Pomaska poszła na całość. "Prawdziwie skromni ludzie" - to o pracownikach komunistycznej bezpieki

Agnieszka Pomaska / Fotomag/Gazeta Polska

  

Czym jest skromność według polityków Platformy Obywatelskiej? Dziś próbowała zdefiniować ją poseł Agnieszka Pomaska. Według niej, ustawa dezubekizacyjna, obniżająca emerytury pracownikom Służby Bezpieczeństwa w czasach komunizmu... uderzyła w skromnych ludzi. Absurd tej wypowiedzi przebija wszystko!

Ustawa wprowadzona 1 października 2017 r. obniżyła emerytury i renty za okres "służby na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Emerytury byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie mogą być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS: emerytura - 2,1 tys. zł (brutto), renta - 1,5 tys., renta rodzinna - 1,7 tys.

Średnio emerytury osób podlegających ustawie dezubekizacyjnej zmniejszyły się o 2238 zł brutto, renty inwalidzkie o 1288 zł, a renty rodzinne o 1078 zł wskutek obniżenia do miesięcznych kwot przeciętnych świadczeń wypłaconych przez ZUS.

Dziś w tej sprawie głos zabrała Agnieszka Pomaska z Platformy Obywatelskiej. I zaskoczyła wszystkich! Jak stwierdziła, rząd zabrał "prawdziwie skromnym ludziom emerytury".

Jak bardzo "skromni" byli niektórzy SB-cy wskazuje fakt pobierania przez nich gigantycznych emerytur. Najwyższa kwota obniżenia emerytury wyniosła... 17,5 tysiąca złotych!

Na absurd wypowiedzi Pomaski zwracają uwagę także internauci. "Gdzie zaczyna się skromność?" - pytają. Obniżenie emerytur SB-kom wywołało kiedyś atak paniki - twierdzili oni, że za 2 tysiące złotych miesięcznie nie da się przeżyć.

Inni przypominają, że emerytury pracowników aparatu komunistycznego są teraz na takim poziomie, by nie wywyższać się zbytnio wśród obywateli.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cichy hołd dla ofiar zamachów

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/jackmac34

  

Cztery lata po ataku terrorystycznym na klub muzyczny Bataclan Francuzi oddają hołd ofiarom. W krwawym zamachu 13 listopada 2015 roku zginęło 130 osób, a ponad 350 zostało rannych. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.

"Uroczystości mają charakter stonowany i dyskretny, aby nie pogłębiać bólu i smutku rodzin ofiar"

– poinformowali urzędnicy ratusza. Nikt nie będzie oficjalnie przemawiał, a przed tablicami pamiątkowymi postawionymi w 2016 roku na miejscu ataków przebywać będą jedynie rodziny ofiar i przedstawiciele władz. Przestrzeń ta nie będzie dostępna dla prasy i fotografów.

Władze zaplanowały tzw. sześć chwil medytacji: w Saint-Denis, przed stadionem Stade de France, w 10. i 11. dzielnicy Paryża oraz przed salą koncertową Bataclan, na bulwarze Voltaire’a. W miejscach zamachów pojawią się ministrowie sprawiedliwości Nicole Belloubet i minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner, towarzyszyć im będzie mer Paryża, Anne Hidalgo. Ceremonia upamiętnienia ofiar odbędzie się również w ratuszu.

W mediach, m.in. w radiu publicznym „France Inter” w audycjach poświęconych zamachom, głos zabierają ofiary. 50-letni muzyk Christian, wspominał wieczór zamachu, opowiadając o swojej traumie, która mimo upływu czasu, nie daje o sobie zapomnieć. Christian wspominał, że był zaledwie kilka metrów od drzwi wejściowych, kiedy zobaczył „pierwsze spadające na ziemię ciała ofiar”.

„Wyszedłem stamtąd w ciągu pierwszych pięciu minut, bez obrażeń fizycznych, ale widziałem umierających ludzi. Wyszedłem, byłem uratowany, nie mogłem nic zrobić. Opuściłem Bataclan z poczuciem winy i w szoku”

– wspominał Christian. Dopiero niedawno zgłosił się do stowarzyszenia Life Paris, pomagającego ofiarom zamachów. Christian nie radzi sobie z poczuciem winy po swojej ucieczce z Bataclanu w czasie zamachu.

Klub muzyczny Bataclan został ponownie otwarty w 2017, kiedy to odbył się koncert Stinga.

Rada miasta Paryża zaaprobowała we wtorek stworzenie „ogrodu pamięci” na wniosek mer Paryża Anne Hidalgo. Projekt poparty został jednogłośnie przez wszystkie ugrupowania polityczne. Ogród pamięci ma być dostępny dla ofiar i ich rodzin, ale także dla wszystkich mieszkańców Paryża. Nie podano jeszcze lokalizacji dla tego projektu, który ma również pełnić funkcję edukacyjną.

Terroryści z tzw. Państwa Islamskiego zaatakowali 13 listopada 2015 roku o godzinie 21.16. Jedna z grup próbowała wejść na stadion narodowy w Saint Denis, gdzie trwał mecz Francja – Niemcy. Nie zostali jednak wpuszczeni i wysadzili się w pobliżu bramek bezpieczeństwa. Zginął przypadkowy przechodzień. Kolejna grupa zaatakowała przed kawiarniami w centrum miasta. Terroryści strzelali do ludzi z broni automatycznej zabijając 39 osób. Najkrwawszy atak miał miejsce w sali koncertowej Bataclan, gdzie trwał koncert. Zamachowcy wzięli zakładników i starli się z policją. W sali koncertowej zginęło 89 osób. Jedna osoba zmarła w szpitalu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl