Tomasz Sikora zakończył karierę

  

Najwybitniejszy polski biathlonista Tomasz Sikora ogłosił, że kończy karierę. Te słowa padły po zakończeniu biegu na dochodzenie mistrzostw Polski w Wiśle Kubalonce, w którym zawodnik AZS AWF Katowice był bezkonkurencyjny.

Wicemistrz olimpijski z Turynu z łzami w oczach, łamiącym się głosem dziękował wszystkim za kibicowanie mu w dobrych i słabszych momentach. Zaznaczył, że jest to dla niego niewiarygodnie trudny moment, a decyzja o końcu kariery jest najtrudniejszą w życiu.

Biathloniści z macierzystego klubu AZS AWF Katowice oraz kadrowicze podziękowali mu gromkimi brawami. Zawodnik nie mówił czym zajmie się w przyszłości. Jak podkreślił, przede wszystkim chce teraz odpocząć.

Tomasz Sikora pochodzi z Wodzisławia Śląskiego. Urodził się w 1973 roku. Był srebrnym medalistą olimpijskim z Turynu w 2006 roku w biegu na 15 km ze startu wspólnego, indywidualnym mistrzem (1995 r.) i wicemistrzem (2004 r.) świata, a także brązowym medalistą w drużynie. Stawał na najwyższym stopniu podium mistrzostw Europy. Łącznie wywalczył 13 medali ME. Wielokrotny mistrz Polski. Uczestniczył w pięciu igrzyskach olimpijskich, począwszy od roku 1994. W 2006 roku w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął czwarte, a w 2009 - drugie miejsce. W dorobku miał pięć zwycięstw w zawodach Pucharu Świata, po dziewięć razy plasował się na drugiej i trzeciej pozycji.

Karierę rozpoczynał w Ryfamie Rybnik i kontynuował w Biathlonie Chorzów, Dynamicie Chorzów, a ostatnio AZS AWF Katowice. Od stycznia ubiegłego roku pełni obowiązki trenera polskiej kadry mężczyzn. Prywatnie jest nauczycielem wychowania fizycznego. Ma żonę i dwoję dzieci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Superpełnia oraz całkowite zaćmienie Księżyca

Księżyc / youtube.com/print screen

  

W poniedziałek 21 stycznia nastąpi całkowite zaćmienie Księżyca. W Polsce będzie widoczne nad ranem podczas zachodu Księżyca. Dodatkowo na ten sam dzień przypada tzw. superpełnia Księżyca.

Całkowite zaćmienie Księżyca rozpocznie się w poniedziałek o godz. 5:41 i potrwa do 6:43. W tym czasie Księżyc przybierze barwę czerwoną. Dlaczego tak się dzieje? W trakcie zaćmienia całkowitego Ziemia blokuje docieranie promieni słonecznych bezpośrednio do Księżyca. Jednak nasza planeta ma atmosferę, która załamuje i rozprasza bieg promieni słonecznych. W związku z tym mimo wszystko do Księżyca dociera trochę światła. Jest ono jednak przefiltrowane przez atmosferę, która skuteczniej rozprasza światło o falach krótszych (niebieskie) niż dłuższych (czerwone). Skutki przejścia światła słonecznego przez grubą warstwę atmosfery możemy zobaczyć codziennie na przykład przy zachodzie Słońca – ma ono wtedy kolor czerwony.

Na kuli ziemskiej zaćmienie Księżyca jest widoczne wszędzie, gdzie znajduje się on ponad horyzontem. Z tego powodu z danego miejsca na Ziemi całkowite zaćmienia Księżyca można obserwować znacznie częściej, niż całkowite zaćmienia Słońca. Następne zaćmienie Księżyca, tym razem częściowe, będzie widoczne z Polski za około pół roku – 16 lipca 2019 r. Z kolei poprzednie całkowite zaćmienie Księżyca mieliśmy okazję oglądać 27 lipca 2018 r.

Do obserwacji zaćmienia Księżyca nie potrzeba żadnych przyrządów astronomicznych, chociaż lornetka pozwoli bardziej szczegółowo przyjrzeć się zjawisku.

W poniedziałek 21 stycznia miłośników obserwacji nieba czeka też inne zjawisko - pełnia Księżyca, która nastąpi o godz. 6:16.

Jednocześnie tego samego dnia o godz. 20:59 dojdzie do przejścia Księżyca przez perygeum, czyli najbliższy punkt jego orbity wokół Ziemi.

Zbieżność tych dwóch sytuacji określana jest czasem jako superpełnia lub superksiężyc. W praktyce oznacza to, że Srebrny Glob na niebie jest wówczas nieco większy, niż w trakcie zwyczajnej pełni. Różnica pomiędzy dwoma skrajnymi, widocznymi rozmiarami Księżyca (kiedy znajduje się on w skrajnych punktach swojej orbity względem Ziemi - najbliższym i najdalszym) wynosi niemal 14 procent.

Przy okazji obserwacji zaćmienia Księżyca można w poniedziałek spróbować popatrzeć na koniunkcję dwóch jasnych planet: Wenus i Jowisza. Gdy Księżyc będzie zachodził, one w tym czasie będą widoczne bardzo nisko nad południowo-wschodnią częścią horyzontu. Odległość jaka dzieli Jowisza i Wenus na niebie będzie wynosić tylko 2 stopnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl