Publicysta miażdży akcję „Polonez równości”: Był nietolerancyjny i konserwatywny do bólu

"Poloneza Równości" zatańczono na studniówce w warszawskim liceum / youtube.com/Miłość Nie Wyklucza (screenshot)

  

Tomasz Terlikowski w zabawny sposób skomentował akcję „Polonez równości”, która odbyła się w jednym z warszawskich liceów. Podczas studniówki maturzyści zatańczyli tradycyjny polski taniec w parach jednopłciowych - na cześć osób homoseksualnych. "Trzeba jasno powiedzieć, że polonez równości był wykluczający, nietolerancyjny i konserwatywny do bólu" - kpi publicysta.

Sieć obiegł filmik, na którym zarejestrowano niecodzienne wydarzenie. Na studniówce w stołecznym I Społecznym Liceum Ogólnokształcącym Bednarska tegoroczni maturzyści postanowili "wesprzeć" swoich kolegów i koleżanki LGBT+, tańcząc tzw. "Poloneza Równości". Tradycyjny polonez, polski taniec narodowy, został zatańczony w kombinacji... jednopłciowej. Na filmie widać, jak dziewczyna tańczy w parze z dziewczyną, a chłopak z chłopakiem:

Wydarzenie w zabawny sposób skomentował publicysta "Gazety Polskiej" Tomasz Terlikowski. Jego zdaniem, "polonez równości" nosił znamiona... wykluczenia i braku tolerancji:

Polonez równości młodzieży z Bednarskiej nie jest niestety wystarczająco równościowy. Tak się bowiem składa, że wyklucza on zwolenników poliamorii (dlaczego poloneza tańczono w parach, a nie w trojkątach czy sześciokątach?), aseksualnych zwolenników samotności (może ktoś wolałby zatańczyć poloneza zupełnie sam?), sama zaś idea studniówki dyskryminuje wszystkich nie-maturzystów (niby dlaczego tylko maturzyści mają ją obchodzić).

- pisze Terlikowski na Facebooku.

Jednym słowem trzeba jasno powiedzieć, że Polonez równości był wykluczający, nietolerancyjny i konserwatywny do bólu.

- dodaje.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl