Wojska USA zostają w Afganistanie

Zdjęcie ilustracyjne / U.S. Marine Corps photo by corporal Jemssy Alvarez Jr. / Released [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Pełniący obowiązki ministra obrony USA Patrick Shanahan przybył dziś z niezapowiedzianą wizytą do Afganistanu. W Kabulu zastrzegł, że nie ma żadnych poleceń dotyczących procesu redukcji amerykańskich sił w tym ogarniętym wojną kraju.

"To Afgańczycy powinni decydować o tym, jak wyglądać będzie Afganistan. Tu nie chodzi o USA, tu chodzi o Afganistan" - oświadczył szef Pentagonu. Zapewnił, że Stany Zjednoczone mają w regionie "istotne interesy dotyczące bezpieczeństwa".

Podczas swojej pierwszej wizyty w Afganistanie Shanahan ma spotkać się z prezydentem tego kraju Aszrafem Ghanim. Rząd Ghaniego został wykluczony z rozmów pokojowych prowadzonych między talibami i stroną amerykańską. Taliban odmawia bezpośrednich negocjacji z tym gabinetem, uznając go za nielegalny i oskarżając o uzależnienie od Amerykanów.

Według agencji Pentagon miał przygotować plany wycofania do lata z Afganistanu połowy z liczącego 14 tys. żołnierzy kontyngentu. W środę Departament Stanu USA poinformował jednak, że Stany Zjednoczone nie uzgodniły żadnego harmonogramu wycofywania amerykańskich żołnierzy z Afganistanu.

Pod koniec stycznia w Katarze odbyły się trwające sześć dni rozmowy pokojowe między przedstawicielami talibów a delegacją amerykańską. Koncentrowały się głównie na wycofaniu wojsk USA i gwarancjach ze strony talibów, że Afganistan nie będzie ponownie używany jako bezpieczna przystań dla terrorystów do ataków na inne kraje.

Po zakończeniu rozmów przedstawiciele talibów informowali, że uzgodniono projekt porozumienia pokojowego, zakładającego wycofanie wszystkich obcych wojsk z Afganistanu w ciągu 18 miesięcy. Przedstawiciel władz USA oświadczyli jednak, iż o terminach nie rozmawiano.

W swoim dorocznym orędziu o stanie państwa, wygłoszonym 5 lutego w Kongresie USA, prezydent Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone prowadzą konstruktywne rozmowy z wieloma afgańskimi grupami, w tym z talibami.

"W miarę postępów w negocjacjach będziemy mogli zmniejszyć obecność naszych wojsk i skupić się na walce z terroryzmem" - powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Polski zadzwonił do prezydenta-elekta Ukrainy. Co sobie powiedzieli?

zdjęcie ilustracyjne / facebook.com/zelenskiy95

  

Prezydent Andrzej Duda w rozmowie telefonicznej z Wołodymyrem Zełenskim pogratulował mu wyboru na stanowisko prezydenta Ukrainy. Zapewnił o wsparciu Polski na drodze Ukrainy ku wspólnocie euroatlantyckiej - poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

Rozmowa odbyła się w niedzielę przed godz. 21.

- Prezydent Duda pogratulował prezydentowi elektowi zwycięstwa w niedzielnych wyborach, które uznał po prostu za zwycięstwo demokracji, bo wybór ten jest decyzją samych Ukraińców i to jest ważne dla jakości demokracji ukraińskiej

- powiedział Szczerski.

[polecam:https://niezalezna.pl/268619-zarty-sie-skonczyly-exit-poll-showman-zelenski-zwyciezyl-w-wyscigu-prezydenckim]

Andrzej Duda zaprosił prezydenta-elekta do złożenia wizyty w Polsce w najbliższym czasie.

- Prezydent potwierdził, że Polska będzie konsekwentnie wspierała Ukrainę na drodze skierowanej ku Europie i wspólnocie euroatlantyckiej; zapewnił, że prezydent-elekt może liczyć na pomoc Polski w tym zakresie

- powiedział minister.

Andrzej Duda skierował też dziś oficjalną depesze gratulacyjną do prezydenta-elekta Wolodymyra Zełenskiego.

"Wybór ten jest wyrazem oczekiwania społeczeństwa ukraińskiego na znaczne przyspieszenie działań władz państwowych w reformowaniu sfery politycznej i gospodarczej kraju oraz na zapewnienie bezpieczeństwa i stabilizacji na Ukrainie" - napisał prezydent.

Wyraził przekonanie, że wybór Zełenskiego potwierdzi zakotwiczenie Ukrainy na szlaku ku wspólnocie euroatlantyckiej.

"Pragnę zapewnić Pana, że Polska jest gotowa do dalszej wszechstronnej pomocy Ukrainie w sferze bezpieczeństwa i reform państwowych. Może Pan liczyć na moje osobiste zaangażowanie w tej sprawie. Nasze państwa, zważając na łączące je relacje, powinny być przykładem partnerstwa w regionie, umacniania przyjaznych stosunków i kształtowania wzajemnej zgodności"

- oświadczył prezydent.

Podkreślił, że Polskę i Ukrainę łączą więzy sympatii i wspólna historia. "Polacy zawsze i z życzliwością obserwowali demokratyczne i proeuropejskie przemiany w Ukrainie. Stale okazujemy Ukrainie solidarność w obliczu rosyjskiej agresji. Nie ustajemy również w wysiłkach na rzecz zbliżania jej do struktur europejskich i euroatlantyckich" - napisał Duda.

"Nasze państwa, zważając na łączące je relacje, powinny być przykładem partnerstwa w regionie, umacniania przyjaznych stosunków i kształtowania wzajemnej zgodności" - podkreślił Andrzej Duda. Wyraził przekonanie, że "budowaniu takich relacji służyć będzie także nowe spojrzenie na sposoby, w jakich w ciągu ostatnich kilku lat traktowana była wspólna, niedawna historia naszych narodów".

"Wierzę głęboko, że Pana kadencja przyniesie pozytywny przełom w tej sprawie" - czytamy w depeszy prezydenta. "Życząc Panu sukcesów w służbie narodowi ukraińskiemu i pomyślności osobistej, wyrażam nadzieję, że Pana Prezydentura przyczyni się do umocnienia znaczenia Ukrainy w regionie oraz do wprowadzenia relacji polsko-ukraińskich na nowy pomyślny etap" - zaznaczył Andrzej Duda.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl