Rząd walczy z mafią lekową

/ FLICKR/GLOBAL PANORAMA/CC BY-SA 2.0

  

- Rząd przyjął projekt noweli prawa farmaceutycznego, która jest wymierzona w tzw. mafię lekową - poinformował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Minister dodał, że refundowane leki były wyprowadzone poza granice Polski i sprzedawane z zyskiem.

Rząd przyjął bardzo ważną ustawę, ustawę, która jest wymierzona w tzw. mafię lekową, która powoduje poważne zagrożenie dla setek tysięcy Polaków, którzy potrzebują leków ratujących zdrowie i życie

 - poinformował na konferencji prasowej minister Ziobro.

Minister zaznaczył, że wiele z tych leków jest refundowanych przez państwo.

Grupy przestępcze wyprowadzają je w różny sposób poza granice kraju i sprzedają z zyskiem kosztem polskich pacjentów

 - wskazał.

Zbigniew Ziobro dodał, że straty z tego tytuły mogą sięgać wielu milionów złotych.

Polacy byli pozbawiani leczenia, co stwarzało realne zagrożenie dla ich życia i zdrowia. Polskie państwo, aby mogło w sposób skuteczny zapobiegać tego rodzaju przestępczości przyjęło dzisiaj przez decyzję rządu projekt zmian w ustawie prawo farmaceutyczne, które - w naszym przekonaniu - zmieni tę sytuację, tak, że będziemy mogli w sposób bardziej skuteczny chronić interesy polskich pacjentów

 - powiedział.

Szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że "poprzednia koalicja rządząca złagodziła odpowiedzialność karną w części, jeżeli chodzi o tego rodzaju przestępczość, czym ułatwiła w naszej ocenie ten proceder przestępczy".

Projekt noweli prawa farmaceutycznego autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zmienia przepisy dotyczące penalizacji nielegalnego wytwarzania i dystrybucji produktów leczniczych oraz skupu produktów leczniczych z rynku detalicznego w celu ich sprzedaży i wywozu za granicę. Chodzi m.in. o wprowadzenie instrumentów prawnych, dzięki którym możliwe będzie skuteczne przeciwdziałanie procederowi tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji deficytowych produktów leczniczych. Projekt systematyzuje także przepisy dotyczące zasad prowadzenia kontroli przez Państwową Inspekcję Farmaceutyczną. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy pożar katedry Notre Dame wstrząśnie Francją? Czuć wiarę w renesans katolicyzmu

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Liczne profanacje kościołów powodują obawy o stan i przyszłość katolicyzmu we Francji, ale niektórzy mają nadzieję, że solidarność, jaka narodziła się po pożarze Notre Dame, pozwoli na renesans „najstarszej córki Kościoła”, jak nazywano kiedyś ten kraj.

W noc tragicznego pożaru prezydent Republiki Francuskiej Emmanuel Macron, patrząc na płonącą katedrę, uściskał rektora Notre Dame Patricka Chauveta i arcybiskupa Paryża Michela Aupetita. Chwilę wcześniej w krótkim, improwizowanym przemówieniu powiedział, że szczególnie myśli o katolikach, których szczególnie dotyka to nieszczęście.

Były proboszcz paryskiej parafii Św. Jerzego Frederic Roder wyznał, że po tych słowach – a podobnie wypowiadali się inni politycy, społecznicy i artyści – promyk nadziei zaświtał w sercach francuskich katolików. [polecam:https://niezalezna.pl/268434-pozar-katedry-notre-dame-to-znak]

Na drugi dzień w przemówieniu do narodu prezydent o chrześcijanach już nie wspomniał. Arcybiskup Paryża stwierdził, że „odrobina współczucia dla katolickiej wspólnoty byłaby czymś sympatycznym”.

„Katolik to nie jest brzydkie słowo”

– przypomniał z goryczą kapłan, tłumacząc, że słowo pochodzi z greckiego i oznacza „powszechny”.

Socjolog Jerome Fourquet z instytutu badania opinii IFOP w niedawno wydanej książce „L’Archipel Francais” tłumaczy negatywne nastawienie do katolików zderzeniem walczącego laicyzmu z niewygasłym przekonaniem o potędze Kościoła we Francji. Statystyki wskazują jednak, że tylko niewiele więcej niż połowa Francuzów uważa się za katolików, a mniej niż 5 proc. chodzi do kościoła przynajmniej raz w miesiącu.

„Katolicy cierpią podwójną karę. Obecnie stali się mniejszością, ale mają mniejszą ochronę niż inne wyznania”

– pisze Fourquet

Zwraca on też uwagę na symptomy upadku wartości chrześcijańskich. [polecam:https://niezalezna.pl/267843-czy-pozar-notre-dame-to-jedynie-przypadek-od-poczatku-lutego-we-francji-zniszczono-10-kosciolow]

Zawiera się bardzo mało ślubów kościelnych, ale narodziny dzieci poza małżeństwem stały się normą większościową. Choć Kościół je potępia, prawo do aborcji, tak samo jak małżeństwa homoseksualne są przychylnie przyjmowane przez większość społeczeństwa. To wszystko świadczy o tym, że popękane są już chrześcijańskie fundamenty społeczeństwa”

- podkreśla.

Mimo wszystko, po ostatnich wydarzeniach czuć u niektórych wiarę, że łuna nad Notre Dame może stać się iluminacją narodowej duszy Francji i że znów będzie ona prawowicie zwać się „najstarszą córką Kościoła”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl