Mundial do lat 20 w Polsce. Znamy wszystkich uczestników!

Zdjęcie ilustracyjne / Anna Jach/Gazeta Polska

  

Piłkarze Brazylii nie awansowali do mistrzostw świata do lat 20, które od 23 maja do 15 czerwca odbędą się w sześciu polskich miastach. Po rywalizacji w Ameryce Południowej i Afryce znani są już wszyscy uczestnicy turnieju - łącznie 24 drużyny. Ostatnimi zespołami, które zapewniły sobie awans, są Argentyna, Kolumbia, Urugwaj i Ekwador z Ameryki Południowej oraz Senegal, Nigeria, RPA i Mali z Afryki.

Największa na świecie juniorska impreza piłkarska rozpocznie się 23 maja - wówczas na stadionach w Łodzi, Gdyni, Bydgoszczy i Lublinie zostaną rozegrane pierwsze spotkania. Dzień później do gry włączą się Tychy oraz Bielsko-Biała.

Centrum turnieju będzie Łódź. Na stadionie Widzewa odbędzie się w sumie 10 meczów, m.in. otwarcia, finał i wszystkie trzy spotkania grupowe Polaków, prowadzonych przez trenera Jacka Magierę. Faza grupowa potrwa do 31 maja i po dwóch dniach odpoczynku 16 najlepszych zespołów przystąpi do rywalizacji w 1/8 finału (2-4 czerwca). Ćwierćfinały zaplanowano na 7-8 czerwca w Łodzi, Gdyni, Tychach i Bielsku-Białej, a półfinały - 11 czerwca w Lublinie i Gdyni.

Turniej zakończy się 15 czerwca meczem finałowym w Łodzi, a dzień wcześniej w Gdyni odbędzie się spotkanie o trzecie miejsce.

Ceremonia losowania grup odbędzie się 24 lutego w Gdyni.

Format turnieju jest taki sam jak seniorskich mistrzostw Europy, czyli sześć grup po cztery drużyny. Do 1/8 finału awansują po dwie najlepsze z grup i cztery najlepsze z trzecich miejsc. Mistrzostwa odbywają się co dwa lata od 1977 roku. Pierwsze zorganizowano w Tunezji, a trzy ostatnie - w Turcji (2013), Nowej Zelandii (2015) i Korei Południowej (2017), gdzie triumfowała Anglia. Najwięcej mistrzowskich tytułów mają na koncie Argentyna - sześć i Brazylia - pięć.

Uczestnicy MŚ do lat 20:

Europa: Polska (gospodarz), Francja, Norwegia, Portugalia, Ukraina, Włochy.
Ameryka Południowa: Argentyna, Ekwador, Kolumbia, Urugwaj.
CONCACAF: Honduras, Meksyk, Panama, Stany Zjednoczone.
Azja: Arabia Saudyjska, Japonia, Katar, Korea Południowa.
Afryka: Mali, Nigeria, Republika Południowej Afryki, Senegal.
Oceania: Nowa Zelandia, Tahiti.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl