Szef MON poinformował wczoraj, że w środę podpisze umowę z rządem USA w sprawie dostarczenia dla Wojska Polskiego dywizjonu HIMARS - 20 wyrzutni z amunicją, który znacząco zwiększy zdolności bojowe Wojska Polskiego.

HIMARS to skrót od High Mobility Artillery Rocket System, czyli System Artylerii Rakietowej Wysokiej Mobilności. HIMARS jest systemem mobilnych wyrzutni, wykorzystujących amunicję kierowaną GMLRS-U/AW i ATACMS. To wieloprowadnicowy system rakietowy, zdolny do rażenia celów na odległości do 300 km. Wyrzutnia pocisków znajduje się na opancerzonej lekkiej ciężarówce. System pozwala na wykonywanie głębokich uderzeń rakietowych.

 HIMARS to przełom jeśli chodzi o możliwości bojowe Wojska Polskiego. Dotychczas polska armia taką bronią nie dysponowała. To są mobilne zestawy rakietowe, których zasięg wynosi  do 300 km. To niezwykle skuteczna broń jeśli chodzi o odstraszanie przeciwnika

- wyjaśnił szef MON w programie "Gość Wiadomości" na antenie TVP.

Mariusz Błaszczak wskazał, że "zależy mu na tym, aby nowy i dobry sprzęt trafiał do jednostek na wschodzie kraju".

Oprócz dużych kontraktów takich jak zakup PATRIOT, kupiliśmy w ubiegłym roku  m. in. dla Wojska Polskiego drony, moździerze, Jelcze

- dodał szef MON.

Moim zadaniem jako ministra obrony narodowej jest doprowadzenie do tego, aby Wojsko Polskie było wyposażone w nowoczesny sprzęt, ale także, aby było liczniejsze

- podkreślił minister.

Mariusz Błaszczak dodał, że dziś trzeba odbudowywać zdolności Wojska Polskiego.

Odbudowujemy m. in. infrastrukturę, zwiększamy liczebność wojska. Chcemy, aby polskie wojsko było silniej osadzone w strukturach sojuszu NATO

- mówił szef MON.