Wioletta Villas: uwielbiana skandalistka

Violetta Villas zmarła 5 grudnia 2011 r. / fot. YouTube/mat.pras.

  

„Głos z offu: Uwielbiana, podziwiana, krytykowana, przypisują jej wiele skandali. Jest przedmiotem intryg, plotek, insynuacji. Jaka jest naprawdę, wie tylko ona sama”. Z niewielkiego miasteczka na największe estrady tamtych czasów. Premiera nowego wydania głośnej książki o jednej z największych artystek w historii polskiej muzyki – „Villas” Izy Michalewicz i Jerzego Danilewicza – już 27 lutego.

Po Warszawie jeździła białym, luksusowym mercedesem, wzbudzając powszechne zainteresowanie. Ekstrawagancka, charyzmatyczna, niezwykle utalentowana – budziła zarówno wielką miłość, jak i powszechną zawiść. Otoczona podziwem, uwielbiana przez tłumy – i przeraźliwie samotna. Występująca na amerykańskich scenach w Las Vegas, goszczących takie gwiazdy jak Frank Sinatra i Judy Garland, niejednokrotnie żyjąca w biedzie, a pod koniec życia – chorobie i nędzy. Niezrozumiana i często pokutująca za swoje prowincjonalne pochodzenie nie dawała się łatwo szufladkować. Chimeryczna, trudna we współpracy, barwna, prawdziwie oryginalna i obdarzona nieprzeciętnym głosem. Opętana własnymi demonami megalomanka, która ze zdenerwowania przed kolejnym występem zażywała narkotyki. Budząca tak często kpiny, jak i zazdrość – Violetta Villas była i pozostaje do dziś zjawiskiem, „kolorowym motylem”, genialną wokalistką, diwą, od początku świadomie budującą własną legendę.

Villas to gwiazda, jakiej w Polsce wcześniej nie mieliśmy i nie mamy

– mówił Bogusław Kaczyński o jednej z najbarwniejszych artystek w historii polskiej muzyki, której nietuzinkowa, pełna zadziwiających sprzeczności osobowość do dziś stanowi tajemnicę i fascynuje rzesze jej wielbicieli.

Mity, jakie Violetta Villas tworzyła o sobie, wciąż krążą po świecie prasy, telewizji i Internetu. Autorzy głośnej książki o artystce zdawali sobie z tego sprawę. Z reporterską przenikliwością opowiadają, udzielając głosu osobom z otoczenia piosenkarki, o dzieciństwie Czesławy Cieślak w miasteczku Lewin Kłodzki, nieudanym pierwszym małżeństwie, ucieczce do miasta, latach nauki w szkole muzycznej i pierwszych sukcesach – najpierw na polskiej scenie, a potem jako jedyna artystka w szarych czasach PRL-u – na zagranicznych. O jej religijności i ogromnym przywiązaniu do zwierząt. Współpracy ze służbami, z której zrodziła się mania prześladowcza piosenkarki, a także latach znakomitości w Teatrze Syrena i słynnych ekstrawagancjach. Opisują losy największej miłości życia diwy, rozczarowanie i przeraźliwą samotność w czasach, gdy sukces przerósł jej oczekiwania. W bezkompromisowy sposób przedstawiają trudne relacje z synem i uzależnienie od swojej późniejszej opiekunki, Elżbiety Budzyńskiej. Z książki wyłania się obraz kobiety pełnej przeciwieństw, trudnej do odgadnięcia, której koniec życia upłynął pod znakiem niezdrowej sensacji, przeraźliwej biedy i osobistej tragedii. „Villas” ponadto została uzupełniona dwoma rozdziałami, publikowanymi po raz pierwszy, o tym, co stało się już po śmierci artystki.

Trzeba było nie lada odwagi i dziennikarskiej zadziorności, a także uczciwości, żeby jeszcze za życia Villas opublikować tak głęboko prawdziwą i w dużej mierze krytyczną biografię. Autorzy nie bali się niczego, a przecież życie VV to jedno wielkie pole minowe, co temat to bardziej niewygodny. Sama gwiazda w wywiadach uchylała się od wszystkich konkretnych pytań, uciekając w banał, dewocję czy ogólniki o zwierzętach. Autorzy przyszli i rozdrapali właściwie wszystkie jej rany. Pokazali obraz tak pełnokrwisty, że aż chwilami przerażający.

– mówi o książce Michał Witkowski

Uzupełniona o nowe rozdziały książka "Villas" ukaże się 27 lutego nakładem wydawnictwa WAB.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: mat.pras., niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pijawki lekarskie zakwalifikowane do badań kosmicznych

/ By H. Krisp - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10576925

  

Pochodzące z hodowli w Namysłowie pijawki lekarskie ponownie zostały włączone do badań związanych z misjami kosmicznymi, które rozpoczęły się w bazie naukowej Lunares na terenie byłej jednostki wojskowej w Pile.

Według naukowców pijawki można wykorzystywać podczas lotów kosmicznych w rozwiązywaniu problemów zdrowotnych astronautów.

Baza naukowa Lunares to placówka, której celem jest symulacja warunków, w jakich mogą znaleźć się załogi misji kosmicznych. To jedyne tego rodzaju miejsce w Europie, gdzie z udziałem naukowców z kilku państw prowadzone są badania, których efekty mogą znaleźć zastosowanie m.in. podczas załogowych lotów na Marsa.

W połowie kwietnia rozpoczął się kolejny sezon badań, w których po raz drugi wezmą udział pijawki lekarskie z hodowli w Namysłowie. Podczas poprzedniej edycji, w ramach międzynarodowego programu ICAres-1 (Innovative Concepts Ares), badano między innymi możliwości transportu i rozmnażania pijawek w warunkach mikrograwitacji. Zdaniem naukowców pijawki, które są swego rodzaju naturalną fabryką aktywnych związków wykorzystywanych w medycynie, mogą w realny sposób pomóc ludziom w długotrwałych podróżach pozaziemskich.

Dr Aleksander Waśniowski zajmujący się medycyną ekstremalną na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu powiedział, że odnawialne i samowystarczalne źródła żywności i leków, naturalne linie produkcyjne, są obecnie kierunkami badań kosmicznych ściśle powiązanymi z potencjalną kolonizacją nowych środowisk, a wykorzystanie pijawki medycznej wpisuje się w te trendy.

Podobnego zdania jest dr nauk medycznych i biolog Agata Litwinowicz, która zajmuje się m.in. praktycznym użyciem pijawek w leczeniu ludzi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl