Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, Robert Biedroń zainaugurował w niedzielę w Warszawie działalność swej partii o nazwie „Wiosna”. Zapowiedział m.in. powołanie komisji sprawiedliwości i pojednania do rozliczenia tych, którzy łamali konstytucję, odpartyjnienie spółek skarbu państwa, likwidację Rady Mediów Narodowych, przygotowanie ustawy o jawności i zasadach wynagrodzeń w sektorze publicznych oraz wprowadzenie prawa do aborcji na żądanie do 12. tygodnia, likwidację Funduszu Kościelnego, wycofanie religii ze szkół, renegocjację konkordatu, a także zamknięcie kopalni węgla do 2035 r. Według Biedronia, wszystkie przedstawione przez niego propozycje będą kosztowały ok. 35 mld zł.



Pojawienie się partii Biedronia ewidentnie nie przypadło do gustu politykom Koalicji Obywatelskiej. Dość jednoznacznie dał temu wyraz poseł Stanisław Gawłowski przekonując, że Biedroń nie tylko dzieli lewicę, ale też... wspiera Jarosława Kaczyńskiego.

Ten ruch jeszcze bardziej podzieli polską lewicę, bo to jest partia ewidentnie lewicowa, nawet skrajnie, patrząc przez pryzmat niektórych deklaracji, haseł, które zostały tam podniesione. Jeżeli Robert Biedroń zabiera się za nowy byt polityczny, który dzieli lewicę, to nic mądrego tym nie osiągnął, będzie wspierał Jarosława Kaczyńskiego. To jest trochę przykład węgierski, tam też jest opozycja bardzo podzielona i dzięki temu Orban wygrywa kolejne wybory.

- twierdził Gawłowski na konferencji prasowej w Koszalinie.

Jednocześnie Gawłowski wyraził nadzieję, że u Biedronia pojawi się refleksja i będzie chciał budować szeroki obóz proeuropejski i prodemokratyczny. Zdaniem Gawłowskiego, ostre ataki na Kościół ze strony Biedronia są niepotrzebne.

Jeśli ktoś szuka pokoju, nie może wrzucać granatu do szamba. Nie może powiedzieć, że szuka pokoju i przez to będzie chciał jeszcze większej wojny. Tak się nie da. Robertowi prywatnie życzę jak najlepiej, a publicznie proszę go o to, że - jeśli rzeczywiście chce walczyć z PiS - to ta walka będzie skuteczna, jeśli to będzie jeden wspólny obóz prodemokratyczny.

- przekonuje Gawłowski.