Nowelizacja Kodeksu wyborczego z podpisem prezydenta. Wprowadza spore zmiany

/ prezydent.pl

  

Prezydent Andrzej Duda podpisał dzisiaj nowelizację Kodeksu wyborczego - nowela m.in. ogranicza bierne prawo wyborcze w wyborach na wójta, burmistrza i prezydenta miasta oraz przywraca jedną obwodową komisję wyborczą w wyborach do Sejmu, Senatu, PE oraz prezydenckich.

Ustawa wejdzie w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Według nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PiS osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe na każdą karę, a nie tylko na karę pozbawienia wolności, nie będzie miała prawa wybieralności w wyborach na wójta, burmistrza, prezydenta miasta.

Nowela zakłada też powrót do jednej obwodowej komisji wyborczej w wyborach do Sejmu, Senatu, Parlamentu Europejskiego oraz prezydenckich. Dwie komisje wyborcze - ds. przeprowadzenia głosowania i ds. ustalenia wyników głosowania - będą powoływane tylko przy wyborach samorządowych i przy ponownych wyborach samorządowych.

Zgodnie z nowelizacją, skład każdej obwodowej komisji wyborczej związany jest z wielkością obwodu głosowania. W obwodach do 1000 mieszkańców w skład komisji wyborczej powołuje się 7 osób, w obwodach głosowania od 1001 do 2000 mieszkańców - 9 osób, w obwodach głosowania od 2001 do 3000 mieszkańców - 11 osób, a w obwodach głosowania powyżej 3000 mieszkańców - 13 osób. Dotychczas w skład obwodowej komisji wyborczej wchodziło 9 członków.

Nowela zwiększa także liczbę członków obwodowych komisji wyborczych w obwodach głosowania utworzonych za granicą. W skład takiej komisji powołuje się od 4 do 12 osób (a nie jak dotychczas od 4 do 8 osób) spośród kandydatów zgłoszonych przez pełnomocników wyborczych lub upoważnione przez nich osoby oraz jedną osobę wskazaną przez konsula.

Zgłoszenia kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych dokonuje się najpóźniej 30 dniu przed dniem wyborów (termin 30-dniowy obowiązywał do tej pory tylko w przypadku wyborów samorządowych). Kandydaci na członków obwodowej komisji wyborczej muszą mieć ukończone 18 lat na dzień zgłoszenia do komisji.

W obwodach odrębnych (np. w szpitalach, zakładach pomocy społecznej, zakładach karnych i aresztach śledczych) liczba członków komisji została zmniejszona z 6 do 5 osób.

Zgodnie ze zmianami, zgłoszenia do składów obwodowych komisji wyborczych mogą być dokonywane bezpośrednio przez wyborców - komisarz wyborczy może uzupełnić skład komisji o takie osoby, jeżeli liczba zgłoszonych kandydatów jest mniejsza niż ustawowy skład liczbowy obwodowej komisji wyborczej.

Nowelizacja przewiduje również, że decyzję o wpisaniu lub o odmowie wpisania do rejestru wyborców osoby stale zamieszkującej na obszarze gminy bez zameldowania na pobyt stały, wydaje wójt w terminie pięciu, a nie jak dotychczas trzech dni, od dnia wniesienia wniosku; wyborca do złożonego wniosku będzie musiał dołączyć adres czasowego przebywania.

Zgodnie z nowymi przepisami, osoby spokrewnione z kandydatami w wyborach mogą być członkami obwodowych komisji wyborczych w innych okręgach wyborczych, niż okręg, w którym kandyduje osoba z nimi spokrewniona.

Nowela ujednolica przepisy dotyczące wygaśnięcia mandatów radnych i wójtów oraz mandatów posłów, senatorów oraz posłów do PE. Mandat wójta, burmistrza i prezydenta miasta oraz radnego wygasa automatycznie z dniem wyboru na posła, senatora czy posła do PE. Dotychczas radnemu lub wójtowi wybranemu na posła, senatora lub posła do PE, przysługiwał dwutygodniowy okres na podjęcie decyzji, czy chce sprawować dotychczasową funkcję, czy też objąć mandat posła, senatora czy posła do PE. Na postanowienie komisarza wyborczego, stwierdzającego wygaśnięcie mandatu radnego lub wójta nie będzie przysługiwała skarga do sądu administracyjnego.

Według noweli Kodeksu wyborczego w skład okręgowej komisji wyborczej będzie wchodziło od 4 do 10 sędziów i z urzędu, jako przewodniczący komisarz wyborczy, a w skład rejonowej komisji wyborczej 4 sędziów i z urzędu jako jej przewodniczący komisarz wyborczy. Dotychczas w skład okręgowej i rejonowej komisji wchodził przewodniczący. Zgodnie z uzasadnieniem zmiana podyktowana jest faktem, że w obowiązującym stanie prawnym komisarze wyborczy nie muszą być sędziami.

Nowelizacji dała też prawo przewodniczącemu PKW, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, w sprawach niecierpiących zwłoki, z własnej inicjatywy lub na wniosek członka albo sekretarza PKW, do podjęcia uchwały przez Państwową Komisję Wyborczą w trybie obiegowym. Uchwały w trybie obiegowym zapadają większością głosów w obecności co najmniej 2/3 jej pełnego składu. Członek PKW może złożyć sprzeciw wobec podjęcia uchwały w trybie obiegowym w terminie wyznaczonym do podjęcia uchwały. W przypadku złożenia sprzeciwu projekt uchwały rozpatruje się na najbliższym posiedzeniu Komisji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Izraelski historyk bierze stronę Polaków. „Stosunek do Polski graniczy z histeryczną obsesją”

zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

„Izraelczycy domagają się, by Polska przyznała, że kolaborowała z Nazistami podczas mordowania Żydów. To się nigdy nie stanie, ponieważ to nie jest prawda” - pisze dla internetowego wydania "Haaretz" historyk Daniel Blatman. W niezwykle mocnych słowach odniósł się do słów Israela Katza - szefa MSZ Izraela. „Czy naprawdę spodziewał się, że splunie w twarz dumnego narodu, a oni uznają to za słodkie perfumy?” - pyta historyk retorycznie.

Nie milkną echa skandalicznej wypowiedzi p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza, który w jednym z wywiadów stwierdził, że "Polacy antysemityzm wyssali z mlekiem matki". Na szczęście coraz więcej pojawia się głosów negujących tego typu wypowiedzi. Wśród nich są głosy nawet izraelskiej prasy. Historyk Daniel Blatman napisał na ten temat szeroką opinię dla internetowego wydania "Haaretz".

[polecam:https://niezalezna.pl/259980-mocne-slowa-premiera-morawieckiego-w-izraelskiej-gazecie-o-katzu-to-nic-innego-jak-rasizm]

„O czym myślał nasz sprytny nowy minister spraw zagranicznych? Czy naprawdę spodziewał się, że splunie w twarz dumnego narodu, a oni uznają to za słodkie perfumy?”

- pyta historyk.

„Odpowiedź polskiego premiera Mateusza Morawieckiego pokazuje, że jeśli chodzi o polską narrację w sprawie Holokaustu, to jego kraj nie zamierza odpuszczać cynicznym izraelskim politykom, którzy szukają politycznych punktów kosztem polskiej pamięci narodowej”

- czytamy dalej na haaretz.com

Jak dodaje Blatman izraelscy historycy, „wraz z samozwańczymi ekspertami w dziedzinie historii polskiego Holokaustu, mówią nam w kółko, że polski rząd jest ekstremistycznym nacjonalistycznym rządem, który przepisuje historię i blokuje krytyczne badania nad rolą Polaków w żydowskim ludobójstwie podczas Holokaustu”.

[polecam:https://niezalezna.pl/259633-rzad-netanjahu-i-katz-musza-przeprosic-polske-mocne-slowa-autora-najwiekszego-izraelskiego-dziennika]

„Problem polega na tym, że w Izraelu stosunek do Polski graniczy z histeryczną obsesją. I to w połączeniu z niewiarygodną ignorancją”

- zaznacza autor artykułu.

I dodaje, że w izraelskich szkołach o historii polskich Żydów nie mówi się praktycznie wcale, a już w ogóle o Polskiej historii.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: haaretz.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl