Cenckiewicz odpowiada na "listę Wałęsy". "Nie przeważają plusy dodatnie"

Lech Wałęsa i Sławomir Cenckiewicz / Filip Błażejowski/Gazeta Polska, Fotomag/Gazeta Polska

  

- Od 2008 roku dźwigam ten mój mały krzyżyczek, któremu na imię "prawda o Lechu Wałęsie" i pogodziłem się z tym, że tak będzie do końca mojego życia - powiedział w Polsat News prof. Sławomir Cenckiewicz, szef Wojskowego Biura Historycznego, współautor książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii".

Lech Wałęsa od wielu lat walczy z osobami, które mówią wprost o jego niejasnej przeszłości, współpracy z SB czy obecnej walki z demokratycznie wybraną władzą. Tym razem postanowił jednak rozliczyć się z konkretnymi osobami. I stworzył specjalną listę. Pierwsze miejsce przypadło historykowi prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi, drugie - satyrykowi Janowi Pietrzakowi, trzecie - doradcy prezydenta RP prof. Andrzejowi Zybertowiczowi.

W Polsat News do oskarżeń Wałęsy odniósł się sam zainteresowany - Sławomir Cenckiewicz.

Każdej nocy i każdego dnia są jakieś wpisy na mój temat. Nie, nie boję się. Od 2008 roku dźwigam ten mój mały krzyżyczek, któremu na imię "prawda o Lechu Wałęsie" i pogodziłem się z tym, że tak będzie do końca mojego życia

- powiedział.

Rację przyznał mu drugi gość - prof. Ryszard Bugaj. który stwierdził, że "generalnie nie zgadza z opiniami prof. Cenckiewicza, ale książka o Lechu Wałęsie była uczciwa".

Moim zdaniem w całym bilansie życia Lecha Wałęsy nie przeważają plusy dodatnie

- podsumował Cenckiewicz.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polsatnews.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosyjskie wojsko przyleciało do Wenezueli

zdjęcie ilustracyjne / mil.ru

  

Dwa rosyjskie samoloty wojskowe wylądowały w stolicy Wenezueli Caracas, przywożąc tam szefa sztabu rosyjskich wojsk lądowych, generała Wasilija Tonkoszkurowa oraz około 100 żołnierzy - poinformował lokalny dziennikarz.

Według internetowych portali śledzących globalną komunikację powietrzną, samoloty te - pasażerski Ił-62 i transportowy An-124 - wystartowały w piątek z podmoskiewskiego lotniska wojskowego Czkałowski i po międzylądowaniu w Syrii kontynuowały lot do Wenezueli. An-124 opuścił Caracas w niedzielę.

Dziennikarz Javier Mayorca napisał w sobotę na Twitterze, że samolotem pasażerskim przyleciał generał Tonkokoszkurow, a samolot transportowy dostarczył 35 ton ładunku.

Agencja Reutera podała, że prośby o skomentowanie tej sprawy, które skierowała do wenezuelskiego ministerstwa informacji oraz do resortów obrony i spraw zagranicznych Rosji, jak też do rzecznika Kremla, pozostają wciąż bez odpowiedzi.

Rosja jest głównym sprzymierzeńcem zmagającego się ze społeczną rewoltą i sankcjami USA prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Waszyngton uważa to za ingerowanie Moskwy w wewnętrzne sprawy regionu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl