Komisja Europejska powinna zaskarżyć też unijny Trybunał? Padł konkretny argument

Komisja Europejska / pixabay.com/CC0/dimitrisvetsikas1969

  

Rozwiązania podobne do tych, które kwestionuje Komisja Europejska w swojej skardze dotyczącej ustawy o Sądzie Najwyższym, funkcjonują w innych państwach członkowskich, a także w samym Trybunale Sprawiedliwości UE - powiedział dzisiaj dziennikarzom po rozprawie pełnomocnik Polski Bogusław Majczyna.

Dzisiaj około południa w Trybunale Sprawiedliwości UE zakończyła się rozprawa dotyczące skargi, którą przeciwko Polsce wniosła Komisja Europejska. Chodzi o przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym, na mocy których wiek przejścia sędziów SN w stan spoczynku został obniżony do 65 lat. Polska zmieniła już te przepisy, ale KE nie wycofała swojej skargi.

W rozmowie z dziennikarzami po rozprawie Majczyna powiedział, że rozwiązania bardzo podobne do tych, zawartych w polskiej ustawie o SN, które zostały zakwestionowane przez KE, funkcjonują w innych państwach członkowskich, a także w samym Trybunale Sprawiedliwości UE.

- Dlatego chcielibyśmy, żeby to podejście do kwestii niezawisłości sądownictwa odnosiło się w takim samym zakresie do wszystkich sądów unijnych

 - wskazał.

Kwestię tę poruszył też wcześniej podczas rozprawy, mówiąc, że "Polska nie chce być chłopcem do bicia i państwem, które jest jako jedyne na dywaniku, gdy podobne rozwiązania funkcjonują w Trybunale Sprawiedliwości UE i innych krajach członkowskich".

Jak wyjaśnił dziennikarzom, w sytuacji, gdy KE zarzuca Polsce naruszenie zasady niezawisłości, ponieważ prezydent ma uprawnienie do decydowania o przedłużaniu o 3 lata okresu czynnej służby sędziego po osiągnieciu przez niego wieku emerytalnego, trzeba zauważyć, że przedłużanie mandatu sędziów Trybunału Sprawiedliwości UE na kolejne 6-letnie kadencje następuje w sposób uznaniowy i jest to wyłączną decyzją rządów państw członkowskich.

- Stąd moja uwaga, która wskazuje, aby zasady czy wymaganie dotyczące niezawisłości sędziów unijnych stosować jednolicie do wszystkich sędziów unijnych

- zaznaczył.

Dziennikarzom powiedział, że absolutnie nie przekonały go argumenty KE o powodach niewycofania skargi dotyczącej SN.

- Jest utrwaloną praktyką Komisji, że w sytuacji, gdy jej zarzuty zostają uwzględnione w trakcie postępowania przed sądem - a ta sprawa to nie jest sprawa, w której KE wnosi o zasądzenie kar pieniężnych - Komisja zawsze skargi wycofuje

 - wskazał. Jak dodał, to dlatego, że jedynym celem postępowania przed TSUE jest doprowadzenie od usunięcia uchybienia.

Jego zdaniem w obecnej sytuacji postępowanie przed TSUE traci sens.

- W związku z tym my uważamy, że Komisja powinna tę skargę wycofać. Jednak jak usłyszeliśmy od pełnomocnika Komisji, nie ma takiego zamiaru. W związku z czym czekamy na wyrok

- powiedział.

Podkreślił też, że dla UE dobre byłoby to, aby stosowano wobec wszystkich państw członkowskich zasady, które zostały utrwalone w praktyce.

- Jedną z takich zasad jest to, że w przypadku uwzględnienia zarzutów Komisji, w toku postępowania Komisja tę skargę wycofuje

- zaznaczył.

Nie odpowiedział na pytanie, jakiego wyroku spodziewa się w tej sprawie.

- Poczekajmy na opinię rzecznika (generalnego), poczekajmy na wyrok

 - oświadczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sytuacja w górnictwie: związkowcy chcą pilnego spotkania

/ hangela

  

Górnicze związki zawodowe wnioskują o pilne zwołanie posiedzenia Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników, aby rozmawiać o bieżącej sytuacji sektora węglowego. W ocenie górniczej Solidarności w górnictwie narastają problemy wymagające pilnych działań.

Wniosek o zwołanie posiedzenia zespołu związkowcy z górniczej "S" skierowali do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Według przedstawicieli Solidarności, zespół powinien zebrać się najpóźniej 25 lipca. Jeżeli tak się nie stanie, związek grozi "podjęciem radykalnych działań". Swój wniosek motywuje "rosnącymi niepokojami społecznymi w spółkach węglowych".

Zespół Trójstronny do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników jest najstarszym tego typu forum dialogu, powołanym w wyniku ustaleń strony rządowej ze związkowcami w grudniu 1992 r., i reaktywowany porozumieniem zawartym po górniczych strajkach wiosną kolejnego roku. Strona rządowa reprezentowana jest przez przedstawicieli ministerstw, m.in. energii, środowiska, finansów oraz rodziny, pracy i polityki społecznej. W skład zespołu wchodzą także związkowcy i pracodawcy.

Szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek poinformował, że związkowcy zwrócili się o zwołanie posiedzenia zespołu w trybie pilnym.

"Przez ostatnie cztery lata wszyscy byliśmy karmieni propagandą sukcesu. Wszędzie była mowa o wstawaniu górnictwa z kolan. Powoływano się przy tym na rozmaite statystyki. Tylko jak to jest, że po czterech latach rzekomego wstawania z kolan spółki węglowe - Polska Grupa Górnicza, Tauron Wydobycie czy Węglokoks Kraj - mają coraz większe problemy?"

- powiedział Hutek, cytowany w informacji górniczej "S".

Przypomniał, że związek już kilka miesięcy temu w pismach do ministra sygnalizował pojawiające się w górnictwie problemy. "Jako górnicza Solidarność nieraz ostrzegaliśmy przed zagrożeniami, jakie wisiały nad poszczególnymi spółkami węglowymi, a teraz stały się rzeczywistością" - uważa szef największej górniczej centrali związkowej.

Związkowcy wskazywali m.in. na rosnące problemy polskich producentów z wydobyciem i zbytem węgla oraz skutki rekordowego w ub. roku importu tego surowca do Polski.

Apelowali też o zmniejszenie obciążeń fiskalnych górnictwa.

"W ciągu najbliższego tygodnia musimy usiąść do stołu i wypracować konkretne wnioski, które potem zostaną skutecznie wdrożone. Innej możliwości nie widzimy. Górnicy nie chcą już słuchać tego, jak jest dobrze, skoro na co dzień widzą, że wcale tak dobrze nie jest"

- podsumował Bogusław Hutek.

W miniony poniedziałek na stanowisko wiceministra energii odpowiedzialnego m.in. za sprawy górnictwa został powołany senator PiS Adam Gawęda. W poniedziałkowej rozmowie z PAP nowy wiceminister podkreślał rolę odpowiedzialnego dialogu ze stroną społeczną.

„To jest rzecz zasadnicza. Wszystkie zmiany, wszystkie sprawy, które mają na celu unowocześnienie górnictwa i poprawę efektywności, dotykają także obszaru pracy i zatrudnienia. W związku z tym wszystkie te elementy powinny być i będą – w moim przekonaniu – w sposób racjonalny, w drodze konsensusu i odpowiedzialnego dialogu rozwiązywane ze stroną społeczną”

– powiedział wiceminister.

Jego zdaniem, strona społeczna w górnictwie jest „bardzo odpowiedzialnym partnerem”, choć wymagającym. „Strona społeczna widzi proces transformacji. Uważam, że jeśli siądziemy do stołu i w sposób uczciwy nakreślimy wspólne możliwe cele do realizacji, i znajdziemy taki konsensus, to później w sposób odpowiedzialny będziemy go razem realizować. Dlatego upatruję dobrej współpracy ze stroną społeczną” – mówił wiceszef Ministerstwa Energii.

Ocenił, że rozmowy ze stroną społeczną są i będą trudne. „One zawsze będą bardzo trudne, ale wiem, że wszystko to, co przy stole się uzgadniało, jeśli było uczciwie realizowane, to strona społeczna też to potrafiła docenić” – podsumował Adam Gawęda.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl