i pełnionej roli

- powiedziała podkom. Magdalena Wiśniewska z zespołu prasowego śląskiej policji.

- Policjanci zadbali o to, aby sam moment zatrzymania był zarówno dla kobiety, jak i jej 11-letniej obecnie córki, jak najmniej stresujący

- dodała.

Dziewczynka i jej mama zostały przesłuchane w katowickiej komendzie. 42-latka była spokojna, przyznała, że ukrywała się z córką, bo bała się ją utracić. Po przesłuchaniu w prokuraturze kobieta została zwolniona, w dalszym postępowaniu będzie odpowiadać z wolnej stopy.

Dziewczynka, w obecności psychologa i kuratora, została przekazana pod opiekę ojca, posiadającego pełnię praw rodzicielskich.

- Pełnomocnicy stron zapowiedzieli, że rodzice będą zmierzali do jak najkorzystniejszego, polubownego rozwiązania sprawy opieki nad córką, aby kierować się przede wszystkim jej dobrem

- powiedziała podkomisarz Wiśniewska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl