Zgrupowanie nurków Marynarki Wojennej

/ mat. 3. FOkr. / http://3fo.wp.mil.pl/pl/4_879.html

  

Na obiektach Wojskowego Ośrodka Szkoleniowo-Kondycyjnego w Mrągowie trwa zimowe zgrupowanie poligonowe nurków Marynarki Wojennej. Marynarze doskonalą m.in. umiejętności prowadzenia działań w warunkach podlodowych i szukania obiektów za pomocą sonaru. Na jeziorze Czos szkolili się nurkowie Brzegowej Grupy Ratowniczej, nurkowie minerzy 12 i 13 dywizjonu trałowców oraz nurkowie inżynierii 8 i 43 batalionu saperów - informuje 3. Flotylla Okrętów.

Najważniejszym elementem jest szkolenie techniki nurkowania pod lodem, gdzie nurek przebywa w przestrzeni zamkniętej i nie ma możliwości samodzielnego wynurzenia na powierzchnię poza przygotowanymi otworami. Nurkowie o niższych kwalifikacjach nurkują z wykorzystaniem autonomicznego sprzętu nurkowego zasilanego powietrzem, a nurkowie minerzy i starsi nurkowie minerzy w aparatach o obiegu półzamkniętym zasilanych mieszaninami oddechowymi. W czasie zgrupowania trenowano także elementy poszukiwania i identyfikowania obiektów pod wodą. Poza nurkami, szkolenie przechodzą także operatorzy sonarów i pojazdów podwodnych typu ROV. Ponadto nurkowie minerzy trenują poszukiwanie obiektów za pomocą podwodnych wykrywaczy min, identyfikację i neutralizację przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych oraz wydobywanie na powierzchnię przedmiotów w warunkach ograniczonej widzialności i w warunkach zimowych - podaje oficjalny portal 3. FOkr. 

Nurkowie inżynierii z 8 i 43 bsap oprócz nurkowania w sprzęcie autonomicznym, zasilanym powietrzem, doskonalą umiejętności wykonywania prac podwodnych z wykorzystaniem zestawu narzędzi hydraulicznych z „Morskiego kontenera wsparcia inżynieryjnego”, polegające na montażu elementów budowli hydrotechnicznych, cięciu elementów konstrukcyjnych oraz kruszeniu przedmiotów skalnych i betonowych pod wodą - czytamy.

Uzupełnieniem nurkowania pod lodem jest szkolenie medyczne, w czasie którego przeprowadzane są akcje ratownicze z zaimprowizowanymi wypadkami ratowniczymi np. wypadek jednego z nurków, holowanie nurka do przerębli, wydobycie na powierzchnię i leczenie w komorze dekompresyjnej - informuje 3. Flotylla

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 3. FOkr.
Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz, z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu, walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl