Obrączka gen. Hallera w licheńskim Sanktuarium

Zaślubiny Polski z Bałtykiem/ mal. Wojciech Kossak

  

10 lutego obchodzimy 99. rocznica zaślubin Polski z morzem, których w 1920 r. w Pucku dokonał gen. Józef Haller. Symbolicznymi zaślubinami Polska potwierdziła swoją obecność na ponad 140-kilometrowym odcinku wybrzeża. Gen. Haller otrzymał od Polaków z Gdańska dwa pierścienie – jeden wrzucił do morza podczas zaślubin, drugi przez całe życie nosił na palcu.

W Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego, mieszczącym się w bazylice licheńskiej znajduje się bezcenna, choć niepozorna pamiątka tego wydarzenia – platynowa obrączka z delikatnymi zdobieniami i wygrawerowanym napisem: >>Gdańsk/10. 2. 1920 Puck<<. Pierścień ten od dnia symbolicznych zaślubin aż do śmierci na swoim palcu nosił gen. Józef Haller. 

– podkreśliła Justyna Zacharek z biura prasowego licheńskiego sanktuarium.

Decyzja o przyznaniu II Rzeczpospolitej dostępu do morza zapadła w czerwcu 1919 r. Kluczową kwestię regulował traktat wersalski. 18 stycznia 1920 r. żołnierze Frontu Pomorskiego pod dowództwem gen. Hallera zgodnie z jego ustaleniami przejęli Toruń, a następnie kolejne miejscowości od wycofujących się jednostek niemieckich. Operacja przebiegała bez większych zakłóceń. Niemcy czasami próbowali postępować wbrew ustaleniom, jednak ich opór był szybko dławiony. Marsz zakończył się w Pucku. Tam też 10 lutego doszło do uroczystych zaślubin Polski z morzem. Odprawiono mszę, w której udział wzięli między innymi wicepremier Wincenty Witos i przyszły prezydent Stanisław Wojciechowski. Następnie dowódca Frontu Pomorskiego, gen. Haller, konno wjechał na pochylnię dla hydroplanów, a potem ruszył w kierunku morza. Siedząc w siodle wygłosił formułę:

W imieniu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej ja, generał broni Józef Haller obejmuję w posiadanie ten oto prastary Bałtyk słowiański.

i wrzucił do wody jeden z dwóch pierścieni, które wcześniej podarowali mu polscy mieszczanie z Gdańska.

Muzeum im. ks. J. Jarzębowskiego w Licheniu Starym jest kontynuacją utworzonego w 1925 r. Muzeum przy Zgromadzeniu Księży Marianów na Bielanach w Warszawie, przeniesionego po II wojnie światowej do Fawley Court w Wielkiej Brytanii, gdzie prowadziło działalność od 1953 r. do 2006 r. Placówka rozpoczęła swoją działalność w Sanktuarium Matki Bożej licheńskiej 2 lipca 2010 r. Mieści się na dwóch piętrach w północnej części bazyliki. W okresie zimowym muzeum otwierane po wcześniejszym uzgodnieniu z Biurem Obsługi Pielgrzyma. Wstęp do muzeum jest bezpłatny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Brudne ręce warszawskiego ratusza? Będzie zawiadomienie do prokuratury ws. osadów z "Czajki"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz - powiedział Ireneusz Stachowiak z Solidarnej Polski. Dodał, że odnalazł w gm. Jeziora Wielkie doły, do których - jego zdaniem - mogą być przywożone osady z oczyszczalni ścieków "Czajka". - Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy - stwierdził.

Stachowiak, który jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu i liderem Solidarnej Polski w regionie kujawsko-pomorskim powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że "TVP Info podało, że odpady z Czajki były wywożone m.in. do jednej z gmin w województwie kujawsko-pomorskim, czyli Jezior Wielkich".

Ja ustaliłem na miejscu m.in. po rozmowie z wójtem, że tam jest "firma krzak", która wywozi różne odpady m.in. osadowe. One są w miejscowości Wójcin zakopywane w dołach. Gmina nie może poradzić sobie z tą firmą, która prowadzi ten proceder w sposób nielegalny 

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/288992-scieki-trafialy-do-wisly-ciezarowki-wywoza-odpady-poza-warszawe-a-trzaskowski-ucieka-wideo]

Zaznaczył, że w gminie Jeziora Wielkie (Kujawsko-pomorskie) nie ma składowiska odpadów ani możliwości ich przeróbki, a jest firma, która "w sposób nielegalny je zagospodarowuje".

Oczywiście kartki na osadach w tej gminie nie ma, ale prawdopodobieństwo tego, że są to osady z "Czajki" jest bardzo duże. Pewne jest to, że takie odpady - poszlamowe, są wywożone i zakopywane na terenie tej gminy

- stwierdził Stachowiak.

Podkreślił, że w jego ocenie nie ma wątpliwości odnośnie popełniania przez kogoś przestępstwa.

"Jeżeli informacja z TVP Info o wywożeniu odpadów z Czajki do tej gminy jest pewna, a ja ją tak traktuję, to zlokalizowaliśmy dokładne miejsce - nie składowisko, ale doły, do których trafiają odpady. Ten szlam jest zakopywany w ziemi"

- powiedział PAP.

[polecam:https://niezalezna.pl/289030-czyn-zagrozony-kara-pozbawienia-wolnosci-do-10-lat-jest-sledztwo-ws-czajki]

Stachowiak, który kandyduje do Sejmu z 8. miejsca na liście PiS w okręgu bydgoskim (nr 4) zapowiedział, że w poniedziałek złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez warszawski ratusz.

[polecam:https://niezalezna.pl/289007-wladze-warszawy-nie-poinformowaly-kancelarii-prezydenta-o-awarii-spalarni-w-czajce]

"To miasto stołeczne Warszawa informuje, że odpady z Czajki są utylizowane w sposób prawidłowy. To ratusz wynajął firmy do tego celu, a one najprawdopodobniej zakupują osady w dołach" - wskazał Stachowiak.


Warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji informowało w czwartek, że na przełomie listopada i grudnia ub.r. z eksploatacji została wyłączona Stacja Termicznej Utylizacji Osadów Ściekowych (STUOŚ), co było związane z uszkodzeniem jednego z urządzeń spalarni. Przedsiębiorstwo zaznaczyło jednocześnie, że zdarzenie to nie stanowi zagrożenia dla ludzi i środowiska, a wyłączenie Stacji nie ma wpływu na sprawne funkcjonowanie oczyszczalni ścieków "Czajka".

Od tego czasu z oczyszczalni wywożone są odpady pościekowe. Jak informowało MPWiK, miesięczny koszt ich wywozu to 1,7 mln zł (wyliczony na podstawie kosztów wywozu od 01.01.2019 r. do 31.08.2019 r.), ale w tym samym okresie spółka nie poniosła miesięcznych kosztów, czyli około 0,8 mln zł, które ponosi, jeśli działa spalarnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl