Były współpracownik Jana Olszewskiego: „Był odważny i uczciwy. Jan Olszewski miał rację”

/ https://www.youtube.com/watch?v=Vsch-YDTE10

  

- Jan Olszewski był punktem odniesienia, autorytetem, wzorem myślenia i działania na rzecz niepodległej Polski - wspomina Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, w rządzie Jana Olszewskiego szef Urzędu Ochrony Państwa.

Był odważny i uczciwy. A ponieważ był odważny i uczciwy to często jego bezkompromisowość budziła sprzeciw, ale to Jan Olszewski miał rację. Był jednym z ostatnich, a może ostatnim politykiem, poprzedniego w stosunku do mojego pokolenia, który mógł służyć radą i wzorem dla nas, którzy w to działanie na rzecz niepodległej Polski się zaangażowaliśmy

- wspomina Naimski.

Zdaniem ministra Jan Olszewski był niekwestionowanym przez dziesięciolecia przywódcą obozu niepodległościowego w Polsce rządzonej przez komunistów.

W sposób naturalny jego autorytet był uznawany przez wiele osób i środowisk. Był bardzo ważną osobą przenoszącą tradycje niepodległej Polski z 20-lecia międzywojennego do okresu zmagań z komunistyczną okupacją, która trwała przecież do 1989 roku 

- powiedział.

Jan nie chciał wziąć udziału w budowaniu kompromisu Okrągłego Stołu, uważał, że komuniści nie mogą być partnerem przy budowie nowej, niepodległej Polski

 - dodał, zaznaczając, że rząd Jana Olszewskiego to był "pierwszy rząd niekomunistyczny w odradzającej się Polsce, powołany po pierwszych wyborach parlamentarnych, które były wolne".

I ten rząd został obalony w czerwcu 1992 roku, dlatego że premier Jan Olszewski sprzeciwiał się utrwalaniu podległości Polski względem Rosji poprzez utrzymanie obecności wojsk w rosyjskich bazach w Polsce. To był powód, dla którego ówczesny prezydent Lech Wałęsa zażądał odwołania jego gabinetu

 - wskazał minister.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl