Jakub Błaszczykowski wrócił do Wisły Kraków, choć mógł jeszcze z powodzeniem występować w zachodnich klubach. Błaszczykowski, który deklarował, że swoją karierę piłkarską chce zakończyć w Wiśle, za swoją grę ma zarabiać tylko 500 złotych miesięcznie, a sumę przekazywać na bilety na mecze „Białej Gwiazdy” dla kibiców z Domów Dziecka. To najniższa kwota, jaką może zarabiać piłkarz na profesjonalnym kontrakcie.  

Kiedy Wisła Kraków wpadła w poważne tarapaty, to właśnie Błaszczykowski rzucił się jej na pomoc. Wraz z Jarosławem Królewskim i Tomaszem Jażdżyńskim, udzielił Wiśle pożyczki w wysokości czterech milionów złotych, która umożliwiła spłatę najpilniejszych długów.

Jego postawę doceniają wszyscy, także politycy. Oddajmy głos posłance PiS Krystynie Pawłowicz. Napisała ona, że Błaszczykowski zawsze miał jej "największy szacunek".

O tym, że mamy do czynienia z prawdziwą legendą, nie mają wątpliwości też kibice: