O decyzji sądu poinformował obrońca oskarżonego adwokat Maciej Chłodny.

Sąd podzielił naszą argumentację i uznał, że wolnościowe środki zabezpieczające wystarczą

 - dodał.

Jacek W. już wcześniej miał postawione dwa zarzuty korupcyjne w związku z reprywatyzacją. Był też trzykrotnie tymczasowo aresztowany na okresy trzymiesięczne, dlatego wniosek o kolejny areszt był rozpatrywany przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Wynika to z przepisów, gdy areszt tymczasowy w sumie ma przekroczyć jeden rok musi się kolejnym wnioskiem zająć sąd wyższej instancji.

W. został zatrzymany ponownie w środę wraz z czterema innymi osobami podejrzanymi o przestępstwa związane z "dziką reprywatyzacją" w stolicy. Chodzi o Krzysztofa D., Mirosława B., Leszka Z. i Bogusławę D.-R.

Sprawa dotyczy nieruchomości położonych w prestiżowych miejscach stolicy. Zdaniem śledczych z roszczeniami do tych nieruchomości, które – jak podkreśla prokuratura - po przemianach ustrojowych w Polsce przeszły na własność samorządów, wystąpił Krzysztof D. Działał on jako pełnomocnik Mirosława B. W rezultacie – jak podała Prokuratura Krajowa w komunikacie – warszawski magistrat "z naruszeniem prawa wszczął i prowadził postępowania administracyjne, które zakończyły się bezzasadnymi decyzjami o ustanowieniu prawa użytkowania wieczystego nieruchomości, których faktycznym beneficjentem był Mirosław B".

Zarzuty postawione przez wrocławskich śledczych dotyczą reprywatyzacji trzech nieruchomości. Według prokuratury decyzja dotycząca jednej z nich zapadła m.in. w wyniku przyjęcia korzyści majątkowych przez b. głównego specjalistę w Biurze Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy Jacka W.

Były główny specjalista w Biurze Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m.st. Warszawy Jacek W. usłyszał cztery zarzuty. Dotyczą one m.in. przyjęcia korzyści majątkowych o wartości 20 tys. zł i niedopełnienia obowiązków.