„Zasługi Olszewskiego przypisywali sobie inni ludzie”. Antoni Macierewicz wspomina byłego premiera

Jan Olszewski / youtube.com/print screen

  

- Jan Olszewski nie był człowiekiem działań spektakularnych. Nie skupiał się na medialnych wystąpieniach i nie dążył do krótkotrwałych efektów. Był człowiekiem dialogu, rozsądnego kompromisu, ale także człowiekiem nieustępliwym - wspominał byłego premiera w rozmowie z Katarzyną Gójską w „Sygnałach dnia” Antoni Macierewicz.

W piątek zmarł Jan Olszewski, premier w latach 1991-1992, obrońca opozycjonistów w procesach politycznych w okresie PRL i doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Miał 88 lat. O Janie Olszewskim mówił w "Sygnałach dnia" Antoni Macierewicz, były szef MON, a obecnie poseł PiS.

- Jan Olszewski nie był człowiekiem działań spektakularnych. Nie skupiał się na medialnych wystąpieniach i nie dążył do krótkotrwałych efektów. Był człowiekiem długotrwałej pracy, który łączył wysiłki w związku ze służbą publiczną z pomocą dla środowisk opozycyjnych. Skupił wokół siebie grono wybitnych adwokatów z którymi razem zapewniali obronę środowiskom politycznie niepoprawnym, antykomunistycznym

- przypomniał Macierewicz.

- Nie było takiej inicjatywy politycznej, niepodległościowej w okresie lat 60., 70. i 80. XX w., w której Jan Olszewski by nie uczestniczył, wręcz której by nie inspirował i nie odgrywał w niej istotnej roli, chociaż mało znanej, często z punktu widzenia opinii publicznej, mediów – odsuwanej w cień. Ale dla niego nie to było najważniejsze, ważne było, czy będzie skutek. Jego najważniejszym osiągnięciem było doprowadzenie do ukształtowania się formacji niepodległościowej po 56 roku. Z tych setek, czy nawet tysięcy inicjatyw on wydłubywał, wyłaniał, łączył ludzi, na których można było polegać wtedy, kiedy przyjdzie moment kształtowania państwa polskiego już w wymiarze rządowym – mówił Antoni Macierewicz.

Zapytany o rzeczywistość po 1989 roku wskazał na dwie inicjatywy.

Po pierwsze jasne postawienie granicy i uświadomienie, że okrągły stół nie jest perspektywą na odzyskanie niepodległości, że może być pewnym etapem, ale w żadnym wypadku nie można go traktować jako przejścia do niepodległej rzeczpospolitej. Jan Olszewski wiele wysiłku poświęcił, by doprowadzić do prawnego zerwania ciągłości z PRLem. Niestety nie do końca mu się to udało, ta pępowina nie tylko w wymiarze poszczególnych instytucji ale także definicji prawnej państwa polskiego nie została do końca odcięta. Było to dla niego bardzo ważne, ponieważ był to człowiek dialogu

- powiedział Macierewicz.

Poseł PiS wskazał, że Jan Olszewski był człowiekiem dialogu, rozsądnego kompromisu ale także człowiekiem nieustępliwym.

Gdy natrafiał na zachowania, działania czy struktury, które blokowały możliwość doprowadzenia do niepodległości, a za takie uważał niektóre ważne elementy porozumienia okrągłego stołu i to się udało. Jasno zdefiniować okrągły stół jako etap, który gdy tylko będzie można, trzeba będzie przezwyciężyć. Konsekwencją tego było utworzenie rządu w grudniu 1992 roku, rządu który wydawało się, że nie może powstać

- kontynuował polityk.

- Zasługi tego człowieka i ruchu niepodległościowego przypisują sobie zupełnie inni ludzie, którzy temu się przeciwstawiali wtedy, kiedy była na to szansa, ale mieli tak duże wpływy w mediach, że mogą przedstawiać te osiągnięcia w fałszywym świetle. To Jan Olszewski jasno postawił sprawę konieczności wprowadzenia Polski do NATO, jako pierwszy polski premier po roku 1989, ale mówił także o tym przed 1989 r. Warto sobie przypomnieć, że jedna ze struktur podziemnych konspiracji którą on kierował, Polskie Porozumienie Niepodległościowe, mało znana, ale bardzo istotna formacja – mówiła o tym przez cały czas, od momentu pierwszego programu w 1976 roku – przypomniał Macierewicz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Polskie Radio

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Wyczyn” Polaka – uciekł z więzienia w Neapolu

/ FLICKR.COM/DAVE NAKAYAMA/CC BY 2.0

  

- 32-letni Polak uciekł z więzienia Poggioreale w Neapolu - informują włoskie media. Więzień zbiegł zjeżdżając na prześcieradle, gdy skazani udawali się na mszę do kaplicy. To pierwsza ucieczka z tego zakładu karnego od 100 lat.

Neapolitańskie Poggioreale ma ponurą sławę jako więzienie najbardziej przepełnione w Europie, w którym panują ciężkie warunki, a kary odbywają tam między innymi mafiozi.

Media podały, że Polak Robert L., oczekujący w areszcie śledczym na proces za zabójstwo murarza z Ukrainy, zrobił sznur z prześcieradła i przeskoczył na drugą stronę muru. W więzieniu przebywał od grudnia zeszłego roku.

To pierwsza udana ucieczka z tego więzienia od stulecia

- odnotowano w relacjach telewizyjnych.

Przed kilkoma laty, gdy jeden z więźniów próbował uciec, odniósł ciężkie obrażenia.

Szef związku zawodowego pracowników straży więziennej z Neapolu Luigi Castaldo stwierdził, że przyczyną zdarzenia są braki w personelu w więzieniu, w którym około 200 funkcjonariuszy pilnuje 2500 osadzonych. Więźniów jest tam, jak przypomniał, o 800 więcej niż jest tam miejsc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl