Terytorialsi zapraszają do współpracy

/ 6. MBOT

  

Na terenie całego kraju rozpoczęła się kwalifikacja wojskowa, która potrwa do 26 kwietnia br. 6 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej zaprasza do wstąpienia 
w swoje szeregi. Na terenie województwa mazowieckiego żołnierze będą odpowiadać na pytania potencjalnych ochotników do mazowieckiej brygady OT.

Służbę w 6 Mazowieckiej Brygadzie Obrony Terytorialnej pełnią żołnierze zawodowi oraz żołnierze Terytorialnej Służby Wojskowej. W skład Brygady wchodzą cztery bataliony lekkiej piechoty (blp): 61 blp w Grójcu,  62 blp w Radomiu, 64 blp w Pomiechówku i 65 blp w Płocku.

Żołnierze będą opowiadać o służbie w  6MBOT. Będzie można się z nimi spotkać w Powiatowych Komisjach Lekarskich zgodnie z Waszym meldunkiem. Każdy ochotnik, będzie mógł uzyskać informację na temat zasad rekrutacji do Wojsk Obrony Terytorialnej

Ochotnicy będą mogli porozmawiać z żołnierzami o przebiegu służby wojskowej. Na osoby zainteresowane służbą w brygadzie, będzie czekała prezentacja wyposażenia indywidualnego żołnierza oraz obsługiwanego sprzętu.

Żołnierze będą opowiadać  o służbie wojskowej, armii oraz  miejscowej jednostce.  Opowiedzą o własnych doświadczeniach, dostępnych ścieżkach kariery i perspektywach rozwoju. Zainteresowanym wskażą, dokąd powinni się zwrócić, by uzyskać szczegółowe informacje, wręczą foldery i ulotki. Będą zachęcać, wspierać i doradzać, co zrobić, by nie przegapić ciekawej szansy, a zarazem podjąć odpowiedzialną i przemyślaną decyzję o swojej przyszłości.

Przed komisją są zobowiązani stawić się mężczyźni urodzeni w 2000, a także roczniki 1995–1999, które nie posiadają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej. Tegoroczna kwalifikacja dotyczy również osób urodzonych w latach 1998-1999, które zostały uznane przez powiatowe komisje lekarskie za czasowo niezdolne do czynnej służby wojskowej oraz kobiet urodzonych w latach 1995-2000, posiadających kwalifikacje przydatne do służby wojskowej.

Potencjalni ochotnicy mieszkający w województwie mazowieckim, mogą zgłaszać się do swoich Wojskowych Komend Uzupełnień, należących do rejonu 6. MBOT tj: Warszawa-Śródmieście, Warszawa-Mokotów, Warszawa-Ochota, WKU Radom,  WKU Płock oraz WKU Garwolin. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 6. MBOT
Tagi

Wczytuję komentarze...

Białystok: otwarto wystawę "Oddziały Łupaszki"

/ Mateusz Duchnowski/UMWP

  

Wystawę pt. "Oddziały Łupaszki" prezentującą działania mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", dowódcy V Wileńskiej Brygady AK, otwarto w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku. Na podstawie materiałów Instytutu Pamięci Narodowej przygotował ją Podlaski Instytut Kultury (PIK).

Autorami scenariusza wystawy są dr Kazimierz Krajewski i dr Tomasz Łabuszewski. Na ponad 20 planszach pokazano archiwalne fotografie, w krótkich opisach przedstawiono działalność majora Szendzielarza.

W otwarciu wystawy wzięli udział m.in minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, wicewojewoda podlaski Tomasz Madras i wicemarszałek województwa Stanisław Derehajło. Marszałek województwa patronuje wystawie.

Minister Piontkowski przypomniał, że 1 marca będzie obchodzony Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który upamiętnia żołnierzy podziemia niepodległościowego, którzy po zakończeniu II wojny światowej - jak mówił - stawiali opór "sowietom i komunistom, którzy dzięki bagnetom sowieckiej armii mogli przejąć na kilkadziesiąt lat władzę w Polsce".

"Dziś jesteśmy winni hołd tym wszystkim żołnierzom, którzy w beznadziejnej praktycznie sytuacji, nie mając nadziei na wywalczenie zwycięstwa, mimo to kontynuowali opór. Komuniści przez kilkadziesiąt lat swoich rządów w okresie PRL próbowali tych polskich bohaterów przedstawiać jako zwykłych bandytów. Wielu z nich miało na sobie wyroki komunistycznych sądów, które przedstawiły ich jako zwykłych zbrodniarzy"

- powiedział Piontkowski. Dodał, że "dziś jesteśmy im winni odkłamanie prawdy historycznej, powiedzenie, że byli bohaterami, że byli żołnierzami walczącymi o niepodległą Polskę i musimy przywrócić pamięć o nich, bo komuniści próbowali tę pamięć zakopać wraz z wieloma bezimiennymi grobami". Minister podkreślił, że do dziś wielu żołnierzy podziemia niepodległościowego nie ma swoich grobów i nie można na tych grobach oddać im hołdu.

Wicemarszałek województwa podlaskiego Stanisław Derehajło podkreślił, że władze województwa przywiązują dużą wagę do "tradycji narodowej, tradycji historycznej" regionu, stąd przygotowana wystawa i inne działania by pokazywać "naszą historię w sposób dumny i zaszczytny". Mówił, że żołnierze podziemia niepodległościowego nie mieli innej możliwości walki o Polskę "pełną patriotyzmu", o taką jaką pamiętali sprzed II wojny światowej.

Wystawa to w ostatnim czasie kolejna inicjatywa IPN, marszałka województwa i Podlaskiego Instytutu Kultury związana z Łupaszką. Na dwóch budynkach w Białymstoku, od początku lutego wiszą dwa billboardy upamiętniające Zygmunta Szendzielarza. Akcja wzbudziła w mieście protesty. Podlaski poseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Truskolaski, który skierował zapytania do inicjatorów akcji oceniał, że postać majora jest "bardzo kontrowersyjna", a jego oddziały odpowiadają też za cywilne ofiary w czasie przeprowadzanych po wojnie akcji, również na terenie województwa. Poseł przekazał też wówczas marszałkowi województwa protest ponad 60 mieszkańców jednego bloków, gdzie wisi billboard domagających się jego usunięcia.

W Białymstoku trwa także spór o nazwę ulicy Łupaszki. W oparciu o tę samą argumentację radni Forum Mniejszości Podlasia (forum jest w klubie radnych Koalicji Obywatelskiej) wystąpili o zmianę nazwę ulicy Łupaszki na inną i Rada Miasta to przegłosowała. Uchwałę zakwestionował wojewoda, sprawa jest w sądzie administracyjnym.

Gdy radni zajmowali się sprawą zmiany nazwy ulicy, oficjalne stanowisko zajął prezes IPN dr Jarosław Szarek.

W komunikacie "Major Zygmunt Szendzielarz zasłużył na dobrą pamięć w przestrzeni publicznej Państwa Polskiego – list prezesa IPN do Rady Miasta Białystok" z października 2019 roku, napisał:

"Z materiałów historycznych wynika jednoznacznie, że Zygmunt Szendzielarz podczas swej działalności niepodległościowej traktował zarówno swych żołnierzy, jak i mieszkańców terenów, na których operował – w sposób obywatelski, bez jakichkolwiek uprzedzeń narodowościowych, etnicznych lub religijnych. W jego oddziałach służyli oprócz katolików także żołnierze wyznający wiarę prawosławną. Oceniając postać majora Zygmunta Szendzielarza, należy pamiętać, że jest on nie tylko kawalerem najwyższych polskich odznaczeń wojskowych – Krzyża Virtuti Militari i Krzyża Walecznych - ale też o tym, że 23 marca 2006 r., w 55. rocznicę jego śmierci, Sejm RP podjął uchwałę oddająca mu cześć. Jego osoba była wielokrotnie honorowana przez najwyższy majestat Rzeczypospolitej. Major Zygmunt Szendzielarz zasłużył na dobrą pamięć w przestrzeni publicznej Państwa Polskiego. Jest godny, by być patronem ulic, placów czy też gmachów".
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts