Poseł Stefan Niesiołowski w 1979 r. został doktorem nauk biologicznych. Na Uniwersytecie Łódzkim pracował jako profesor w Katedrze Zoologii Bezkręgowców i Hydrobiologii; jest specjalistą w dziedzinie entomologii, czyli nauki o owadach. W III RP Niesiołowski rozpoczął karierę polityka w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym, którego był współzałożycielem. Z ZChN wystąpił w 2001 r., przez krótki był związany z Przymierzem Prawicy. Był posłem trzech kadencji – z ramienia Komitetu Obywatelskiego (1989–1991), Wyborczej Akcji Katolickiej (1991–1993) i Akcji Wyborczej Solidarność (1997–2001). W 2001 r. kandydował ponownie na posła z poparciem Ruchu Społecznego AWS, jednak to ugrupowanie nie uzyskało mandatów w Sejmie. W 2005 r. został senatorem z okręgu łódzkiego z rekomendacji Platformy Obywatelskiej. W wyborach parlamentarnych w 2007 r. został posłem PO z okręgu lubuskiego; z tego samego okręgu z powodzeniem startował w wyborach w 2011 i 2015 r. We wrześniu 2016 r. wystąpił z PO, współtworząc koło poselskie i stowarzyszenie Europejscy Demokraci, które w listopadzie tego samego roku współtworzyło Unię Europejskich Demokratów. W 2017 r. zasiadł w zarządzie krajowym tej partii, a w lutym 2018 r., po rozwiązaniu koła UED – w federacyjnym klubie poselskim PSL-UED. Ostatnio Niesiołowski zasłynął jako obrońca przywilejów emerytalnych ludzi związanych z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa.

Pytana przez Dorotę Kanię o zarzuty ujawnione przez media dotyczące Stefana Niesiołowskiego, poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk przyznaje, że nigdy nie grzeszył on przesadną kulturą w stosunku do kobiet.
 
Pan poseł Niesiołowski znany był z takiego niezbyt kulturalnego podejścia do kobiet, a jeżeli chodzi o wykorzystanie kobiet w sprawie, którą prowadzi prokuratura, to oczywiście przynajmniej w moich standardach, które ja wyznaję się ono nie mieści. Ważnym jest, aby prokuratura wyjaśniła, jak te kobiety traktowano, do czego zmuszano, kto chciał zrobić im krzywdę a jednocześnie zaskarbić sobie względy u pana posła Niesiołowskiego, to będzie wyjaśnione, jak również ważne jest zwrócenie uwagi na to, za co panu posłowi Niesiołowskiemu miano zapłacić i kto miał zapłacić, jakie są to korupcyjne zarzuty. Tym zajmie się prokuratura.
- mówiła na antenie Telewizji Republika Dorota Arciszewska-Mielewczyk.  
 
W dalszej części programu polityk zwróciła uwagę, że Niesiołowski jest czymś w rodzaju „pucharu przechodniego”, a jego polityczne transfery należy traktować raczej w kategoriach sezonowych.

Obnażyło to hipokryzję pana posła, ponieważ to jego formacja cała grzeszy. Nie jest już w Platformie, ale ja go jednak wiąże, ponieważ różnego rodzaju transfery, czy ugrupowania są sezonowe i pan Niesiołowski jest takim pucharem przechodnim, ale jednak związanym, bo bronią go jednak przedstawiciele środowiska z którym był związany i jeszcze zawdzięcza im pozycje, bo był marszałkiem Sejmu.
- tłumaczyła Arciszewska-Mielewczyk.

Jednocześnie w rozmowie z Dorotą Kanią poseł Arciszewska-Mielewczyk przypomniała, że ona sama była przez Niesiołowskiego często atakowane w debacie publicznej.

Ja też byłam wielokrotnie przepraszam po chamsku traktowana przez pana posła, nawet w komisji etyki znalazł się wniosek jeszcze przedstawiony przez ś.p. posła Gosiewskiego [...] Wystąpienia pana Niesiołowskiego w Sejmie są niemerytoryczne, zawsze chce komuś dopiec, wbić szpilkę, obrazić i to jest wydaje mi się żenujące.
- mówiła posłanka Prawa i Sprawiedliwości.