Depresja wśród nastolatków przybiera na sile

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

W telefonie zaufania nastolatki coraz częściej zgłaszają objawy depresji i myśli samobójcze – alarmowali eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie, inaugurującej 13. edycję kampanii edukacyjno-społecznej Forum Przeciwko Depresji.

Koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę Lucyna Kicińska powiedziała, że do niedawna nastolatki zgłaszały się ze swoimi kłopotami i trudnościami w szkole, w domu i życiu codziennym, w kontaktach z rówieśnikami.

Teraz wszystko się zmieniło, głównym tematem jest zdrowie psychiczne, młodzież zgłasza objawy depresji i myśli samobójcze 

- dodała.

Zdaniem specjalistki nastolatki nie mają z kim porozmawiać o swoich problemach, ale nie chcą też rodziców dodatkowo obciążać swoimi kłopotami.

Boją się odrzucenia, że muszą sobie z tym poradzić sami. Wydaje się im, że ich problemy nie są tak ważne, dlatego często mówią jedynie, że u nich wszystko w porządku 

– wyjaśniała.

Według Kicińskiej od 2008 r., kiedy powstał Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111, przeprowadzono 1,2 mln rozmów. Wynika z nich, że największym błędem jest mówienie dzieciom, że trzeba wziąć się garść.

Równie dobrze można byłoby powiedzieć komuś z zawałem serca lub znajdującemu się w śpiączce, żeby wziął się w garść. Osobom dorosłym już raczej tego nie mówimy, ale dzieci nadal często to słyszą 

– podkreśliła.

Ekspertka zwróciła uwagę, że nie chodzi o dawanie nastolatkom złotych rad, załatwianie za nich wszystkich spraw, bo one wcale tego nie oczekują.

Chodzi jedynie o to, żeby z dziećmi porozmawiać i je wysłuchać, wykazać zainteresowanie ich kłopotami, a nie tylko do nich przemawiać 

- dodała.

Dr Artur Wiśniewski z Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wyjaśniał, że depresji u dzieci sprzyja brak poczucia bezpieczeństwa, bliskości i więzi z rodzicami.

Ważna jest też czujność psychologiczna dorosłych, że coś dzieje się z ich dzieckiem, zmienia się jego zachowanie 

– zaznaczył.

Zdaniem ekspertów trzeba jednak odróżnić związany z okresem dojrzewania bunt młodzieży od zachowań agresywnych wywołanych depresją. Według Lucyny Kicińskiej 30 proc. młodzieży się buntuje, takie zachowanie nie jest zatem regułą.

O zwykłym buncie mówimy wtedy, gdy nastolatek pragnie jedynie wyrazić swoją odrębność i odróżnić się od świata dorosłych, ale nie traci motywacji do działania, ma pomysły. Objawami depresji są wycofanie, bierność oraz zaburzenia snu i brak apetytu 

– podkreślił kierownik Psychiatrii Dorosłych Kliniki Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. Filip Rybakowski.

Zdaniem dr. Tomasza Srebnickiego z Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rodzicom często się wydaje, że mają dobry kontakt z nastolatkami, bo na co dzień się z nimi dogadują. „Dorośli nie zdają sobie jednak sprawy, że wcale nie wykazują empatii i nie dają dziecku wsparcia emocjonalnego” - zaznaczył.

Najbardziej niepokojącym sygnałem jest to, że dziecko nagle się zamyka 

- podkreślił dr Srebnicki. Zdaniem eksperta nastolatki muszą mieć przekonanie, że ze swoimi problemami, szczególnie w sytuacji dla nich kryzysowej, mogą się zwrócić do swych rodziców. Nie mogą być pod ciągłą presją wysokich oczekiwać dorosłych, bo nie będą chcieli przyznać się do tego, że nie dają już rady.

Depresja to nie tylko chwilowy kryzys czy gorsze samopoczucie, to poważna choroba i tak należy ją traktować. Niestety, w szkołach jest ona często pomijana, niesłusznie, bo młodzież chce rozmawiać na ten temat, to pomaga lepiej radzić z emocjami 

- przekonywała Agnieszka Górecka z Fundacji Edukacji Społecznej.

Forum Przeciwko Depresji organizuje wykłady i warsztaty z psychologami dziecięcymi oraz bezpłatne konsultacje z psychiatrą i psychologiem dla dorosłych i nastolatków. Odbędą się one 23 lutego w hotelu Novotel Centrum w Warszawie z okazji przypadającego wtedy Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją.

23 lutego w godzinach 17.00-19.00 odbędzie się czat z lekarzem psychiatrą na stronie internetowej www.forumprzeciwkodepresji.pl. Poza tym od 23 lutego do 1 marca będzie czynny tzw. antydepresyjny telefon Forum Przeciwko Depresji 22 594 91 00.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Anna Krupka o sytuacji z działaczami Konfederacji w Kielcach. "Zostałam zaatakowana w zastępstwie"

Anna Krupka / screen z TV Republika

  

Wiceminister sportu Anna Krupka była gościem programu "W Punkt" Katarzyny Gójskiej na antenie Telewizji Republika. Tematem rozmowy było żenujące zachowanie, jakiego dopuścił się wobec niej jeden z kandydatów Konfederacji podczas niedawnej debaty w Kielcach. "Pasuje do nich określenie, że zachowali się raczej jak chłopcy" - mówi Krupka, nazywając ich również "damskimi bokserami politycznymi".

Kilka dni temu w Kielcach odbyła się debata kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Gdy głos zabrała wiceminister sportu Anna Krupka, za jej plecami stanął kandydat Konfederacji Konrad Berkowicz i przyłożył do jej głowy... jarmułkę. [polecam:https://niezalezna.pl/272075-prostacka-zagrywka-polityka-konfederacji-tylko-na-takie-pomysly-go-stac-wideo]

"Panowie szykowali się na zaatakowanie pana posła Tarczyńskiego, co zresztą sami przyznali. Pan Tarczyński nie przyszedł na tę debatę, więc w zastępstwie zostałam zaatakowana ja przez tych dwóch panów z Konfederacji, przez dwóch damskich bokserów politycznych, którzy przygotowali spektakl oparty na nieprawdziwych założeniach"

- powiedziała Anna Krupka w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską w Telewizji Republika.

Konfederacja często atakuje Prawo i Sprawiedliwość, szczególnie w kontekście tzw. ustawy 447.

"Nie mamy żadnych roszczeń z tytułu tych regulacji 447, natomiast panowie lecieli fake newsem, wciskali ludziom ciemnotę. Są środowiska, które chcą ugrać coś na rzekomym antypolonizmie w Izraelu i rzekomym antsemityzmie w Polsce. To karygodne"

- dodaje Krupka.

Kandydatka PiS do europarlamentu została zaatakowana tylko dlatego, że zwróciła uwagę na prorosyjskie wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego. Anna Krupka przyznaje, że ich zachowanie było "żenujące".

"To są osoby, które powołują się na konserwatywne wartości, a zostałam w sposób agresywnie zaatakowana. Pasuje do nich określenie, że zachowali się raczej jak chłopcy"

- mówi.

Czy działacze Konfederacji przeprosili za swoje postępowanie? Okazuje się, że słowo "przepraszam" nie padło.

"Żadnej reakcji nie było, nic takiego nie zostało powiedziane"

- podkreśla kandydatka PiS.

Redaktor Katarzyna Gójska zapytała również, jak to możliwe, że Konfederacja odnosi się do konserwatyzmu, a jej działacze pojawiają się w rosyjskich mediach, takich jak Sputnik - tuba propagandowa Kremla.

"To pokazuje ich absolutną niewiarygodność i niespójność w tym co mówią, w ich opiniach. Pokazuje, że oszukują swoich wyborców, bo na potrzeby przypodobania się elektoratowi patriotycznemu, mieszkańcom ziemi świętokrzyskiej, rzeczywiście składają kwiaty w miejscach, gdzie straceni byli żołnierze wyklęci, a z drugiej strony udzielają wywiadów Sputnikowi i wykazują bardzo prorosyjskie emocje"

- zaznacza Krupka.

"Kto stoi za tego typu ugrupowaniami, jak Konfederacja? Skoro mamy do czynienia z tak wielkim rozejściem się zapowiedzi dotyczących patriotyzmu, a z drugiej strony obserwujemy dążenia prorosyjskie. W czyim interesie oni tak naprawdę działają?"

- zadaje pytanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TV Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl