Świadkowie Jehowy grupą ekstremistyczną? Rosyjski sąd nie ma wątpliwości

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/geralt

  

MSZ Danii wezwał władze Rosji do poszanowania wolności wyznania w związku ze skazaniem dzisiaj przez rosyjski sąd Duńczyka będącego Świadkiem Jehowy na sześć lat kolonii karnej.

Szef duńskiego MSZ Anders Samuelsen w wydanym oświadczeniu wskazał, że jest "głęboko zaniepokojony" wyrokiem i skrytykował władze rosyjskie za uznanie Świadków Jehowy za grupę ekstremistyczną. Podkreślił na Twitterze, że jego resort będzie uważnie obserwować sytuację skazanego Duńczyka i jest gotowy pomóc mu, jeśli podejmie decyzję o złożeniu apelacji.

Duńczyk Dennis Christensen został skazany za ekstremizm na sześć lat kolonii karnej przez sąd w mieście Orzeł w zachodniej części Rosji.

Wchodząc na salę sądową Christensen krzyknął, że ma nadzieję, że w Rosji będzie przestrzegana wolność religijna - relacjonuje reporter rosyjskiej redakcji BBC. Według sądu Duńczyk "wykorzystywał swój autorytet lidera duchownego" i "umożliwiał działanie organizacji (Świadków Jehowy "Orzeł"), wiedząc wcześniej o tym, że jest zakazana".

40-letni Christensen, mieszkający od 2000 roku w Rosji, uważa wysuwane pod jego adresem oskarżenia za absurdalne. Mężczyzna przebywał w areszcie od maja 2017 roku. Jak podaje BBC, w związku z tym, że dzień w areszcie śledczym liczy się jako 1,5 dnia w kolonii karnej Christensen zostanie pozbawiony wolności na 3,5 roku. O jego natychmiastowe uwolnienie zaapelowała organizacja Amnesty International.

BBC informuje, że w całej Rosji wszczęto już 80 spraw przeciwko Świadkom Jehowy.

Rosyjski Sąd Najwyższy wiosną 2017 roku uznał Świadków Jehowy za organizację ekstremistyczną i zakazał jej działalności. Zdecydował o likwidacji centrali organizacji i 395 oddziałów regionalnych. Delegalizacja otworzyła drogę do konfiskaty majątku wspólnoty na rzecz państwa. Christensen, jak podaje Radio Swoboda, był pierwszym Świadkiem Jehowy zatrzymanym po delegalizacji tej wspólnoty w Rosji. Liczebność członków tej wspólnoty wyznaniowej szacowano na około 175 tys. osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

PiS obronił Podkarpacie

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak cztery lata temu, wygrali we wszystkich pięciu podkarpackich okręgach senackich. Czterech senatorów obroniło swój mandat, a jedna osoba będzie zasiadała po raz pierwszy w izbie wyższej polskiego parlamentu.

W tegorocznych wyborach mandat senatora z Podkarpacia zdobyli: Stanisław Ożóg, Janina Sagatowska, Zdzisław Pupa, Mieczysław Golba oraz Alicja Zając.

Jedyną osobą, która do tej pory nie była senatorem, jest Stanisław Ożóg, który mandat zdobył w okręgu nr 56, obejmującym m.in. Rzeszów. Cztery lata temu senatorem z tego okręgu został, startujący z list PiS Aleksander Bobko, który nie kandydował w tegorocznych wyborach.

Ożóg, który w przeszłości był m.in. posłem do Parlamentu Europejskiego, pokonał obecnego jeszcze posła Kukiz’15 Macieja Masłowskiego, który startował z KWW Rozwój Podkarpacia. Na kandydata PiS zagłosowało 123 tys. 900 osób, a na Masłowskiego - 94 tys. 28 wyborców.

W okręgu wyborczym nr 54, obejmującym powiaty: leżajski, niżański, stalowowolski, tarnobrzeski oraz Tarnobrzeg, o miejsce w Senacie ubiegały się trzy kandydatki - te same, które konkurowały między sobą cztery lata temu. Zdecydowanie wygrała kandydatka z listy PiS, obecna senator Janina Sagatowska, na którą zagłosowały 94 tys. 603 osoby. Lidię Błądek z KO poparło 40 tys. 556 osób, a startującą z KWW Przywrócić Prawo Marzenę Kardasińską 14 tys. 650 wyborców.

Kolejną osobą, która obroniła mandat senatorski jest Zdzisław Pupa z PiS. Zdobył on największe poparcie wśród osób wybranych do Senatu na Podkarpaciu; jego kandydaturę poparły 155 tys. 404 osoby. Jego kontrkandydata, którym był Tadeusz Urban z KO poparło 57 tys. 127 osób.

Senatorem pozostanie również Mieczysław Golba z PiS, który także może pochwalić się dobrym wynikiem. Zagłosowało na niego 150 tys. 594 osoby. Jego konkurent, kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego, burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz zdobył 81 tys. 983 głosy.

Swój mandat obroniła również Alicja Zając, która została senatorem z okręgu nr 57, obejmującym m.in. Krosno. 66-letnia senator jest wdową po pośle, wicemarszałku Sejmu i senatorze Stanisławie Zającu, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W wyborach uzyskała ona 100 tys. 300 głosów. Pozostali startujący w tym okręgu kandydaci otrzymali następującą liczbę głosów: kandydatka Koalicji Obywatelskiej Daria Balon – 36 tys. 233, a startujący z własnego komitetu wyborczego Ryszard Skotniczny – 16 tys. 612.

W sumie na Podkarpaciu rywalizowało 12 kandydatów. Prawo i Sprawiedliwość swoich przedstawicieli wystawiło we wszystkich okręgach, Koalicja Obywatelska - w trzech, a Polskie Stronnictwo Ludowe - w jednym. Troje kandydatów wybrało własne komitety wyborcze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl