Minister rolnictwa o walce z ASF

Jan Krzysztof Ardanowski / twitter.com/MRiRW_GOV_PL

  

Trzeba w Polsce zmniejszyć liczbę dzików, żeby skutecznie walczyć z ASF - powiedział dziś w Świeciu (Kujawsko-Pomorskie) minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Dodał, że Polski Związek Łowiecki odmówił jednak polowań na dziki.

W spotkaniu z ministrem rolnictwa w Świeciu uczestniczyło ok. 100 rolników.

"Próbujemy utrzymywać ASF (afrykański pomór świń) w pasie wzdłuż wschodniej granicy. To się udaje od kilku lat. Nie chcę oceniać moich poprzedników, co powinni byli zrobić. Teraz wszyscy są mądrzy - po pięciu latach, a wcześniej nikt na świecie nie wiedział, jak sobie z tym radzić" - mówił.

Zdaniem ministra, trzeba zmniejszyć liczbę dzików, żeby stworzyć pas ochronny, a tam, gdzie jest choroba, trzeba je po prostu wybić. Jak mówił, Polski Związek Łowiecki odmówił polowań na dziki, a jedynie pojedyncze koła próbują to robić. Według ministra, część myśliwych nie rozumie problemów rolników i nie chce polować. Przeciwko polowaniom są też ekolodzy w Polsce, podczas gdy w innych krajach organizacje ekologiczne traktują odstrzał dzików jako naturalny sposób walki z chorobą, np. w Niemczech czy we Francji.

Dodał, że oczywiście należy także przestrzegać zasad bioasekuracji, a najlepszym sposobem walki z chorobą jest uszczelnienie budynków.

Ardanowski ocenił, że obecnie w Polsce obowiązują najlepsze w Europie przepisy dotyczące rolniczego handlu detalicznego.

"Rolnik może każdy swój produkt legalnie sprzedawać. Nie tylko do konsumenta, ale także do restauracji, jadłodajni, gospodarstw agroturystycznych oraz sklepów"

- podkreślił szef resortu rolnictwa. Zaapelował do władz samorządowych o pomoc rolnikom w dotarciu z żywnością do odbiorców.

W rolnictwie są problemy, ale "do bólu szczerze rozmawiamy o tym, co w polskim rolnictwie szwankuje, co należy w nim poprawić" - powiedział minister na spotkaniu w Urzędzie Miejskim. Jak mówił, niezależnie od tego czy gospodarstwo jest małe czy duże, musi żyć z tego, co wyprodukuje.

"Mit pieniędzy zewnętrznych powoduje, że bardziej zastanawiamy się, kiedy będzie pomoc unijna, suszowa, a nie jak dobrze prowadzić nasze gospodarstwo. Rolnicy mają prawo produkować żywność i uzyskiwać za to sensowne wynagrodzenie. Na świecie opłacalność produkcji samych surowców - nigdzie nie jest duża. Na tym zarabiają dopiero ci, którzy to przerabiają i dostarczają do konsumenta. Tylko ogromne gospodarstwa mogą się nastawić jedynie na produkcję surowca, bo w ich przypadku działa efekt skali. Czym gospodarstwo mniejsze, tym trudniej je prowadzić. Mniejsze gospodarstwa nie mogą się nastawiać na proste uprawy polowe" - wskazał Ardanowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po brexicie Niemcy wstrzymają ekstradycje. „To zapowiedź nadchodzących problemów”

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/3839153

  

Niemcy wstrzymają ekstradycje do W. Brytanii natychmiast po brexicie, nawet jeśli Zjednoczone Królestwo wyjdzie z Unii w sposób uporządkowany - podał w niedzielę brytyjski dziennik "Financial Times", powołując się na unijne źródła.

Berlin wysłał stosowną, formalną notę w tej sprawie do Brukseli, i nie było to dla unijnych urzędników zaskoczeniem - powiedział rozmówca "FT".

Jak podkreślił unijny dyplomata w rozmowie z "FT", decyzja Berlina daje pojęcie o tym, jak trudne będzie utrzymanie niemiecko-brytyjskiej współpracy w kwestiach bezpieczeństwa, ponieważ niemiecka konstytucja zezwala na ekstradycję bardzo rzadko, a wyjątki robi wyłącznie dla krajów unijnych.

"To zapowiedź nadchodzących problemów" - podkreśla rozmówca dziennika. Od 2010 roku Wielka Brytania złożyła w UE wnioski o ekstradycje 1,8 tys. podejrzanych. Wśród nich było 15 Niemców, którym postawiono takie zarzuty, jak wykorzystywanie seksualne dzieci, defraudacje, pranie pieniędzy i handel narkotykami.

Oprócz Niemiec przepisy konstytucyjne mogą uniemożliwić ekstradycję do Wielkiej Brytanii obywateli Francji, Słowenii i Rumunii - prognozuje "FT".

Wielka Brytania powinna opuścić Wspólnotę o północy z 29 na 30 marca; jak dotąd brytyjski parlament nie zaaprobował umowy o brexicie, którą rząd wynegocjował z UE. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl