Ubodzy najbardziej narażeni na zanieczyszczenia

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/jwvein

  

Osoby ubogie, mieszkańcy biedniejszych regionów, starsi oraz dzieci są najbardziej narażeni na zanieczyszczenie powietrza, hałas oraz skrajne temperatury; szczególnie dotyczy to południa i wschodu Europy - wynika z raportu Europejskiej Agencji Środowiska.

Europejska Agencja Środowiska (EEA) po ich przeanalizowaniu danych dotyczących zagrożeń środowiskowych i czynników społeczno-ekonomicznych ostrzega, że pomimo ogólnej poprawy jakości środowiska w Europie, zdrowie tych najsłabszych (czy to w sensie ekonomicznym, czy jeśli chodzi np. o wiek) obywateli Europy nadal jest nieproporcjonalnie narażone na zagrożenia.

Europejczycy ogólnie cieszą się dobrą jakością życia, zwłaszcza w zestawieniu z innymi częściami świata (...), również jeśli chodzi o środowisko, nie ma innego miejsca na świecie, gdzie polityka w zakresie ochrony środowiska byłaby na tak wysokim poziomie. Jednocześnie jasne jest, że społeczne i ekonomiczne nierówności istnieją i mamy różnice pomiędzy krajami, regionami, a nawet sąsiedztwami 

- mówił dziennikarzom w Brukseli dyrektor wykonawczy EEA Hans Bruyninckx.

Raport pokazuje, że regiony Europy Wschodniej oraz regiony w Europie Południowej, gdzie dochody i edukacja są na niższym poziomie, a stopa bezrobocia wyższa niż średnia europejska, są bardziej narażone na oddziaływanie zanieczyszczeń powietrza, w tym cząstek stałych (PM) i ozonu w warstwie przyziemnej (O3).

Powodem jest m.in. złej jakości paliwo, np. węgiel wykorzystywany w przestarzałych piecach do ogrzewania domów. Rozwiązaniem tego problemu jest podłączenie domów do sieci ciepłowniczej i wyeliminowanie w ten sposób indywidualnego ogrzewania, ale tu potrzebne są spore inwestycje publiczne.

Jeśli chodzi o jakość powietrza, obraz nie jest jednak jednoznaczny. W bogatszych regionach UE, w tym w dużych miastach, występuje bowiem zwykle wyższy poziom dwutlenku azotu (NO2), głównie z powodu dużego zagęszczenia ruchu drogowego i działalności gospodarczej. Jednak wewnątrz tych regionów to nadal uboższe społeczności są zwykle narażone na wyższe miejscowe poziomy NO2. Bogatsi mogą pozwolić sobie na wyprowadzkę poza najbardziej zanieczyszczone obszary. To samo dotyczy narażenia na hałas, np. w pobliżu lotnisk, czy autostrad.

Z przykładów, na które wskazuje EEA wynika, że nie zawsze do poprawy sytuacji potrzebne są pieniądze. Ograniczanie ruchu samochodowego w określonych obszarach (np. w centrach miast, czy w pobliżu szkół) to jedno z potencjalnych rozwiązań, które leży w gestii władz lokalnych. Na zanieczyszczenia szczególnie podatne są małe dzieci, które oddychają powietrzem będącym najbliżej poziomu ulicy. Szkodzi im też hałas, dlatego eksperci radzą np. instalowanie konstrukcji ochronnych na zewnętrznych placach zabaw.

Różnice mogą przynieść też inne działania. EEA wskazuje, że nawet pięć drzew na hektar powierzchni w mieście może przyczynić się do lepszej jakości powietrza.

Innym problemem, który widoczny jest bardziej na południu Europy, są skrajne temperatury. W wielu regionach w Bułgarii, Chorwacji, Grecji, Hiszpanii, Portugalii i we Włoszech mieszkańcy to osoby z niższymi dochodami i poziomem wykształcenia. Występuje tam też wyższy poziom bezrobocia i liczniejsza populacja osób starszych. EEA wskazuje, że te czynniki społeczno-demograficzne mogą obniżać zdolność ludzi do reagowania na upał i unikania go, a tym samym mogą prowadzić do negatywnych efektów zdrowotnych.

Bruyninckx mówił, że w Bułgarii, która jest skrajnym przykładem, 70 proc. osób z niższymi dochodami nie stać na odpowiednie chłodzenie mieszkań w upalne dni. Korelacja większej śmiertelności, zwłaszcza osób starszych, z falami upałów jest oczywista. Nawet w bogatej Danii odnotowano w zeszłym roku 250 więcej niż zwykle przypadków zgonów wynikających ze skrajnie wysokich temperatur.

Raport pokazuje też, że szereg władz regionalnych i miejskich aktywnie działa na rzecz zmniejszenia wpływu zagrożeń środowiskowych. Niektóre, jak np. Berlin bardzo dokładnie zdefiniowały problemy. Taka praktyka nie jest jednak powszechna w całej UE.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister przypomina: Od 1 lipca można składać wnioski o świadczenie "Dobry start"

Dobry Start / mat. pras.

  

Od 1 lipca drogą online można składać wnioski o wypłatę wyprawki szkolnej w wysokości 300 zł w ramach programu "Dobry start". Wnioski w formie papierowej będą przyjmowane od 1 sierpnia - powiedziała szefowa MRPiPS Bożena Borys-Szopa. Program obejmuje wsparciem 4,6 mln uczniów.

W tym roku, podobnie jak w roku poprzednim, rodzice i opiekunowie uczących się dzieci do 20 r. życia (w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami – do 24 r. życia) będą mogli składać wnioski o jednorazowe świadczenie w ramach programu "Dobry start".

Jak przypomniała minister Borys-Szopa, wnioski o tzw. wyprawkę szkolną będzie można składać od 1 lipca za pośrednictwem internetu, a od 1 sierpnia - drogą tradycyjną.

"Cały czas powtarzamy, że 1 lipca startuje składanie wniosków online o świadczenie +Rodzina 500 plus+ w nowej odsłonie, czyli obejmujące każde dziecko do 18. roku życia, również pierwsze i jedyne w rodzinie i pieczy zastępczej. Pragnę jednak przypomnieć i mocno podkreślić, że również od 1 lipca można składać za pośrednictwem internetu wnioski o tzw. wyprawkę szkolną, czyli +Dobry start+. I podobnie jak w przypadku +500 plus+, wnioski drogą tradycyjną będzie można składać od 1 sierpnia"

- powiedziała Borys-Szopa.

Jeśli kompletny wniosek wpłynie w lipcu lub w sierpniu, wówczas świadczenie zostanie wypłacone nie później niż do końca września (a nawet przed rozpoczęciem roku szkolnego). W przypadku wniosków składanych w późniejszym terminie, świadczenie będzie wypłacane do dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku.

"Początek roku szkolnego, zwłaszcza przy większej liczbie dzieci, to ogromny wydatek dla domowego budżetu. Wyprawka szkolna to zwykle lekko licząc kilkaset złotych. Program +Dobry start+ powstał po to, by odciążyć rodziców w tym trudnym okresie, to inwestycja w edukację polskich dzieci. Inwestycja niezwykle ważna i potrzebna" - podkreśliła minister rodziny.

Wskazała, że w 2018 r., czyli pierwszym roku działania programu, wypłacono łącznie 4 353 267 świadczeń "Dobry start". W ubiegłym roku program kosztował 1 305 679 432 zł. Zgodnie z szacunkami, w 2019 r. program będzie kosztował 1,442 mld zł.

"Nie mamy wątpliwości, że są to dobrze wydane pieniądze. Wspieranie rodzin to jeden z najważniejszych celów naszego rządu. +Dobry start+ jest tego dobrym przykładem"

- podkreśliła szefowa MRPiPS.

Świadczenia z programu "Dobry start" mogą się łączyć ze świadczeniami wypłacanymi z programu "500 plus". Nie przysługują jednak "z urzędu". Wniosek można złożyć w tych samych instytucjach, co wniosek o 500 plus, czyli w urzędzie miasta lub gminy, ośrodku pomocy społecznej lub innej jednostce wyznaczonej w gminie (np. w centrum świadczeń). Wnioski o świadczenie dla dzieci przebywających w pieczy zastępczej są z kolei przyjmowane przez powiatowe centra pomocy rodzinie. Termin składania wniosków upływa 30 listopada. Z programu będzie mogło skorzystać 4,6 mln dzieci.

Świadczenie "Dobry start" nie przysługuje na dzieci uczęszczające do przedszkola oraz dzieci realizujące roczne przygotowania przedszkolne w tzw. zerówce w przedszkolu lub szkole. Nie obejmuje także studentów, uczniów szkół policealnych i uczniów szkół dla dorosłych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl