Jan Olszewski mógł zostać premierem już wcześniej? "Warunki Wałęsy były nie do przyjęcia"

Jan Olszewski / Youtube.com/Polska Kronika Filmowa; www.youtube.com/watch?v=Licgf3mT6_4 [screenshot]

  

- Kiedy prezydent Lech Wałęsa objął urząd, Tadeusz Mazowiecki zrezygnował z premierostwa. Pierwszym kandydatem na jego następcę nie był Jan Krzysztof Bielecki, a właśnie Jan Olszewski, tylko warunki personalne, które postawił Wałęsa, szczególnie ten, by Balcerowicz był ministrem finansów i gospodarki, były nie do przyjęcia przez Jana Olszewskiego. Sytuacja powtórzyła się także w 1991, ale Wałęsa ustąpił - wspomniał w rozmowie z Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24 marszałek senior Kornel Morawiecki, twórca i wieloletni przywódca Solidarności Walczącej.

Dziś w programie Doroty Kani na antenie Polskiego Radia 24 Kornel Morawiecki wspominał zmarłego kilka dni temu premiera Jana Olszewskiego. 

- Ja pana premiera poznałęm, gdy był moim adwokatem. To był początek 1988 r. Ja zostałem aresztowany w listopadzie, siedziałem w wiezieniu na Rakowieckiej. Pisałem przy Janie Olszewskim list min. do gen. Jaruzelskiego, który [Jan Olszewski - red.]przeniósł potem do Radia Wolna Europa. (...) [Mecenas] był nie tylko moim adwokatem, ale też - można powiedzieć - zausznikiem

- mówił marszałek senior. 

- Znaleźliśmy wspólny język. Ta więź, sympatia, przetrwała więzienie, mój pobyt za granicą. Spotykałem się z nim w Warszawie, najpierw tajnie, a po 1990 jawnie. Uczyłem się od niego topografii warszawskiej opozycji, tego, co zamierza robić środowisko warszawskiego KOR, Kościół, komuniści

- wspominał Kornel Morawiecki.

Były przywódca Solidarności Walczącej przypomniał także mniej znane okoliczności wyboru szefa rządu na początku lat 90. 

Kiedy prezydent Lech Wałęsa objął urząd, Tadeusz Mazowiecki zrezygnował z premierostwa. Pierwszym kandydatem na jego następcę nie był Jan Krzysztof Bielecki, a właśnie Jan Olszewski, tylko warunki personalne, które postawił  Wałęsa, szczególnie ten, by Balcerowicz był ministrem finansów i gospodarki, były nie do przyjęcia przez Jana Olszewskiego. Sytuacja powtórzyła się także w 1991, ale wówczas Wałęsa ustąpił

- mówił Kornel Morawiecki.

- [Rząd Jana Olszewskiego] to był naprawdę pierwszy rząd, który wstrzymał wyprzedaż Polski, tę - można powiedzieć - złodziejską prywatyzację

- przyznał marszałek senior.

- Ten rząd trwał za krótko, by ten proces [prywatyzacji] zatrzymać. Kolejne rządy nawiązywały do tego procesu. Od 1993 r. zaczeła rządzić postkomuna, potem AWS, który ma też głębokie grzechy na sumieniu, czego przykładem może być Telekomunikacja Polska

- dodał Kornel Morawiecki.

- Pan premier Jan Olszewski był płomieniem Solidarności. To był człowiek wrażliwy, czuły na krzywdę ludzką, na potrzebę wspólnoty. Zasługuje na to, by być człowiekiem niepodległości i wielkiej polskiej solidarności. W tym sensie jest emanacją polskości

- podkreślił twórca "Solidarności Walczącej".

Były współpracownik Jana Olszewskiego: „Był odważny i uczciwy. Jan Olszewski miał rację”


Były współpracownik Jana Olszewskiego: „Był odważny i uczciwy. Jan Olszewski miał rację”

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Wyczyn” Polaka – uciekł z więzienia w Neapolu

/ FLICKR.COM/DAVE NAKAYAMA/CC BY 2.0

  

- 32-letni Polak uciekł z więzienia Poggioreale w Neapolu - informują włoskie media. Więzień zbiegł zjeżdżając na prześcieradle, gdy skazani udawali się na mszę do kaplicy. To pierwsza ucieczka z tego zakładu karnego od 100 lat.

Neapolitańskie Poggioreale ma ponurą sławę jako więzienie najbardziej przepełnione w Europie, w którym panują ciężkie warunki, a kary odbywają tam między innymi mafiozi.

Media podały, że Polak Robert L., oczekujący w areszcie śledczym na proces za zabójstwo murarza z Ukrainy, zrobił sznur z prześcieradła i przeskoczył na drugą stronę muru. W więzieniu przebywał od grudnia zeszłego roku.

To pierwsza udana ucieczka z tego więzienia od stulecia

- odnotowano w relacjach telewizyjnych.

Przed kilkoma laty, gdy jeden z więźniów próbował uciec, odniósł ciężkie obrażenia.

Szef związku zawodowego pracowników straży więziennej z Neapolu Luigi Castaldo stwierdził, że przyczyną zdarzenia są braki w personelu w więzieniu, w którym około 200 funkcjonariuszy pilnuje 2500 osadzonych. Więźniów jest tam, jak przypomniał, o 800 więcej niż jest tam miejsc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl