Śmieją się z hitu „Wyborczej” o fakturze. Ale to co zrobił Horała... I zaorane!

Kolejny kapiszon "Gazety Wyborczej" podsumował poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała. - Nie chodzi o to, żeby wyprodukować taką fakturę, bo każdy może napisać, wziąć kawałek papieru i wydrukować - powiedział. Przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT zakpił również z rewelacji na Twitterze. I to był mocny cios.

Piotr Galant / Gazeta Polska

"Gazeta Wyborcza" ujawniła dziś fakturę z czerwca 2018 roku, którą wystawiła spółka Nuneaton, powołana przez spółkę Srebrna do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy. Jak podała "GW", w sumie z podatkiem VAT austriacki biznesmen Gerald Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej zapłaty 1 mln 580 tys. zł.

W rozmowie z TVN24 Marcin Horała (PiS) określił opublikowaną przez dziennik fakturę jako "przezabawną".

Nie chodzi o to, żeby wyprodukować taką fakturę, bo każdy może napisać, wziąć kawałek papieru i wydrukować. W każdej tego rodzaju sytuacji chodziłoby o to, żeby te koszty udokumentować, żeby przedstawić rachunki za przejazdy, za noclegi

- podkreślił.

Zdaniem posła PiS "nie ma w Polsce firmy, w której księgowa by zaakceptowała tę fakturę".

Prawdopodobnie mógłby i Urząd Skarbowy - gdyby ona była opłacona - wszcząć postępowanie, że to jest pusta faktura. To już nie chce spekulować

- dodał.

Przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT zażartował sobie z "Wyborczej" również za pośrednictwem Twittera:

 

Źródło: PAP, twitter,com, niezalezna.pl

#marcin horała #Gazeta Wyborcza #faktura #PiS

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo