Wyrok w głośnej sprawie fałszerzy dokumentów

zdjęcie ilustracyjne / qimono CC0

  

Sąd Najwyższy 19 lutego ogłosi orzeczenie w sprawie kasacji złożonych w głośnej sprawie korupcji i fałszowania dokumentacji medycznej, w której m.in. skazano na 8 miesięcy więzienia producenta filmowego Lwa R. Kasacje wniesiono wobec sześciu osób skazanych i jednej uniewinnionej.

Dziś SN na rozprawie przez blisko cztery godziny rozpoznał kasacje wniesione przez obrońców oraz prokuraturę, w tym m.in. prokuratora generalnego. Obrońcy skazanych - w tym Lwa R. - wnioskują o przekazanie ich spraw do ponownego rozpoznania, bądź uniewinnienie. Także prokuratura w kasacjach wniesionych na niekorzyść osób osądzonych w sprawie - wobec jednej osoby uniewinnionej i trzech osób skazanych, w tym producenta filmowego - wnioskuje o ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd apelacyjny.

Jak powiedział sędzia SN Andrzej Tomczyk, odroczenie orzeczenia w sprawie do 19 lutego jest konieczne, gdyż w związku z kasacjami przed sądem „stoi wiele problemów do rozwiązania”. Tematyka kasacji dotyczyła wielu aspektów - m.in. wykorzystania i oceny zeznań świadka koronnego w sprawie, dostępu do materiałów niejawnych dla stron postępowania oraz sposobu uzasadnienia wyroku dokonanego przez sąd II instancji.

W październiku 2017 r. prawomocne orzeczenie w tym procesie wydał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wówczas sąd ten zmienił wyrok SO wobec Lwa R. i orzekł wobec niego prawomocnie karę 8 miesięcy więzienia (niemal sześć miesięcy spędził on w tej sprawie w areszcie). Pierwotnie SO w Warszawie w czerwcu 2016 r. wymierzył R. karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu.

SA utrzymał wówczas w większości wyroki wobec pozostałych skazanych przez SO. Najwyższy wyrok 5 lat więzienia usłyszał znany adwokat mec. Robert D. - według sądu m.in. przyjął on 120 tys. zł za pośrednictwo w załatwieniu „lewego” zwolnienia lekarskiego dla skazanego przestępcy, aby nie trafił on za kraty. Wobec adwokata orzeczono też 8-letni zakaz wykonywania zawodu. Obniżono zaś z 3,5 roku do 2,5 roku karę więzienia wobec lekarki Marii Ż.-L., która dostała także 10-letni zakaz wykonywania zawodu. Kary bezwzględnego więzienia wymierzono wówczas także Andrzejowi P. (2,5 roku), Jarosławowi R. (1,5 roku) oraz Rafałowi K. (1 rok i 2 miesiące). SA uniewinnił natomiast jedną z oskarżonych - mec. Luizę T.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Heather Nauert wycofała się z kandydowania na ambasadora USA przy ONZ

Heather Nauert / The White House from Washington, DC [Public domain]

  

Heather Nauert, która w grudniu została nominowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ogłosiła, że ze względów rodzinnych wycofuje swoją kandydaturę – poinformował w sobotę (czasu miejscowego) Departament Stanu.

W wydanym przez resort oświadczeniu Nauert podziękowała Trumpowi i sekretarzowi stanu Mike'owi Pompeo za nominację, podkreśliła jednak, że "dwa ostatnie miesiące były dla mojej rodziny wyczerpujące, dlatego w najlepszym interesie mojej rodziny będzie, gdy wycofam się z ubiegania o to stanowisko".

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział, że Nauert "nadal będzie wielką reprezentantką tego narodu".

Biały Dom jeszcze oficjalnie nie przedłożył nominacji Nauert do zatwierdzenia przez Senat.

Jak podaje CNN, prezydent Trump wkrótce ogłosi nową kandydaturę. Według źródła, na które powołuje się agencja Reutera, możliwym kandydatem jest obecny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell, były rzecznik prasowy ONZ.

W opublikowanym oświadczeniu nie sprecyzowano, jakie problemy rodzinne wpłynęły na decyzję Nauert. Dziennik "Washington Post" zauważył jednak, że dzieci i mąż Nauert pozostali w Nowym Jorku, podczas gdy ona sama pracowała w Waszyngtonie. Lokalne media piszą też, że powodem mogła być niania, którą Nauert w przeszłości zatrudniała do opieki nad swoimi dziećmi - kobieta ta przebywała w USA legalnie, ale nie miała wizy uprawniającej ją do podjęcia pracy zarobkowej.

Nauert jest absolwentką renomowanego wydziału dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W kwietniu 2017 roku została rzeczniczką Departamentu Stanu, a na początku 2018 roku objęła również obowiązki podsekretarza ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jej nominacja na - jak zauważa Reuters - bardzo eksponowane na arenie międzynarodowej stanowisko ambasadora USA przy ONZ wywołała komentarze wypominające jej brak doświadczenia w dyplomacji. Wskazywano, że pozostali stali członkowie w Radzie Bezpieczeństwa - Francja, Wielka Brytania, Chiny i Rosja - reprezentowani są przez doświadczonych dyplomatów.

Nauert miała zastąpić na stanowisku w ONZ Nikki Haley, byłą gubernator Karoliny Południowej, która w chwili objęcia tej funkcji również nie miała znaczącego doświadczenia w polityce międzynarodowej i dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl