Kiedy nowy stadion Ruchu Chorzów?

/ Paweł Drozd, on Wiki Drozdp; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

  

Nowy miejski stadion piłkarskiego Ruchu Chorzów powinien powstać do 2022 roku – zapowiedział prezydent Chorzowa Andrzej Kotala. Inwestycja ma kosztować ok. 150 mln złotych.

Samorząd miasta ma przekazać tereny, na których stoi obecny, stary stadion, aportem spółce celowej, powołanej do budowy nowej areny. Konieczne jest w tej sytuacji „wyprostowanie” granic geodezyjnych działek i wycena terenu, co ma potrwać ok. trzech miesięcy.

Ten czas chcemy wykorzystać na analizę, czy zamiast budować "miasteczko kontenerowe" dla potrzeb klubu, na czas budowy nie rozbudować sąsiadującego ze stadionem budynku, należącego do MOSiR”

– dodał Kotala.

Jego zdaniem takie rozwiązanie z jednej strony pozwoliłoby uniknąć wydawania pieniędzy na kontenery, z drugiej – Ruch mógłby na stałe „urzędować” w należącym do miasta budynku, a nie wynajmować na komercyjnych warunkach powierzchni na biura i szatnie od spółki budującej stadion.

W ten sposób nie przepadłyby te trzy miliony” – zaznaczył Kotala.

Przyznał, że na etapie konkursu na koncepcję stadionu jego cena miała wynieść 67 mln, potem – przy pracach projektowych – ta kwota wzrosła do 100 mln, a następnie sięgnęła 150 mln.

Widownia areny ma pomieścić 16 tysięcy kibiców. Inwestycja ma zostać sfinansowana ze środków własnych miasta, kredytów lub obligacji. Wszelkie powierzchnie komercyjne mają zostać wynajęte, tak, by stadion „żył” nie tylko podczas meczów.

Samorząd Chorzowa ma ok. 25 procent akcji klubu.

Obecny stadion Niebieskich oddano do użytku w 1935 r. Jeden z poprzednich prezesów Ruchu Dariusz Smagorowicz chciał przeprowadzki zespołu na zmodernizowany Stadion Śląski, położony też w granicach Chorzowa. W styczniu 2014 r. klub podpisał nawet list intencyjny z zarządem województwa śląskiego w sprawie gry na tym obiekcie.

Na początku swego istnienia chorzowianie podejmowali rywali na... placu targowym w Hajdukach. W 1923 r. przenieśli się na boisko, które trzeba było polewać wodą w przerwach spotkań, bo pokryta popiołem nawierzchnia "atakowała" kurzem. Ponieważ taki obiekt nie uzyskał akceptacji PZPN, przez trzy lata przebudowy piłkarze Ruchu korzystali z innych boisk.

Po tych perturbacjach zapadła decyzja o zbudowaniu nowego stadionu. Prace ruszyły 1 lipca 1934 r. i latem 1935 - w 15. rocznicę powstania klubu - zostały zakończone.

Półtora roku później wykonująca obiekt amerykańska firma budowlana oddała do użytku nowoczesną na te czasy trybunę. Podziw budził jej dach, pozbawiony podtrzymujących go słupów, co zwiększało widoczność.

W 1961 r. obiekt przeszedł remont generalny. Siedem lat później stanęły charakterystyczne, przypominajace wielkie świeczki, maszty oświetleniowe.

Osobną historię ma boiskowa "Omega". Przed wojną przedstawiciele tej firmy co roku przyznawali najpopularniejszemu polskiemu klubowi boiskowy zegar. W 1939 r. czytelnicy gazety "Raz, Dwa, Trzy" wybrali Ruch. I zegar trafił na ul. Cichą krótko przed wybuchem wojny. Został przechowany przez zegarmistrza Augustyna Ferdę i po wojnie wrócił na stadion.

Ruch jest 14-krotnym mistrzem Polski. Pierwszy tytuł wywalczył w 1933 r., ostatni - w 1989. Obecnie chorzowianie grają w drugiej lidze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Angela Merkel niemile widziana nawet we własnej partii. Nie chcą jej wsparcia w kampanii wyborczej

Angela Merkel / bilderseo.com

  

Politycy CDU z byłej NRD nie chcą wsparcia Angeli Merkel w kampanii wyborczej przed wyborami landowymi. Chadecy ze wschodu obawiają się, że wystąpienia kanclerz mogłyby zmobilizować politycznych przeciwników.

"Wystąpienia Merkel podczas kampanii nie pomogą nam w Saksonii"

- powiedział przewodniczący parlamentu kraju związkowego (landtagu) w Dreźnie Matthias Roessler (CDU), cytowany dziś przez bawarski portal merkur.de. Z kolei wiceszef chadeckiej frakcji w parlamencie krajowym Turyngii Michael Heym uznał, że zaangażowanie się Merkel w kampanię "nie stanowiłoby wartości dodanej".

Angela Merkel nie jest już co prawda przewodniczącą CDU, ale dorastała w NRD i wciąż jest najpopularniejszą niemiecką polityk. Wschód Niemiec to jednak także bastion narodowo-konserwatywnej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), której program jest w ostrej kontrze wobec polityki kanclerz - głównie migracyjnej. Istnieją obawy, że partia wykorzystałaby obecność Merkel na wiecach, by zorganizować kontrmanifestacje.

"Wydarzeń na świeżym powietrzu (z udziałem Merkel - red.) na pewno nie będzie"

- zdradził szef struktur partyjnych CDU w Turyngii Mike Mohring. "Wszystko będzie się odbywać w zamkniętych pomieszczeniach" - dodał.

Jesienią mieszkańcy Saksonii, Brandenburgii i Turyngii będą wybierać deputowanych do parlamentów krajowych. Wyniki wyborów będą miały wpływ na politykę na szczeblu federalnym. Mogą nawet doprowadzić do rozwiązania wielkiej koalicji w Berlinie, jeśli np. SPD uzyska niezadowalający wynik i uzna, że dalsze współrządzenie jest dla niej politycznie zgubne. We wszystkich trzech landach AfD będzie walczyła o pozycję drugiej najsilniejszej partii.

W skład koalicji na szczeblu federalnym wchodzi blok partii chadeckich - CDU i CSU - oraz socjaldemokratyczna SPD.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl