Są pieniądze dla zawodówek

/ frycyk01

  

W ramach programu Dydaktyczne Inicjatywy Doskonałości do 15 Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych (PWSZ) w całej Polsce trafi w tym roku łącznie 15 mln zł. To nagroda za najlepsze kształcenie na potrzeby rynku pracy - powiedział w Płocku szef resortu nauki Jarosław Gowin.

Podczas wizyty w płockiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier Jarosław Gowin przekazał tej uczelni symboliczny czek na 1 mln zł jako wyróżnienie właśnie w projekcie Dydaktycznych Inicjatyw Doskonałości.

Minister przypomniał, że od trzech lat działa system badania Ekonomicznych Losów Absolwentów, dzięki któremu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) może „niezwykle precyzyjnie określić, po jakim kierunku, po jakiej uczelni, absolwenci najszybciej znajdują pracę, i jaki jest poziom ich wynagrodzeń”. Zaznaczył przy tym, że od końca ubiegłego roku 15 najlepszych Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych „nagradzanych jest kwotą dodatkowego miliona złotych właśnie za to, że najlepiej kształci absolwentów na potrzeby rynku”.

Gratulując rektorowi płockiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej prof. nadzw. dr hab. Maciejowi Słodkiemu przyznania 1 mln zł, Gowin podkreślił, że jest to dowód, że uczelnia „wykonuje nie tylko ciężką, ale też bardzo efektywną pracę”. „To ważny sygnał także dla studentów. Dokonali dobrego wyboru. Warto studiować w publicznych uczelniach zawodowych. Warto wybierać uczelnię w Płocku” – dodał szef resortu nauki.

Wicepremier przypomniał, że od października ub. r. trwa wdrażanie reformy polskich uczelni i instytutów naukowych, czyli nowej ustawy prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, tzw. Konstytucji dla Nauki. „Jednym z elementów naszych działań jest położenie większego nacisku na jak najwyższy poziom kształcenia zawodowego w odniesieniu do uczelni wyższych. Ten cel realizowany jest przede wszystkim przez publiczne uczelnie zawodowe, jak Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Płocku” – dodał.

Gowin podkreślił, że aby „dowartościować ten sposób kształcenia, bardzo poszukiwany dzisiaj przez pracodawców”, od ubiegłego roku MNiSW organizuje konkurs na Dydaktyczne Inicjatywy Doskonałości. Zauważył, że projekt ten, wspierający najlepsze w kraju uczelnie zawodowe, wpisuje się w realizowaną przez rząd Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju.

„Każdemu z nas zależy na tym, żeby najlepsze uczelnie uniwersyteckie, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, pięły się w górę w światowych rankingach. Ale równie ważne jest to, żeby rozwijały się także takie uczelnie, jak publiczna uczelnia zawodowa w Płocku”

– zaznaczył Gowin.

„Gwarantowałem, że te uczelnie zawodowe i uczelnie regionalne będą miały - w ramach Konstytucji dla Nauki (...(...) – swoje poczesne miejsce i myślę, że dzisiaj znajdujemy jeden z dowodów na to, że te uczelnie są przez nasz rząd szczególnie wysoko cenione”

- dodał.

Jak poinformowało Ministerstwa Nauki w ramach projektu Dydaktycznych Inicjatyw Doskonałości dodatkowe środki, po 1 mln zł, trafią w 2019 r. - oprócz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku - także do uczelni w Gnieźnie, Przemyślu, Wałczu, Sanoku, Koszalinie, Legnicy, Elblągu, Jeleniej Górze, Oświęcimiu, Opolu, Białej Podlaskiej, Wałbrzychu, Jarosławiu i Łomży.

Resort zaznaczył, że premia finansowa jest wypłacana w formie zwiększonej subwencji, co zapewnia większą elastyczność w dysponowaniu pieniędzmi. „Uczelnie mogą wydać środki na cele, które podniosą jakość kształcenia. Na przykład na zakup pomocy dydaktycznych, zatrudnienie praktyków na uczelniach, stypendia dla studentów, kursy i szkolenia podnoszące kompetencje kadry dydaktycznej, modernizację laboratoriów i pracowni” – wyjaśniło ministerstwo.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Koalicyjny problem Platformy Obywatelskiej. Wieści z SLD: „Albo dobre miejsca na listach, albo…”

Krzysztof Brejza i Grzegorz Schetyna / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W Platformie Obywatelskiej ruszyła procedura budowy list wyborczych. Do 15 lipca struktury terenowe partii mają czas na zgłaszanie kandydatów na posłów i senatorów w jesiennych wyborach parlamentarnych. Część miejsc na listach otrzymają koalicjanci PO - oni jednak stawiają już warunki. W SLD zaczyna się mówić, że jeżeli nie będzie dobrych miejsc na liście, to... lewica nie wejdzie w sojusz z Platformą.

O przygotowaniach do wyborów parlamentarnych dyskutował dziś rano Zarząd Krajowy Platformy; w południe zaprezentowany został sztab wyborczy koalicji, w którym znaleźli się przedstawiciele PO, Nowoczesnej, Inicjatywy Polska oraz dwoje samorządowców. Sztabem pokieruje poseł Krzysztof Brejza.

Zarząd Platformy przyjął uchwałę dotyczącą zasad wyłaniania kandydatów na posłów i senatorów.

"Do 15 lipca prosimy nasze ciała statutowe: koła, powiaty, regiony, by przedstawiły kandydatów do Sejmu i do Senatu. Później ci kandydaci zostaną zaprezentowani Zarządowi, a zatwierdzi ich Rada Krajowa"

- powiedział szef Biura Krajowego PO Piotr Borys.

Uchwała zarządu dotyczy jedynie kandydatów, których Platforma rekomenduje na koalicyjne listy wyborcze. Część miejsc na listach otrzymają przedstawiciele ugrupowań partnerskich PO, w tym Nowoczesnej, Inicjatywy Polska oraz samorządowców, którzy zdecydują się na kandydowanie do parlamentu.

Borys zastrzegł, że rozmowy koalicyjne wciąż trwają.

"Najpierw chcemy mieć sto procent chętnych kandydatów, dopiero potem, w zależności od tego jak szeroka będzie koalicja, będziemy decydować o tym, żeby to byli kandydaci najlepsi"

- zaznaczył.

O wspólnym starcie w wyborach parlamentarnych Platforma rozmawia m.in. z PSL i SLD (na wspólny start zdecydowani są już Zieloni). Szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że z liderami tych partii - Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Włodzimierzem Czarzastym spotka się prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia.

W najbliższy poniedziałek SLD ma zaprezentować wyniki wewnątrzpartyjnego referendum, w którym członkowie ugrupowania wypowiedzą się czy chcą samodzielnego startu w wyborach czy w formule koalicyjnej. Z nieoficjalnych rozmów z politykami z władz SLD wynika, że większość działaczy optuje za drugą z tych opcji, przy czym w grę wchodzi zarówno budowa koalicji z Platformą, jak i Lewicą Razem.

"Wiele będzie tu zależało od PO - jeżeli nie da nam dobrych miejsc na listach, to pewnie stanie na tym, że będziemy budować inny projekt"

- powiedział Polskiej Agencji Prasowej polityk z kierownictwa Sojuszu.

Jasne stanowisko ma szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Na ten moment - koalicja? Tak, ale nie z Platformą. Decyzję o tym w jakiej formuje PSL pójdzie do jesiennych wyborów parlamentarnych podejmie 6 lipca Rada Naczelna Stronnictwa.

"Ja jestem zwolennikiem budowania Koalicji Polskiej, czyli gromadzenia wokół PSL różnych środowisk centrowych, chrześcijańskiej demokracji, racjonalnego środowiska takiego nowego centrum politycznego, który na pewno nie wchodzi w żadną wojnę religijną, szanuje tradycję i kulturę"

- mówił w TVP1 lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Platforma Obywatelska chce temat uzgodnień koalicyjnych zamknąć do połowy lipca, a do końca przyszłego miesiąca gotowe miałyby być koalicyjne listy wyborcze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl