USA odkrywają karty. Niespodziewana obietnica dla Polski przed szczytem w Warszawie

Donald Trump / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Coraz więcej pozytywnych słów i zapowiedzi przed jutrzejszą konferencją bliskowschodnią w Warszawie. Pochwały od Waszyngtonu dla rozwoju polskiej gospodarki i zapowiedzi korzyści handlowych. Uznanie dla starań Warszawy dot. niezależności energetycznej. - Podczas wizyty w Polsce sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo ogłosimy nowe inicjatywy, które wzmocnią zaangażowanie USA w rejonie Europy Środkowej - zapowiada dziś komunikacie amerykański Departament Stanu.

„Tak, jak przez całe dziesięciolecia Stany Zjednoczone wspierały Polaków w ich walce o prawa polityczne, gospodarcze, religijne oraz inne prawa człowieka, tak i dzisiaj stoimy ramię w ramię jako sojusznicy”

- zapewnił.

Zobowiązania USA wobec NATO i państw sojuszniczych są „trwałe i niezmienne”, a Polska zasługuje na szczególne wyróżnienie jako „mocny sojusznik w NATO” i kraj już wypełniający założenia inwestycyjne na obronę Sojuszu - wskazał Departament Stanu.

Przypomniał, że we wrześniu 2018 r. prezydent Donald Trump i prezydent Andrzej Duda podpisali Wspólną deklarację o polsko-amerykańskim partnerstwie strategicznym, „podkreślającą fakt, że USA i Polska będą nadal poszerzać opartą na priorytetach współpracę pogłębiającą relacje w zakresie bezpieczeństwa”.

„Będziemy traktować sojuszników jak sojuszników i spodziewamy się, że będą oni wywiązywać się ze swoich zobowiązań sojuszniczych” - podkreślono w komunikacie. „Wolne media, niezależne sądownictwo i silne społeczeństwo obywatelskie to trzy główne podwaliny zdrowej demokracji” - napisał Departament Stanu.

Zapowiedział, że podczas wizyty w Polsce Pompeo ogłosi nowe inicjatywy, które wzmocnią zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w rejonie Europy Środkowej.

„W Europie Środkowej zwiększamy amerykańskie wsparcie w walce z korupcją, współpracujemy ze służbami porządkowymi i rozwijamy dziennikarstwo śledcze, by móc prześledzić związki między lokalną korupcją a rosyjskimi i chińskimi wpływami”

- wyjaśniono.

Zapowiedziano też zwiększenie wsparcia dla niezależnych mediów lokalnych we wszystkich czterech krajach Wyszehradu, w których, jak pisze resort, Waszyngton kładzie nacisk na tworzenie nowych możliwości wymiany, podnosi umiejętności pracowników i poprawia praktyki biznesowe, aby w większym stopniu uniezależnić lokalne media od rządowych dotacji. Zapewniono też o chęci pogłębiania więzi kulturalnych między Polską a USA.

Stany Zjednoczone - jak podkreślono - opowiadają się za zasadą podziału władzy i niezależności sądowniczej.

Zwrócono też uwagę na aspekt gospodarczy. „Polska jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się gospodarek w Europie, a Stany Zjednoczone cenią sobie silne więzi handlowe i biznesowe z Polską”. W 2018 r. obroty w handlu dwustronnym i usługach między Polską a USA osiągnęły ok. 19 mld dolarów - wskazano.

Dodano, że Waszyngton prowadzi również rokowania na rzecz wzmocnienia więzi handlowych z UE, „których Polska jako członek Unii Europejskiej może być beneficjentem”. Związki gospodarcze USA i UE są największe na świecie i stanowią 1 bilion dolarów w wymianie towarów i usług - poinformowano.

Podkreślono, że „Stany Zjednoczone popierają europejskich sojuszników w ich dążeniu do osiągnięcia niezależności energetycznej poprzez dokonywanie zakupów energii na sprawiedliwych zasadach rynkowych i tym samym zmniejszając prawdopodobieństwo, że któryś z dostawców energii będzie wywierał polityczną presję”.

„Oba kraje zobowiązują się wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne poprzez zróżnicowanie dostaw dla Polski i w szerszej perspektywie dla Europy jako całości. Podobnie jak Polska, Stany Zjednoczone przeciwstawiają się realizacji projektu rurociągu Nord Stream 2” - zapewniono.

W dokumencie złożono też Polsce gratulacje w związku z „imponującymi dokonaniami na rzecz dywersyfikacji źródeł dostaw energii, w tym inwestycji w infrastrukturę, jaką jest terminal skroplonego gazu ziemnego LNG w północno-zachodniej Polsce, gdzie pierwsza dostawa amerykańskiego gazu miała miejsce w czerwcu 2017 r.”.

Zwrócono też uwagę na potencjał „jeszcze większej współpracy energetycznej między Polską a Stanami Zjednoczonymi w dziedzinie źródeł odnawialnych i energetyce jądrowej”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ktoś zastrasza ukraińskich VIP-ów?

/ Tohaomg [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

  

Zwolennicy reform na Ukrainie stali się celem kampanii zastraszania, która ma "sparaliżować ich działania" i ich "uciszyć" - alarmuje ukraiński bank centralny w oświadczeniu wydanym po spaleniu się domu byłej szefowej tego banku, Walerii Hontariewej.

"To już nie jest seria incydentów, to jest TERROR. Na celu ma zastraszyć zwolenników reform, dawnych i obecnych, sparaliżować nasze działania, uciszyć nas. Nie będziemy cicho"

- głosi oświadczenie banku centralnego.

Komunikat pojawił się dzień po tym, jak położony pod Kijowem dom byłej prezes tej instytucji całkowicie spłonął w poniedziałek wieczorem. Policja przekazała we wtorek, że bada sprawę pod kątem podpalenia.

Hontariewa od dawna twierdziła, że otrzymuje pogróżki od ukraińskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego. Kierowała ona bankiem centralnym w 2016 r., czyli wtedy, gdy należący do Kołomojskiego PrivatBank został znacjonalizowany z powodu stwierdzonych przestępstw finansowych.

To trzeci już podejrzany incydent dotyczący Hontariewej, obecnie współpracowniczki londyńskiego think tanku Institute of Global Affairs. Pod koniec sierpnia została ona potrącona w Londynie przez przejeżdżający samochód, a wcześniej w tym samym miesiącu samochód zarejestrowany na jej synową został podpalony w Kijowie.

Ponadto w ostatnim czasie policja przeszukała dom Hontariewej w ramach dochodzenia wobec urzędników odpowiedzialnych za nacjonalizację Privatbanku.

Kołomojski twierdzi, że nie ma związku z tymi zajściami. Przekonuje też, że jego słowa z wcześniejszego wywiadu o tym, że "pomoże" Hontariewej w powrocie z Londynu do kraju, nie stanowiły groźby.

Rzeczniczka prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Julia Mendel, napisała na Twitterze, że szef państwa "oczekuje od odpowiednich służb niezwłocznego zbadania tej prowokacji". Podkreśliła, że sprawa podpalenia powinna być przez służby traktowana priorytetowo.

W 2016 r. rząd ukraiński znacjonalizował PrivatBank, największego pożyczkodawcę w kraju, gdy regulatorzy uznali go za niewypłacalny w wyniku oszustw na kwotę 5,5 mld dol. Władze wszczęły postępowanie wobec właścicieli banku - Kołomojskiego i Hennadija Boholubowa, ci zaś zaskarżyli decyzję o nacjonalizacji. Nieoficjalne rozmowy w sprawie ugody, zawieszone za prezydentury poprzedniego szefa państwa Petra Poroszenki, zostały wznowione, gdy wiosną br. prezydentem Ukrainy został Zełenski - podał "Financial Times".

Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk, cytowany przez "FT", powiedział, że Zełenski będzie dążył do kompromisowego rozwiązania w sprawie PrivatBanku. Jak zauważa gazeta, słowa te prawdopodobnie wzmogą obawy zachodnich państw popierających rząd Zełenskiego, wywołane siecią powiązań między nowym prezydentem a Kołomojskim, które kładą się cieniem ma reformatorskich planach nowego szefa państwa i jego wysiłkach na rzecz odprężenia w relacjach z Rosją.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl