Kazimierz Marcinkiewicz ukrywa dochody? Szokujące wyznania jego byłej żony w programie „W punkt”

  

Dzisiejszym gościem programu "W punkt" Katarzyny Gójskiej była Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz - blogerka, pisarka, była żona Kazimierza Marcinkiewicza.  - Jest dowód [na to, że] pan Kazimierz Marcinkiewicz ukrywa dochody - stwierdziła rozmówczyni. - Człowiek wmawiający obywatelom swoje prawdy, który jednocześnie nie przestrzega prawa, nie może być wiarygodny - dodała.

Podczas rozmowy Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz opowiedziała, że nadal czeka na spłacenie jej przez byłego premiera długów alimentacyjnych.

Obecnie dług wynosi ponad 100 tys. złotych. Byłam niezmiernie zdziwiona, że działania moje, jak i komornika, okazały się bezskuteczne. Są pewne etapy ws. ściągalności długu. Wyrok sądu jest wyrokiem. Proces trwał ponad trzy lata. Przyznano mi alimenty. Miałam pewność, że wyrok prawomocny zapewni mi odzyskanie długu

- stwierdziła.

 Komornik nie może ściągnąć dochodu, ponieważ - jest dowód [na to, że]- pan Kazimierz Marcinkiewicz ukrywa dochody. Człowiek wmawiający obywatelom swoje prawdy, który jednocześnie nie przestrzega prawa, nie może być wiarygodny

- mówiła rozmówczyni zaznaczając zarazem, że list otwarty, który wystosowała ostatnio do ministra sprawiedliwości, "był wyrazem mojej bezsilności".

Jak wykazywała, "jeśli pan Marcinkiewicz chce nadal być w mediach, nie może być karany". Jednak, "od momentu prawomocnego wyroku Kazimierz Marcinkiewicz nie wypłaca alimentów".

Była żona Marcinkiewicza podkreśliła, że dochodzi wyłącznie swoich praw.

Mamy tu do czynienia z wyrokiem sądu. Jestem zatem oburzona faktem, że pan Marcinkiewicz zapraszany jest do wielu mediów, gdzie wypowiada się na najróżniejsze tematy

- dodała.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Starcia w Katalonii. Próba zażegnania kryzysu

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/495756

  

Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska odwiedził w sobotę Katalonię, gdzie spotkał się z władzami regionu w celu omówienia kwestii związanych z kryzysem politycznym.

Przedstawiciel rządu Pedra Sancheza spotkał się też z policjantami, którzy ucierpieli w trwających od poniedziałku zamieszkach w Katalonii. W piątek wieczorem Grande-Marlaska podczas konferencji prasowej oszacował liczbę rannych funkcjonariuszy wszystkich formacji policyjnych w Katalonii na 207. Zagroził, że wobec osób odpowiedzialnych za zamieszki wyciągnięte zostaną surowe konsekwencje.

Manifestacje oraz starcia z policją rozpoczęły się kilka godzin po skazaniu w poniedziałek przez Sąd Najwyższy Hiszpanii 9 separatystycznych polityków z Katalonii na 9-13 lat więzienia za organizację w regionie nielegalnego referendum niepodległościowego w 2017 r.

W Barcelonie trwa liczenie strat po nocnych zamieszkach, w których ucierpiało kilkaset osób, w tym 17 policjantów. W największych katalońskich miastach rannych zostało około 100 osób; ponad połowa pokrzywdzonych doznała uszczerbku na zdrowiu w trakcie walk ulicznych w Barcelonie.

Podczas sobotniego spotkania w Barcelonie Grande-Marlaska omówił z Miquelem Buchem, odpowiedzialnym za sprawy wewnętrzne w rządzie Katalonii, kwestie bezpieczeństwa, a także działanie poszczególnych formacji policyjnych.

W sobotę rano hiszpańskie media informowały o przypadkach nadużywania siły przez funkcjonariuszy wobec przypadkowych osób i dziennikarzy obserwujących starcia separatystów z policją. Ucierpieli m.in. przedstawiciele dziennika “El Pais” oraz rozgłośni Catalunya Radio. W piątek wieczorem jeden z separatystów zaatakował w Barcelonie ekipę publicznej telewizji TVE. Redakcje, których przedstawiciele ucierpieli w zamieszkach, opublikowały rano komunikaty na znak solidarności ze swoimi pracownikami.

W nocy zakończył się 24-godzinny strajk w Katalonii, który doprowadził do blokad drogowych oraz odwołania licznych połączeń kolejowych i lotniczych. Przed południem wciąż kilkadziesiąt tras szybkiego ruchu w regionie było nieprzejezdnych.

W sobotę po południu żądanie natychmiastowego spotkania z premierem Hiszpanii wystosował szef katalońskiego gabinetu Quim Torra. Premier regionalnego rządu twierdzi, że za licznymi starciami separatystów z policją stoi niewielka grupa radykalnych bojówkarzy, a regionalny gabinet nie popiera aktów przemocy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl