Przed redakcja waszej gazety stoi auto w ktorym jest umieszczona bomba, wkrotce eksploduje!

- mail o tej treści (pisownia oryginalna) przyszedł do redakcji o godz. 10:33. Podpisał się pod nim "Robert Maly".

Redakcja powiadomiła już policję. Funkcjonariusze zbadają, czy pogróżki są realne i kto za nimi stoi.

30 stycznia do redakcji także wysłano mail z pogróżkami. W treści można było przeczytać, że "za godzinę siedziba waszej pseudo gazety wyleci z hukiem!".

Sprawa została zgłoszona na policję, która prowadziła w redakcji przeszukanie. Alarm okazał się na szczęście fałszywy.

Celowe wywołanie fałszywego alarmu i spowodowanie reakcji służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo to przestępstwo, które zagrożone jest karą do ośmiu lat więzienia

- przypomina stołeczna policja.