Orban bierze rodzinę pod ochronę. „Potrzebujemy węgierskich dzieci”

zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Ułatwienie w otrzymaniu i spłaceniu kredytu mieszkalnego, wsparcie finansowe dla młodych rodzin, dożywotnie ulgi podatkowe dla matek co najmniej czwórki dzieci - tak wygląda plan premiera Węgier Viktora Orbana. Szef węgierskiego rządu zapowiedział dziś, że chce poszerzyć i wprowadzić nowe świadczenia dla rodzin, zachęcające do rodzenia większej liczby dzieci.

- Ogłaszam siedmiopunktową akcję ochrony rodzin. Rząd zdecydował o siedmiu posunięciach, ale nie jest to lista zamknięta, bo życie nie stoi w miejscu – oznajmił Orban w transmitowanym w telewizji przemówieniu podsumowującym ostatni rok.

Po pierwsze, zostanie wprowadzone wsparcie zachęcające młode małżeństwa do posiadania dzieci. Każda kobieta poniżej 40. roku życia, która po raz pierwszy wychodzi za mąż, na rozpoczęcie wspólnego życia będzie mogła wziąć preferencyjny kredyt wysokości 10 mln ft (prawie 135 tys. zł). W momencie narodzin pierwszego dziecka spłacanie kredytu zostanie zawieszone na 3 lata, po drugim dziecku znów na 3 lata, a 1/3 pozostałego zadłużenia nie trzeba będzie spłacać. Jeśli urodzi się także trzecie dziecko, cała reszta zadłużenia będzie umarzana.

Po drugie, zostanie poszerzony preferencyjny kredyt w ramach rodzinnej ulgi mieszkaniowej. Obecnie w przypadku wychowywania dwojga lub więcej dzieci można się ubiegać o preferencyjny kredyt na zakup lub remont mieszkania do wysokości odpowiednio 10 i 15 mln forintów (135 i 203 tys. zł).

Po trzecie, państwo ulży rodzinom w spłacaniu kredytów hipotecznych. Dotąd w razie narodzin trzeciego i każdego następnego dziecka przejmowało ono spłatę 1 mln ft (prawie 13,5 tys. zł) z kredytu hipotecznego. - Teraz to poszerzamy. Już po urodzeniu drugiego dziecka przejmiemy 1 mln ft, (po urodzeniu) trzeciego - 4 mln ft (prawie 54 tys. zł), a po każdym następnym dziecku kolejny milion – powiedział Orban.

Według zapowiedzi premiera kobiety, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci, do końca życia nie będą musiały płacić podatku dochodowego od osób fizycznych.

Zostanie ponadto uruchomiony program kupna samochodu dla dużych rodzin. Rodziny wychowujące co najmniej troje dzieci otrzymają 2,5 mln ft (33 600 tys. zł) bezzwrotnej pomocy na kupno co najmniej 7-osobowego samochodu.

Orban zapowiedział też, że państwo do 2022 r. zagwarantuje każdemu rodzicowi, który sobie tego życzy, opiekę żłobkową dla dziecka. - Aby mieć wystarczająco dużo żłobków, będziemy potrzebować w ciągu trzech lat 21 tys. nowych miejsc w żłobkach. Do końca roku zbudujemy 10 tys., a w 2020 i 2021 po dalsze 5 i 6 tys. Do 2022 r. każdy rodzic, który tego chce, będzie mógł zapisać dziecko do żłobka - oznajmił.

Siódmy punkt wzbogaconego wsparcia dla rodzin to poszerzenie dodatku na dziecko (GYED). Obecnie jest on wypłacany do ukończenia przez dziecko drugiego roku życia, jeśli rodzic w ciągu ostatnich dwóch lat był ubezpieczony przez co najmniej 365 dni. GYED wynosi 70 proc. średniego wynagrodzenia w poprzednim roku, ale nie więcej niż 208 600 ft (2821 zł).

Teraz Orban zapowiedział wprowadzenie GYED dla dziadków. „W przyszłości jeśli rodzice tak zdecydują, dziadkowie będą mogli otrzymywać GYED zamiast nich” – oznajmił.

Premier podkreślił, że na Węgrzech wykrystalizowała się jedność narodowa w sprawie rodzin. Wskazał, że w narodowych konsultacjach w sprawie wsparcia rodzin wzięło udział 1,35 mln osób. Powołał się też na badanie ośrodka Nezoepont, w którym 80 proc. respondentów uznało, że raczej zgadza się z twierdzeniem, iż rząd słusznie postawił rodziny w centrum swej polityki wsparcia. - Ludzie chcą, żebyśmy kontynuowali to, co rozpoczęliśmy – oświadczył premier.

Mówił też, że w Europie rodzi się coraz mniej dzieci, a dla Zachodu odpowiedzią na ten problem jest imigracja – przyjazd dziecka zza granicy w miejsce tego, którego nie rodzi się w kraju. 

- Ale my nie potrzebujemy liczb. Potrzebujemy węgierskich dzieci

– podkreślił.

Orban zapowiedział także wsparcie nauki języków obcych dla uczniów. W 9. i 11. klasie każdy uczeń będzie mógł pojechać na dwutygodniowy kurs językowy za granicę, którego koszty pokryje rząd.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Abp Jędraszewski odwiedził rannych podczas burzy w Tatrach. „To, co ich łączy to wdzięczność Bogu”

/ Arkadiusz Lawrywianiec/Gazeta Polska

  

Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski odwiedził rannych w szpitalach w Krakowie i Zakopanem, którzy ucierpieli w czasie czwartkowej burzy w Tatrach. Wizyta miała charakter prywatny.

Hierarcha spotkał się także z delegacją służb uczestniczących w akcji ratowniczej na Giewoncie.

Metropolita krakowski odwiedził najpierw troje poszkodowanych, którzy przebywają w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Wśród nich jest ranne dziecko, pochodzące z rodziny prawosławnej. Metropolicie towarzyszył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

Abp Jędraszewski był także w szpitalu powiatowym im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem. Towarzyszyli mu: dyrektor placówki Regina Tokarz, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego na Chramcówkach ks. Piotr Pławecki oraz kapelan szpitala ks. Kazimierz Króżel.

"Są to nasze wyrazy jedności, solidarności i modlitwy z ofiarami tego nieszczęścia, ale także z ich rodzinami, które przyjechały nieraz z dalekich stron, np. z Białegostoku, ze Słupska, z Lublina, z Piotrkowa Trybunalskiego. To pokazuje jak Zakopane ściąga ludzi z całej Polski. Przyjechali tutaj, żeby odpocząć, żeby zobaczyć piękno przyrody, nagle doświadczyli gór w ich najbardziej dramatycznym wymiarze i na pewno zapamiętają to do końca swojego życia"

– powiedział metropolita.

"To, co ich wszystkich łączy to przede wszystkim wdzięczność Panu Bogu, że przeżyli, a nie wszystkim niestety było to dane. Łączy ich też wiara w Pana Boga, która dodaje im sił, otuchy i nadziei, że to nieszczęście, tragedia, której byli uczestnikami, odpowiednio przeżyta, z perspektywy wiary, stanie się także dla nich umocnieniem na dalsze życie"

– dodał.

Wśród rannych, którzy przebywają w zakopiańskim szpitalu jest ks. Jerzy Kozłowski z Dzierżoniowa, którego na wycieczce w rejonie Giewontu piorun raził trzykrotnie. Według relacji świadków ks. Kozłowski, gdy rozpętała się burza udzielał absolucji generalnej, czyli formy rozgrzeszenia dla każdego żałującego swych win.

Abp Jędraszewski udzielił wszystkim rannym błogosławieństwa i przekazał im otrzymane od nuncjusza apostolskiego różańce i obrazki papieskie. Jak podało biuro prasowe Archidiecezji Krakowskiej w zakopiańskiej "Księżówce" metropolita krakowski spotkał się z delegacją służb uczestniczących w akcji ratowniczej na Giewoncie. Przy pomniku św. Jana Pawła II odmówiono modlitwę za tragicznie zmarłych, rannych oraz ich rodziny i bliskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl