Były prezydent RP Lech Wałęsa wciąż jest aktywny w mediach społecznościowych. Ostatnio zorganizował ankietę - zapytał swoich fanów o to, co im się nie podobało w jego życiorysie. Odpowiedzi można było wpisywać na Twitterze. Ale trzeba było bardzo uważać, bo Wałęsa zapowiedział, że "pomówienia" będzie kierował do sądu. Nic dziwnego, że na razie są niemal same pochwały!

Lech Wałęsa od wielu lat walczy z osobami, które mówią wprost o jego niejasnej przeszłości, współpracy z SB czy obecnej walki z demokratycznie wybraną władzą. Tym razem postanowił jednak rozliczyć się z konkretnymi osobami. I stworzył specjalną listę:

Jak argumentuje:

"Lista Wałęsy" została zauważona przez samego zainteresowanego:

Internauci nie kryją rozbawienia: