W sobotę w stolicy przed siedzibą TVP Info przy pl. Powstańców Warszawy dziennikarka Magdalena Ogórek została zaatakowana przez grupę protestujących. W stronę dziennikarki zebrani kierowali okrzyki i uniemożliwiali jej odjechanie samochodem, tarasując ulicę.

Do ataku odniósł się wczoraj Donald Tusk:

Również wczoraj, za pośrednictwem Twittera, odpowiedziała mu Beata Kempa, minister ds. humanitarnych:

Dzisiaj minister komentowała atak na Magdalenę Ogórek oraz wpis Tuska w rozmowie z Dorotą Kanią na antenie Polskiego Radia 24.

Wzywam i proszę, też jako kobieta, Donalda Tuska, by jego wypowiedzi nie eskalowały tego typu zachowań. Wyobrażam sobie, co musiała czuć Magdalena Ogórek, jej rodzina, a także inni atakowani dziennikarze. Wiem, jakie to wzbudza lęki, może o to chodzi tym, którzy atakują. Wtedy, gdy zaatakowano moje biuro poselskie, zanim nie znaleziono osoby odpowiedzialnej za ten czyn, mój lęk o rodzinę, o to, że ktoś mi podpali dom, był olbrzymi,  Dlatego bardzo mocno przeciwko takim działaniom protestuję 

- mówiła.

Beata Kempa podkreśliła, że chciałaby, aby jej "wpis był traktowany jako wsparcie dla wszystkich dziennikarzy i innych osób atakowanych w bezprawny sposób".

Wpis Donalda Tuska, który jako człowiek na świeczniku powinien świecić przykładem, tak naprawdę jeszcze eskaluje nienawiść. Odebrałam jego wypowiedź jako usprawiedliwienie tego, co się dzieje

- dodała.