Wałęsa w oparach absurdu. Żąda przeprosin od IPN za... teczki Kiszczaka

Lech Wałęsa, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Były prezydent Lech Wałęsa idzie w zaparte i wciąż próbuje przekonać wszystkich, że tzw. teczki Kiszczaka to "sfabrykowana prowokacja". Ostatnio lubi też grozić pozwami. I tak na jego twitterowym koncie pojawił się wpis, w którym żąda przeprosin od Instytutu Pamięci Narodowej. "Jeśli to nie nastąpi spotkamy się na drodze sądowej krajowej lub międzynarodowej" - odgraża się Wałęsa.

Lech Wałęsa uparcie zaprzecza, jakoby kiedykolwiek współpracował z SB i donosił na kolegów. Za każde nazwanie go "Bolkiem" grozi pozwem. Aktywny w mediach społecznościowych były prezydent zorganizował nawet kilka dni temu ankietę. Jej uczestnicy mogli napisać co im się w życiorysie Wałęsy nie podobało. Ale był pewien haczyk... Wszelkie w jego mniemaniu "pomówienia" będzie kierował do sądu.

Teraz były prezydent wpadł na kolejny pomysł. Na Twitterze opublikował wpis, w którym żąda przeprosin od Instytutu Pamięci Narodowej. Za co? Wałęsa twierdzi, że tzw. teczki Kiszczaka, to... "sfabrykowana prowokacja".

Żądam publicznie od IPN przeproszenia za sfabrykowanie prowokacji pod nazwą Teczki Kiszczaka , jeśli to nie nastąpi spotkamy się na drodze sądowej krajowej lub międzynarodowej. Dysponuję wystarczającą ilością niepodważalnych dowodów

- straszy Wałęsa.

Internautów groźby Wałęsy bardzo rozbawiły.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po brexicie Niemcy wstrzymają ekstradycje. „To zapowiedź nadchodzących problemów”

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/3839153

  

Niemcy wstrzymają ekstradycje do W. Brytanii natychmiast po brexicie, nawet jeśli Zjednoczone Królestwo wyjdzie z Unii w sposób uporządkowany - podał w niedzielę brytyjski dziennik "Financial Times", powołując się na unijne źródła.

Berlin wysłał stosowną, formalną notę w tej sprawie do Brukseli, i nie było to dla unijnych urzędników zaskoczeniem - powiedział rozmówca "FT".

Jak podkreślił unijny dyplomata w rozmowie z "FT", decyzja Berlina daje pojęcie o tym, jak trudne będzie utrzymanie niemiecko-brytyjskiej współpracy w kwestiach bezpieczeństwa, ponieważ niemiecka konstytucja zezwala na ekstradycję bardzo rzadko, a wyjątki robi wyłącznie dla krajów unijnych.

"To zapowiedź nadchodzących problemów" - podkreśla rozmówca dziennika. Od 2010 roku Wielka Brytania złożyła w UE wnioski o ekstradycje 1,8 tys. podejrzanych. Wśród nich było 15 Niemców, którym postawiono takie zarzuty, jak wykorzystywanie seksualne dzieci, defraudacje, pranie pieniędzy i handel narkotykami.

Oprócz Niemiec przepisy konstytucyjne mogą uniemożliwić ekstradycję do Wielkiej Brytanii obywateli Francji, Słowenii i Rumunii - prognozuje "FT".

Wielka Brytania powinna opuścić Wspólnotę o północy z 29 na 30 marca; jak dotąd brytyjski parlament nie zaaprobował umowy o brexicie, którą rząd wynegocjował z UE. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl