Jeszcze niedawno, tuż po śmierci prezydenta Gdańska, na profilu Michała Piróga można było znaleźć wiele wzniosłych treści:

To wielka tragedia zarówno czysto ludzka ale i przerażająca. Jest znacznie bardziej niebezpiecznie niż nam się wydawało. To nie było morderstwo w ciemnej ulicy. To było morderstwo na zbiorowej imprezie, na scenie. Morderstwo urzędnika państwowego. Nasze frywolne podejście do kwestii bezpieczeństwa musi się zmienić.

- pisał gwiazdor TVN.

Tancerz zdecydował się również poprzeć zainicjowaną przez Dodę akcję pod hasłem "artyści przeciw nienawiści":

Los dał mi te możliwość bycia osobą publiczna nie po to aby brylować na salonach. Dał mi ja po to aby zabierać stanowisko w imię ważnych spraw i ludzi i stworzeń których dotyka problem jak i cierpienie. Zawsze tak było i będzie. Przeciwko podziałom ze względu na płeć, rasę, wyznanie czy każdej innej cechy która nas wyklucza, ze względu na okrucieństwo wobec słabszych , ze względu na chęć zysku ponad dobrem zarówno innych jak i ziemi. Mówię STOP 

- emocjonował się na Instagramie.

Nic więc dziwnego, że ostatnie wpisy celebryty wywołały burzę. Michał Piróg poinformował w mediach społecznościowych, że nie ma zamiaru dołączyć do obsady nowego tanecznego show ("Dance dance dance") realizowanego przez Telewizję Polską. Nie byłoby jednak w tej decyzji nic złego, gdyby nie forma, w jakiej przedstawił ją celebryta. Piróg wstawił na Instagrama zdjęcie, na którym pozuje ze środkowym palcem wymierzonym prosto do kadru:

Kiedy publiczna pyta czy zatańczę #dance #dance #dance ja odpowiadam... TAK ALE TYLKO na waszej pożegnalnej imprezie #tvp

- czytamy we wpisie.

Taka forma wypowiedzi wywołała burzę. Część fanów przyklasnęła Pirógowi, ale znalazła się też spora grupa internautów, którzy uznali wpis celebryty za hejterski:

Żenada. Skąd przekonanie o własnej, jedynej, słusznej nieomylności? Skąd tyle braku szacunku dla innych? I to pisze gość, który domaga sie tolerancji...

- pisze rozczarowana internautka.

Piróg szybko zareagował na falę krytyki, publikując kolejny wpis, w którym odpiera zarzuty o szerzenie mowy nienawiści:

Posmutniałem kiedy przeczytałem pod poprzednim postem, że zarzuca się mi mowę nienawiści która jest mylona z moim niezbywalnym prawem do bojkotowania placówek, organów i instytucji z których obecna polityka się nie zgadzam. Nie interesuje mnie również moralność innych osób jak i ich przekonania lub ich brak. Każdy w wolnym kraju może robić co chce. To trochę jak z tolerancja ... nie można będąc tolerancyjnym akceptować przejawów dyskryminacyjnych czy wandalizmu lub przestępstwa tylko dlatego ze jest się tolerancyjnym. 

Ta desperacka próba zachowania "twarzy"przez Piróga jednak nie przekonała wszystkich:

Cóż tego chamstwa co pokazałeś w poprzednim poście nie da się wymazać.. Wiele straciłeś w moich oczach w zasadzie wszystko, a byłam pierwsza, która Cie broniła. Fakt jest faktem sprzedałeś się dla TVN, tak jak inne gwiazdy tej stacji, a teraz udajesz wielki bulwers jak inne gwiazdy sprzedają się dla TVP. Pokazałeś brak klasy, kultury i tolerancji o, której tyle piszesz. Możesz mieć swoje poglądy polityczne, możesz robić co chcesz i z kim chcesz, ale pamiętaj o zasadzie, żyj i daj żyć innym, szanuj człowieka i jego poglądy. Aż nie wierzę, że muszę to pisać do Ciebie Michał. Po ludzku jestem zawiedziona Tobą.

- pisze rozczarowana fanka.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Michal Pirog (@michalpirog)