Nikt nie podszywał się pod sędziego Łączewskiego. Co wymyślili jego pełnomocnicy?

Wojciech Łączewski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Sędzia Wojciech Łączewski twierdził, że ktoś włamał się na jego twitterowe konto. Prokuratura w Krakowie powołała biegłych, a ci wykluczyli taką możliwość. Dlatego wszczęto śledztwo w sprawie m.in. składania fałszywych zeznań. Sporządzono wniosek o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Łączewskiego. Teraz pełnomocnicy sędziego chcą, by sąd zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE. Zależy im na tym, by ten orzekł, czy system wymiaru sprawiedliwości w Polsce "w elemencie dyscyplinarnym, spełnia wymogi unijne".

Podczas dzisiejszego, niejawnego posiedzenia, Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie zajmował się rozpatrzeniem wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu Wojciechowi Łączewskiemu.

Jak poinformowali po posiedzeniu dziennikarzy pełnomocnicy sędziego, zwrócili się oni do sądu o zadanie pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Chcą, by ten - jak mówił adw. Artur Pietryka - ocenił, czy polski "system wymiaru sprawiedliwości w elemencie dyscyplinarnym, czyli dotyczącym sędziów i tego, jak oni pełnią służbę, spełnia wymogi, jakie stawiają przed nim regulacje unijne - Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, ale też polska Konstytucja".

Następne posiedzenie w tej sprawie odbędzie się 15 marca.

"To odroczenie jest spowodowane między innymi tym, że sąd powziął pewne argumenty, i zastanowi się czy w takiej sytuacji, kiedy jedynym organem, który można zapytać o to, czy to, co mamy spełnia wymogi, jest Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - nie zapytać go o to" - powiedział Pietryka. "To jest pierwszy krok, ponieważ nie mamy jeszcze postawienia (sądu - red.) o skierowaniu pytania prejudycjalnego" - wyjaśnił.

Jeżeli sąd zgodzi się na uchylenie immunitetu Łączewskiemu, prokuratura będzie mogła przedstawić sędziemu zarzuty i ewentualnie skierować akt oskarżenia do sądu, przed którym będzie toczyło się postępowanie karne.

Wniosek, który prokuratura skierowała do sądu 21 marca, dotyczy zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego. Jak podała, chodzi o złożenie przez niego doniesienia o przestępstwie, którego nie było, i składania fałszywych zeznań.

Z ustaleń śledztwa wynika – poinformowała Prokuratura Regionalna w Krakowie – że wbrew złożonemu przez sędziego zawiadomieniu o przestępstwie nie doszło do włamania do prowadzonych przez niego pod fikcyjnymi nazwiskami kont na Twitterze.

Sędzia złożył zawiadomienie po ukazaniu się 29 stycznia 2016 r. w portalu Kulisy24.com publikacji "Zaplątany sędzia", w której autorzy – nie wymieniając z nazwiska sędziego Wojciecha Łączewskiego – opisywali, że znany sędzia za pośrednictwem Twittera nawiązał prywatną korespondencję z osobą, którą wziął za Tomasza Lisa, i namawiał ją do przyjęcia nowej strategii w politycznej walce z rządem.

Wnikliwa analiza materiału dowodowego wykazała – czytamy w komunikacie prokuratury – że nie doszło do nielegalnego przejęcia przez osobę trzecią kont na Twitterze, prowadzonych przez sędziego Łączewskiego. Doprowadziło to w maju 2018 r. do umorzenia wszczętego po zawiadomieniu sędziego śledztwa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co się dzieje z Angelą Merkel? Kanclerz Niemiec znów miała atak. WIDEO

Angela Merkel / Von Tobias Koch - OTRS, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35569399

  

Niemiecka kanclerz Angela Merkel zaczęła się trząść na całym ciele podczas dzisiejszej uroczystości w rezydencji prezydenta RFN Franka-Waltera Steinmeiera - informuje agencja dpa. Zaproponowano jej szklankę wody, ale odmówiła. Wkrótce potem poczuła się lepiej.

Kanclerz zaczęła się trząść, stojąc obok prezydenta podczas uroczystości wręczenia nominacji nowej minister sprawiedliwości Christine Lambrecht. Dotychczasowa szefowa tego resortu Katarina Barley zdobyła mandat eurodeputowanej. Agencja dpa pisze, że niedyspozycja Merkel trwała niecałe dwie minuty.

Szefowa rządu wydawała się być znów w dobrej formie, gdy pół godziny później pojawiła się w Bundestagu na zaprzysiężeniu Lambrecht. Wkrótce potem opuściła gmach parlamentu.

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert, zapytany, czy niedyspozycja kanclerz może mieć wpływ na jej planowaną podróż do Japonii na szczyt G20 odpowiedział: "Wszystko odbędzie się zgodnie z planem. Kanclerz czuje się dobrze". Merkel ma odlecieć do Japonii w czwartek w południe.

To już druga taka niedyspozycja Merkel w ostatnich dniach. 18 czerwca kanclerz nie mogła opanować drżenia ciała podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Tłumaczyła wtedy, że powodem było odwodnienie spowodowane upałem; w czwartek w Berlinie upału jednak nie było.

[polecam:https://niezalezna.pl/276311-tajemniczy-napad-drgawek-u-angeli-merkel-jest-oficjalne-wyjasnienie-niemieckiej-kanclerz]

Dpa przypomina, że podobne drżenie w przeszłości obserwowano u Merkel już kilkakrotnie podczas oficjalnych okazji; wówczas jako przyczynę podawano odwodnienie organizmu i panujący upał.

Merkel w lipcu skończy 65 lat, na czele rządu Niemiec stoi od 2005 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl