Nasza propozycja była uczciwa i polegała na tym, że najważniejszy płatnik ECS - prezydent Gdańska ma prawo wskazywać dyrektora, nawet bez konkursu, ale my, jako drugi płatnik, mamy prawo wskazywać wicedyrektora, który będzie kierował działem imienia Anny Walentynowicz, który zajmować się będzie wyłącznie dziedzictwem Solidarności lat 80.

 - powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

Sellin przypomniał, że nie tylko ministerstwo jest rozczarowane obecną działalnością ECS.

Dzisiaj związek zawodowy "Solidarność" podjął decyzję, że wycofuje swoich przedstawicieli z Rady Programowej ECS i kolegium programowego tej instytucji. M.in. dlatego, że oni oceniają, że ta instytucja nie służy wszystkim ludziom i legendom Solidarności, nie wszyscy związani z tym dziedzictwem tam się dobrze czują, że działalność bieżąca jest bardzo jednostronna, jeżeli chodzi o interpretację historii i o wydarzenia bieżące, jakie się tam dzieją z przechyłem pewnym ideowym i że to nie jest takie miejsce, na jakie się umawialiśmy kilkanaście lat temu. To miało być miejsce dla wszystkich

 - dodał.

Będziemy proponować połączenie warszawskich obchodów dwóch rocznic 2 i 4 czerwca" - mówił Sellin, przypominając, że 2 czerwca, przypada 40. rocznica pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, a 4 czerwca - 30. rocznica obchodów wyborów czerwcowych. "Nasze propozycje będą dla wszystkich, tak jak było z obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości. Nasze propozycje są dla wszystkich, choć nie wszyscy z nich korzystają. Będą propozycje wielkich koncertów, wielkich spotkań, wielkich imprez i mniejszych wydarzeń

- dodał.

 

Wiceminister kultury skomentował też przedstawioną przez prezydenta Andrzeja Dudę propozycję wystawiania pomnika dla Tadeusza Mazowieckiego. "Nie mam nic przeciwko. Uważam, że pierwszemu premierowi, już po zmianach, który się pojawił, upamiętnienie się należy" - powiedział Sellin.