Mauthausen-Gusen – niemieckie obozy koncentracyjne w Austrii

Memoriał KZ Gusen, niewielki budynek, otoczony murem i obejmujący pozostałości krematorium. / KZ-Gedenkstätte Mauthausen

  

Sekretarz Stanu w MKiDN Jarosław Sellin rozpoczął dwudniową wizytę w Austrii, podczas której spotkał się z przedstawicielami austriackiego rządu rozmawiając o planach zagospodarowania terenów byłego obozu koncentracyjnego KL Gusen, gdzie podczas II wojny światowej Niemcy dokonywali eksterminacji polskiej inteligencji w ramach akcji Intelligenzaktion.

Strona polska podkreśliła, że w obliczu upływającego czasu wspólnym obowiązkiem polityków i społeczeństw jest zadośćuczynienie stosownemu i godnemu upamiętnieniu ofiar wszystkich byłych niemieckich nazistowskich obozów zagłady. Wśród nich jest system obozów Mauthausen-Gusen, który odgrywa szczególne znaczenie w polskiej pamięci zbiorowej. Polski rząd, doceniając współpracę i działania strony austriackiej, takie jak utworzenie urzędu Miejsc Pamięci Mauthausen (Mauthauesn Memorial) wraz z międzynarodowym ciałami doradczymi, liczy na wykup terenów byłego obozu, które obecnie znajdują się w rękach prywatnych, oraz na utworzenie odpowiedniego upamiętnienia. Strona polska oferuje swoje wsparcie w podejmowanych działaniach, m.in. poprzez dzielenie się doświadczeniem ekspertów z takich miejsc pamięci, jak Auschwitz, ale także Sobibór, Bełżec. W wielu z tych miejsc w ostatnich latach były realizowane szeroko zakrojone projekty upamiętnień, także prace archeologiczne, w ścisłej współpracy międzynarodowej.

KL Mauthausen-Gusen

Wg niemieckich dokumentów oraz świadectw byłych więźniów już jesienią 1939 r. naziści planowali utworzenie specjalnego obozu koncentracyjnego dla polskich warstw przywódczych – polskiej inteligencji. Takim obozem miał stać się budowany od końca 1939 r. Gusen – pierwszy i największy podobóz obozu koncentracyjnego Mauthausen, powstałego 8 sierpnia 1938 r. w pobliżu Linzu, na terenach zaanektowanej przez Rzeszę Niemiecką Austrii.

Gusen – jedyny do lata 1941 r. podobóz – został uruchomiony 25 maja 1940 r. w odległości 4,5 km od Mauthausen. 9 marca 1944 r. zaczął funkcjonować w pobliżu obóz Gusen II, a 16 grudnia 1944 r. w Lungitz – niewielki obóz Gusen III.

Obóz Mauthausen i jego podobozy, zwłaszcza Gusen, odegrały kluczową rolę w niszczeniu polskich elit społecznych oraz ludzi nauki i kultury – polskiej inteligencji. W 1940 r. wśród więźniów Gusen przeważali Polacy (97% ogółu więźniów), następnie przybywały grupy więźniów innych narodowości, zawsze jednak – do wyzwolenia obozu w dniu 5 maja 1945 r. – więźniowie polscy stanowili w nim najliczniejszą grupę narodowościową. Polacy w Gusen – to niemal wyłącznie więźniowie polityczni (prewencyjni) – Schutzhaftlinge.

W Gusen więziono tysiące osób z polskiej inteligencji: nauczycieli, księży, lekarzy, urzędników, architektów, inżynierów, dziennikarzy, pisarzy i poetów, muzyków i kompozytorów, działaczy społecznych i politycznych, profesorów wyższych uczelni i studentów, artystów i prawników. Wśród więźniów znajdowali się też nieletni Polacy – od lat 12, w tym grupa chłopców z Zamojszczyzny i dzieci deportowane do obozów koncentracyjnych po Powstaniu Warszawskim. Stosowano wobec nich ten sam reżim, co wobec dorosłych.

Powojenne losy byłych obozów

Po wyzwoleniu obozów Mauthausen ich tereny znalazły się od końca lipca 1945 r. w sowieckiej strefie okupacyjnej Austrii. 20 czerwca 1947 r. teren b. obozu Mauthausen przejął rząd austriacki. W 1949 r. uznano go za pomnik pamięci narodowej Austrii, a w 1970 r. otwarte tu zostało Miejsce Pamięci (KZ – Gedenkstatte) i muzeum.

Wśród innych pomników poświęconych pamięci ofiar, 3 czerwca 1956 r. odsłonięty został monument ku czci zamordowanych Polaków. Powstał z inicjatywy b. więźniów obozu i według projektu więzionego w Gusen inż. arch. Teodora Bursche dzięki Radzie Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa.

W barakach Gusen I stacjonowali żołnierze sowieccy, a pozostałości poobozowe były wykorzystywane przez okolicznych mieszkańców jako materiały budowlane. Administracja sowiecka przystąpiła też do demontażu i wywozu podziemnych instalacji i urządzeń sztolni; częściowo wysadzono je w powietrze jesienią 1947 r. Do 1955 r. władze sowieckie prowadziły też eksploatację kamieniołomów. Baraki obozu Gusen II zostały spalone przez wojsko amerykańskie z obawy przed rozprzestrzenianiem się epidemii.

Tereny b. obozu były wyprzedawane przez władze gminne w ręce prywatne i stopniowo zabudowywane domami mieszkalnymi. Po roku 1955 i opuszczeniu tych terenów przez wojska sowieckie ostatecznie przeprowadzono ich wyprzedaż na eksploatację i zabudowę indywidualną.

Pozostałe jeszcze w dość dobrym stanie budynki poobozowe (Jourhaus, dwa murowane bloki dla więźniów, baraki SS, itp.) zajęte zostały i wykorzystywane były dotąd przez właścicieli prywatnych (obecnie budynki te miałyby zostać wykupione przez państwo austriackie i zagospodarowane w ramach wieloletniej koncepcji Miejsc Pamięci Mauthausen – Mauthausen Memoriał).

W latach 1955/56 zlikwidowany też został cmentarz zmarłych więźniów Gusen, założony po wyzwoleniu; ich szczątki przeniesione zostały na teren Miejsca Pamięci Mauthausen. Jedynymi śladami po istnieniu obozu, miejscu gehenny i śmierci kilkudziesięciu tysięcy więźniów, pozostało krematorium z piecem, w którym palono zwłoki.

W latach 50. XX wieku obok niego ustawiono – staraniem więźniów polskich i francuskich – dwa kamienie pamiątkowe, jeden z inskrypcją w języku polskim ufundowany przez Poselstwo Polskie w Wiedniu, drugi – z inskrypcją w języku francuskim, wykonany przez francuskie stowarzyszenie „Amicale de Mauthausen”. Upamiętnienie polskie odsłonięte zostało 5 maja 1955 r.

Władze gminy planowały jednak przeniesienie pieca krematorium oraz obu kamieni do Miejsca Pamięci Mauthausen i przeznaczenie tego terenu na osiedle mieszkaniowe. Zapobiegły temu działania b. więźniów Gusen i ich rodzin.

Grupa włoskich architektów z Mediolanu „Studio Architetti BBPR” opracowała projekt pomnika – Memoriał KZ Gusen, w postaci niewielkiego budynku, obejmującego pozostałości krematorium, otoczonego murem, a w 1961 r. teren wokół wykupiony został z rąk prywatnych przez brata zamordowanego w obozie Włocha z przeznaczeniem na miejsce pamięci. Projekt Memoriał KZ Gusen został zrealizowany ze zbiórki funduszy organizowanej przez stowarzyszenia b. więźniów i ich rodziny z Francji, Włoch i Belgii. Oficjalne jego otwarcie nastąpiło 8 maja 1965 r. Dopiero jednak w 1997 r. opiekę nad Memoriałem przejęło austriackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mkidn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Faszyzm, homofobia i ciemnogród. Dramatyczne słowa hierarchy o „fali lewackiego hejtu” WIDEO

abp. Marek Jędraszewski / twitter.com/screenshot/@waldemarkowal

  

Dzisiaj, w Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski wskazał, że trwa walka z przejawami obecności Jezusa w świecie. Zdaniem hierarchy dowodzi tego m.in. fala lewackiego hejtu. - Jeśli przyznajesz się publicznie do Chrystusa, to znaczy, że należysz do Ciemnogrodu, jesteś fanatykiem, faszystą, jesteś homofobem walczącym z Kartą LGBT, że walczysz z postępem ludzkości - mówił arcybiskup.

Metropolita podkreślił, że tylko prawda, którą jest Chrystus, może wyzwolić człowieka. Prosił, by ludzie nie ulegli kuszeniu współczesnego świata i każdego dnia mogli być prawdziwie wolni.

Duchowny w słowie pasterskim, które wygłosił do rzesz wiernych, wspominał, że zanim Chrystus został skazany na śmierć, arcykapłani walczyli z nim.

- Mówiąc dzisiejszym językiem, w pełni świadomie tworzyli wokół niego czarny pijar. Chodziło o psychologiczne "przygotowanie terenu", (…) by w chwili aresztowania nikt z ludzi, nawet najbardziej mu bliskich, (...) nie stanął w jego obronie

 – mówił.

Arcykapłanów i faryzeuszy niepokoiły cuda dokonywane przez Jezusa, a szczególnie wskrzeszenie Łazarza. Abp Jędraszewski podkreślił, że ich niepokój miał wymiar czysto polityczny. Cuda sprawiane przez Jezusa rodziły poczucie zagrożenia i lęku, że synowie Izraela uwierzą w niego i - w konsekwencji - Rzymianie zniszczą świątynię jerozolimską i naród.

Arcykapłani na sądzie oskarżyli Jezusa także o bluźnierstwo, gdy powiedział, że jest Synem Bożym. Zażądali dla niego kary śmierci. Wyrok zatwierdził rzymski prokurator Poncjusz Piłat.

Abp Marek Jędraszewski podkreślił, że trwające 2 tys. lat dzieje Kościoła są pełne podobnych procesów politycznych, jakie kolejni władcy świata wytaczają chrześcijanom.

- Schemat stosowanego przez nich szantażu pozostaje w swej istocie niezmienny i brzmi zawsze tak samo: jeśli jesteś wyznawcą Chrystusa i jego Ewangelii, to znaczy, że jesteś wrogiem: cesarza, króla, jakiegoś innego władcy czy też jakiegoś wysokiego urzędnika państwowego

- mówił metropolita.

Abp Jędraszewski przypomniał, że w XX w. szantażowano wyznawców Chrystusa, iż są wrogami bolszewickiego I sekretarza partii lub niemieckiego Fuehrera.

- W XXI w. szantaż ten brzmi następująco: jeśli przyznajesz się publicznie do Chrystusa i chcesz wprowadzać do swego życia jego nauczanie na temat powołanego do szczęśliwości wiecznej człowieka, to znaczy, że należysz do Ciemnogrodu, że jesteś wrogiem poprawności politycznej, że nie uznajesz zasady tolerancji, że nie znasz smaku prawdziwej wolności, jesteś fanatykiem, faszystą, przeciwnikiem Światowej Organizacji Zdrowia, zalecającej deprawację dzieci i pozbawianie ich niewinności już w wieku przedszkolnym, jesteś homofobem walczącym z Kartą LGTB, że walczysz z postępem ludzkości

– wskazywał metropolita.

Zdaniem abp. Marka Jędraszewskiego, tak skonstruowany opis współczesnych napięć kulturowych jest pierwszym etapem kuszenia, jakiemu poddawani są chrześcijanie.

[polecam:https://niezalezna.pl/263630-co-naprawde-kryje-sie-za-sporem-o-karte-lgbt-to-nie-tylko-spor-na-linii-prawica-lewica][polecam:https://niezalezna.pl/255928-czy-tak-bedzie-wygladac-warszawa-zastepca-trzaskowskiego-o-kontrowersyjnych-planach]

- Drugi etap polega na zachęcie, abyśmy się wewnętrznie określili, kim naprawdę jesteśmy. Chodzi o to, abyśmy stwierdzili: przecież wcale nie jesteśmy ani fanatykami, ani faszystami, podobnie jak nie jesteśmy homofobami. Wręcz przeciwnie: kochamy wszystkich ludzi i kochamy wolność, dzięki czemu jesteśmy tolerancyjni, przede wszystkim zaś zależy nam na postępie całej ludzkości

– mówił.

Hierarcha powiedział, że chrześcijanie poddawani są także trzeciemu etapowi kuszenia.

- Nakłania on nas do wydania wyroku śmierci na Chrystusa i jego Ewangelię. Sprowadza się to do przyjęcia, z jednej strony, takiego stylu myślenia i postępowania, jakby go w ogóle nie było, a z drugiej strony do walki z wszelkimi zewnętrznymi, także symbolicznymi, przejawami jego obecności we współczesnym świecie

– wyjaśnił.

Abp Jędraszewski podkreślił, iż potwierdzeniem jego diagnozy jest "olbrzymia fala lewackiego hejtu i ogromny potok wprost niegodnych i pełnych pogardy słów".

- Rozlały się one po całym świecie, także w Polsce, w odniesieniu do tych wszystkich osób, które się modlą i które chcą materialnie wspierać w dużej mierze strawioną kilka dni temu pożarem paryską katedrę Notre Dame

– dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/267880-dach-plonie-niech-skursyn-plonie-lewacki-kandydat-do-pe-skomentowal-pozar-notre-dame][polecam:https://niezalezna.pl/268073-bluzgi-i-knajacki-jezyk-swiatla-polska-lewica-walczy-z-mowa-nienawisci-po-tragedii-w-paryzu]

Rozważając w Kalwarii Zebrzydowskiej tajemnicę zła, jakie przed wiekami dotknęło Jezusa, który był Prawdą, abp Jędraszewski podkreślił, że "pozostaje jedno wielkie przeświadczenie: tylko prawda może nas wyzwolić".

- I o tę bezwzględną wierność ewangelicznej prawdzie prosimy dziś Pana, który dla nas umarł i zmartwychwstał. Prosimy go, abyśmy dzięki niemu nie ulegli kuszeniu ze strony współczesnego świata i abyśmy każdego dnia naszego życia mogli być prawdziwie wolnymi ludźmi

– powiedział.


Piątkowa część misterium pasyjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczęła się o świcie przed Domem Kajfasza. Ponad 100 tys. wiernych przypatrywało się inscenizacji męki Zbawiciela, przygotowanej przez bernardynów oraz świeckich. Dróżkami Męki Pańskiej przeszli do Ratusza Piłata, gdzie został odczytany "Dekret skazujący Jezusa na śmierć", a abp Jędraszewski wygłosił słowo pasterskie.

Wierni w Drodze Krzyżowej przeszli na Wzgórze Ukrzyżowania, gdzie odprawiona została liturgia Wielkiego Piątku. Ciało Chrystusa w Eucharystii przeniesiono do Kaplicy Grobu na szczycie góry. Do niedzieli będzie trwała jego adoracja.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej zostało ufundowane na początku XVII w. przez rodzinę Zebrzydowskich. Równolegle powstały wokół niego Dróżki Męki Pańskiej, przypominające miejsca święte w Jerozolimie. Kalwaryjskie misteria pasyjne inauguruje Niedziela Palmowa. Zasadnicza część rozpoczyna się w Wielką Środę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl