W PE już nie chcą zajmować się Polską?

zdjęcie ilustracyjne / © European Union 2018 - European Parliament". (Attribution-NonCommercial-NoDerivatives CreativeCommons licenses HYPERLINK "http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/" creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/

  

W komisji wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego przepadł pomysł stworzenia raportu na temat sytuacji dotyczącej praworządności w Polsce. W głosowaniu 27 europosłów było przeciwnych pracom nad dokumentem, a 26 opowiedziało się za opracowaniem takiego dokumentu. Europoseł PiS prof. Karol Karski odnosząc się do wyników głosowania podkreśla, że jest to jednoznaczny sygnał wskazujący, że europarlament nie chce się już zajmować Polską.

W PE już osłabła wola zajmowania się Polską - jest to dobry prognostyk, a jednocześnie dowód na to, że argumenty polskie trafiają do przekonania większości.
- mówił europoseł PiS, prof. Karol Karski po dzisiejszym głosowaniu w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego (LIBE).
 
Odrzucony dziś wniosek Judith Sargentini, koordynatorka grupy Zielonych, złożyła w odpowiedzi na zeszłotygodniową decyzję koordynatorów LIBE, którzy zdecydowali się nie sporządzać raportu o praworządności w Polsce. 
 
Misja LIBE w Polsce, po której miał zostać sporządzony właśnie ten raport, zakończyła się zatem przekonaniem większości europosłów do polskiego stanowiska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oburzone wyrokiem przeciwko „Gazecie Polskiej”

Zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Ekspresowo zakończył się proces, który Bartosz Kramek wytoczył Tomaszowi Sakiewiczowi i wydawcy tygodnika "Gazeta Polska", Niezależnemu Wydawnictwu Polskiemu. Wyrok zapadł już... po godzinie! Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił podczas środowej rozprawy wszystkie zgłoszone wnioski dowodowe. Przeciwko orzeczeniu stanowczo zaprotestowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

Środowy proces był chyba jedenym z najkrótszych procesów w historii warszawskiego sądu! Przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi oraz NWP wystąpił Bartosz Kramek, mąż Ludmiły Kozłowskiej, szefowej Fundacji Otwarty Dialog, aktywny podczas licznych protestów ulicznych, m.in. przeciwko reformie sądownictwa. Chodziło o okładkę jednego z wydań tygodnika "Gazeta Polska", które ukazało się w sierpniu 2017 r. 

[polecam:https://niezalezna.pl/268909-ekspresowy-wyrok-w-procesie-kramek-gazeta-polska-sad-nie-uwzglednil-zadnych-wnioskow]

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wszystkie zgłoszone wnioski dowodowe i zasądził publikację przeprosin oraz 10 tys. złotych zadośćuczynienia. Reprezentujący Tomasza Sakiewicza i NWP mec. Sławomir Sawicki zapowiedział apelację.

Mecenas Sławomir Sawicki, reprezentujący stronę pozwanych zapowiedział już apelację od dzisiejszego wyroku.

[polecam:https://niezalezna.pl/268937-sedzia-najpierw-uradowal-kramka-a-pozniej-tlumaczyl-skad-taki-wyrok-uzasadnienie-kuriozum]

Publikujemy oświadczenie SDP w sprawie wyroku:

"W ocenie CMWP SDP wyrok ten narusza fundamentalną dla ustroju demokratycznego zasadę wolności słowa, ponieważ poza wyjątkowo dotkliwą dla każdej redakcji sumą odszkodowania, jaką ma zapłacić Redakcja „Gazety Polskiej” orzeczenie to zawiera element dodatkowy tzn. ma na celu zniechęcanie dziennikarzy do przedstawiania w postaci publikacji istotnego, wymagającego publicznego wyjaśnienia problemu, jakim jest zawsze transparentność finansowania działalności publicznej oraz zaangażowanych w nią osób, a na ten temat był artykuł w „Gazecie” oraz zapowiadająca go okładka, co w tym przypadku dotyczyło p. Bartosza Kramka i jego związków z kontrowersyjną Fundacją Otwarty Dialog.

Całkowicie niezrozumiały jest przy tym fakt wydania wyroku w tak istotnej dla realizacji zasady wolności słowa sprawie  w dniu, w którym odbyła się pierwsza w niej rozprawa – 24 kwietnia b.r. Sąd nie  rozpatrzył na niej żadnego materiału dowodowego i nie dopuścił do przesłuchania świadków, mimo iż dziennikarze w oczywisty i nie budzący wątpliwości sposób działali w interesie publicznym. Traktowanie dziennikarzy w taki sposób prowadzi do uruchomienia i upowszechnienia w pracy dziennikarskiej mechanizmu autocenzury, czyli samoograniczania się także innych dziennikarzy i nie podejmowania przez nich trudnych i kontrowersyjnych tematów społecznych, co w oczywisty sposób niszczy zasadę wolności słowa i prowadzi do ograniczenia swobód obywatelskich.

CMWP SDP pragnie podkreślić, że zarówno na gruncie prawa krajowego jak i międzynarodowego wolność słowa i prasy stanowią podstawowe swobody i wartości, do których ochrony obowiązane są wszystkie organy demokratycznego państwa. Opisana praktyka sądowa budzi więc zdumienie, nie sposób bowiem przyjąć, by wskazane wyżej orzeczenie miało się przyczynić do wzmocnienia demokracji czy respektowania zasady wolności słowa."


Podpisała dr Jolanta Hajdasz dyr. CMWP SDP

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl