Nowe miejsca w szkołach ponadpodstawowych

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/EDUSPACES / PRZESTRZENIE EDUKACJI/CC BY-SA 2.0

  

W nowym roku szkolnym dzięki modernizacjom i zwiększeniu liczby uczniów w klasach, zaplanowano 43 tys. miejsc w szkołach ponadpodstawowych - poinformował dzisiaj stołeczny ratusz. Uczniowie będą mogli aplikować do 95 liceów ogólnokształcących, 45 techników i 21 szkół branżowych I stopnia.

Na konferencji zorganizowanej w XXVII Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Czackiego w Warszawie wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska mówiła o przygotowaniu stołecznych szkół ponadpodstawowych do przyjęcia do pierwszych klas podwójnego rocznika uczniów.

W 2019 r. o przyjęcie do szkół średnich ubiegać się będą równolegle dwa roczniki uczniów: pierwszy rocznik absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej i ostatni rocznik absolwentów gimnazjów.

Kaznowska podkreśliła, że ratusz w tym roku przeznaczył na edukację 4,9 mld zł. Więcej pieniędzy zaplanowano m.in. na podwyżki wynagrodzeń nauczycieli stażystów i kontraktowych oraz dalsze dostosowywanie szkół do podwójnego rocznika uczniów. Chodzi m.in. o modernizację pracowni przedmiotowych, zawodowych i innych pomieszczeń oraz zakup pomocy dydaktycznych, sprzętu i mebli.

Wiceprezydent stolicy przyznała, że do planowania roku szkolnego 2019/2020 ratusz przygotowywał się wiele miesięcy.

"Analizowaliśmy możliwości i to w jaki sposób, w miejsce obecnych - niespełna 19 tys. uczniów, 1 września pomieścić ponad 43 tys."

- powiedziała Kaznowska.

Poinformowała, że do dyspozycji uczniów jest 161 szkół ponadpodstawowych - 95 liceów ogólnokształcących, 45 techników i 21 branżowych szkół I stopnia.

"Dla absolwentów gimnazjum zaplanowano 20 685 miejsc, dla absolwentów szkół podstawowych 22 340 miejsc. Szacujemy, że 32 604 uczniów w Warszawie kończyć będzie szkoły. Dla takiej liczby musimy zapewnić miejsca. Mamy 43 tys. 25 miejsc, ale pamiętajmy również o szkołach niepublicznych, społecznych, jak również młodzieży spoza Warszawy"

- zaznaczyła Kaznowska. Jak dodała, miejsca dla uczniów udało się uzyskać przede wszystkim dzięki przekształceniu gimnazjów.

Przewodnicząca Komisji Edukacji i Rodziny w Radzie Warszawy Dorota Łoboda zapowiedziała, że w nadchodzącej rekrutacji do szkół średnich nie będzie limitu w wyborze placówki.

"Do tej pory można było wybrać osiem placówek, teraz liczba ta jest nieograniczona. To pozwoli w tym pierwszym terminie rekrutacji przyjąć jak największą liczbę uczennic i uczniów do szkół"

- powiedziała Łoboda.

Podkreśliła, że ratusz będzie także wspierał młodych ludzi w wyborze odpowiedniej szkoły. Przypomniała o Warszawskich Dniach Otwartych Doradztwa Zawodowego, które odbędą się w Ogrodzie Zimowym Pałacu Młodzieży w dniach 23-24 i 30-31 marca. Wspomniała także o organizowanych od 5 do 9 marca Targach Edukacyjnych m.st. Warszawy w Pałacu Kultury i Nauki.

Łoboda przypomniała także o działającym w Warszawskim Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i szkoleń punkcie doradztwa zawodowego. W warszawskich szkołach średnich będą odbywały także dni otwarte.

Stołeczny ratusz zwraca uwagę, że młodym ludziom będzie trudniej dostać się do wymarzonej szkoły, m.in. ze względu na to, że nie we wszystkich szkołach uda się podwoić liczbę oddziałów. Przykładowo - jak wskazano - w LO im. S. Batorego obecnie jest 7 klas pierwszych, w przyszłym roku będzie ich 12 (6 dla gimnazjalistów i 6 dla ósmoklasistów), czyli o jedną klasę mniej niż rocznik.

Szczegółowe informacje na temat rekrutacji można znaleźć na stronie: edukacja.warszawa.pl.

Na 15 kwietnia Centralna Komisja Egzaminacyjna wyznaczyła termin rozpoczęcia trzydniowego egzaminu ósmoklasisty. Tydzień wcześniej 10-12 kwietnia przeprowadzony zostanie, po raz ostatni, egzamin gimnazjalny – pisać go będzie ostatni rocznik gimnazjalistów.

Przystąpienie do egzaminu gimnazjalnego i egzaminu ósmoklasisty jest obowiązkowe. Ich wynik ma wpływ na przyjęcie do szkół średnich. Brane są także pod uwagę oceny i osiągnięcia ze świadectwa szkolnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Francuska prawica się odradza?

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

Prawicowa partia Republikanie (LR) prowadzi, zdaniem obserwatorów, bardzo dobrą kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, co zapowiada odrodzenie się partii po klęsce w ostatnich wyborach prezydenckich we Francji.

Jeżeli wierzyć sondażom, w wyborach europejskich LR z 14 proc. intencji głosowania znajduje się daleko za skrajnie prawicowym Zjednoczeniem Narodowym (RN) Marine Le Pen (dawny Front Narodowy) i prezydencką partią LREM. Obserwatorzy zwracają jednak uwagę, że jest to wynik o wiele lepszy niż na samym początku kampanii, kiedy Republikanie wydawali się skazani na niebyt, podobnie jak partia socjalistyczna, z którą przez dziesięciolecia wymieniali się u steru rządów.

Socjalistom, skłóconym do tego stopnia, że na czele swej listy postawili nienależącego do ich partii publicystę Raphaela Glucksmanna, grozi wynik niższy niż 5 proc., czyli poniżej progu wyborczego. Natomiast LR, którą prowadzi do wyborów konserwatywny, mało przedtem znany młody (33 lata) filozof Francois-Xavier Bellamy, udało się uciszyć wewnętrzne spory i, jak się wydaje, przyciągnąć część wyborców, którzy w 2017 roku głosowali na Le Pen lub na prezydenta Emmanuela Macrona.

Republikanie w kampanii wyborczej wzywają do opanowania trendów imigracyjnych i redukcji wydatków publicznych. Bellamy wysunął na pierwszy plan debaty takie tematy, jak obrona cywilizacji europejskiej i jej chrześcijańskich korzeni.

Początkowo komentatorzy uznali wysunięcie na pierwsze miejsca na liście LR Bellamy'ego za błąd. Przekonani byli bowiem, że w laickiej Francji, gdzie większość społeczeństwa nie ma nic przeciwko małżeństwom homoseksualnym i prawu do zapłodnienia in vitro dla takich par, filozof głośno wyrażający sprzeciw wobec tych praktyk musi być odrzucony.

Bellamy od początku podkreślał, że jego poglądy nie stanowią programu politycznego i że choć nie zgadza się z dokonywaniem aborcji na każde życzenie, nie wzywa do zmian we francuskim ustawodawstwie.

Okazuje się - jak powiedział prezes Fundacji im. Roberta Schumana Jean-Dominique Giuliani – że przywiązanie do wartości chrześcijańskich, choć nie znajduje odbicia w wyborach politycznych większości Francuzów, wciąż jest fundamentem, na którym opiera się ich mentalność.

Bellamy powtarza, że „Marine Le Pen chce pokonać Emmanuela Macrona, Emmanuel Macron chce pokonać Marine Le Pen, a my chcemy odpowiedzieć na niepokoje Francuzów”. Te niepokoje są jego zdaniem pochodną „nieposkromionej globalizacji” i niekontrolowanej imigracji.

Kierownik katedry Schengen Uniwersytetu Nantejskiego, Yves Pascouau, zauważa w dzienniku "Le Monde", że jeśli chodzi o imigrację, to programy RN, LR i LREM są bardzo podobne, z tą różnicą, że partia Le Pen przedstawia swój program w sposób brutalny, a LR liczy się z wymogami etyki i przepisów europejskich.

Natomiast - zdaniem Pascouau - partia Macrona charakteryzuje się największą hipokryzją, gdyż nie przestaje mówić o obowiązku humanitarnym i koniecznej solidarności europejskiej w tej sprawie. Jednocześnie, w trosce o usatysfakcjonowanie wyborców, którzy pragną umocnienia kontroli granicznych, wzywa (podobnie jak LR i RN - PAP) do reformy umów w sprawie strefy Schengen, do utworzenia ośrodków przyjmowania podań o azyl poza granicami UE i do ścisłego rozróżniania między imigrantami ekonomicznymi a politycznymi.

Obserwatorzy przypominają, że sondaże przed wyborami europejskimi często okazywały się we Francji zawodne. W 2009 roku, na tydzień przed głosowaniem, Zielonym zapowiadano poparcie na poziomie 8 proc. Po wyborach okazało się, że zdobyli ponad 16 proc. głosów - przypomniał obecny numer jeden listy Zielonych Yannick Jadot.

Komentator dziennika „Le Figaro” Guillaume Tabard napisał, że nawet jeżeli prawicy nie uda się uzyskać w wyborach lepszego wyniku, niż prognozowane w sondażach trzecie miejsce Republikanów, to obecna kampania, doprowadzając do pogodzenia skłóconych frakcji i przywódców, poprawiła „morale działaczy i wolę walki deputowanych i radnych. A to się liczy w partii, która od dziesięcioleci ma rozłam w genach, i ten obraz odzyskanej jedności będzie bardzo cenny w nowym rozdziale", który otworzy się po wyborach. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl