Śnieżyca sparaliżowała Włochy - ZDJĘCIA

/ PrtSc/@irishbee3

  

Północ Włoch zmaga się dzisiaj ze skutkami śnieżyc i lawin. W Dolinie Aosty zginął narciarz, przysypany przez śnieg, a w dużej części kraju utrzymuje się alert z powodu fali niepogody: ataku zimy na północy i gwałtownych ulew i podtopień w centrum. Po wczorajszym paraliżu komunikacyjnym poprawiła się jednak sytuacja na drogach w rejonie przełęczy Brenner.

Po intensywnych opadach śniegu znacznie wzrosło zagrożenie lawinowe w kilku regionach, między innymi w Dolinie Aosty i Friuli-Wenecji Julijskiej.

W rejonie prowincji Sondrio w Lombardii zamknięto odcinek drogi krajowej, na którą zeszły dwie lawiny. Nikt nie odniósł obrażeń.

W Trydencie lawina runęła na drogę w okolicach przełęczy Sella, blokując grupę rosyjskich turystów w samochodzie. Pomocy udzieliło im pogotowie górskie.

Poprawia się sytuacja w Górnej Adydze, gdzie po południu otwarty został ostatni odcinek drogi w kierunku przełęczy Brenner. Zamknięty był od soboty z powodu intensywnych śnieżyc.

Na wielu tamtejszych drogach panuje duży ruch i tworzą się korki, ale po wielogodzinnym paraliżu sytuacja jest opanowana.

Przydatne informacje dla polskich kierowców przebywających na północy Włoch i jadących w tamtą stronę podaje na bieżąco na Twitterze konsulat RP w Mediolanie. W ostatnich godzinach polska placówka poinformowała, że autostrada A22 oraz przełęcz Brenner są już przejezdne.

Konsulat ostrzegł, że mogą występować problemy z przejazdem na tamtejszej drodze krajowej SS12 z powodu braku regularnego odśnieżania. Przypomina też o wymogu posiadania łańcuchów na koła. "Zalecamy zachowanie ostrożności" - podkreślił konsulat.

Władze regionu Emilia-Romania zapowiedziały, że wystąpią do rządu o ogłoszenie stanu kryzysowego w związku z zalaniem znacznych obszarów wokół Bolonii po gwałtownych ulewach.

Zobaczcie, jak wygląda atak zimy we Włoszech:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Organ odpowiedzialny za budowę tej zapory nadzorował Gawłowski. Jest zawiadomienie do prokuratury

/ twitter.com/Śląski Urząd Wojewódzki (@SlaskiUW)

  

Dzisiaj opisywaliśmy już sprawę zapory w Wilkowicach, która powstała w ramach inwestycji Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach, który nadzorował nie kto inny, jak Stanisław Gawłowski. Dziś zapora w każdej chwili może ulec zniszczeniu. Ministerstwo zdecydowało, że złoży do prokuratury zawiadomienie ws. możliwości popełnienia przestępstwa przy budowie i dopuszczeniu do użytkowania zbiornika przeciwpowodziowego w Wilkowicach.

Zapora na zbiorniku retencyjnym na potoku Wilkówka w Wilkowicach (woj. śląskie) w każdej chwili może zostać przerwana. Strażacy pracują, by wypompować zebrany nadmiar wody. Mieszkańcy są zaniepokojeni sytuacją. Woda, która się zebrała w zbiorniku retencyjnym na potoku Wilkówka sięga niemal jego brzegu. Straż pożarna ustawiła trzy wielkie pompy, które na wybierają nadmiar wody.

Zapora została wybudowana w 2013 roku. Wówczas inwestorem był tam nieistniejący już Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach. Instytucję nadzorował również nie kto inny, jak Stanisław Gawłowski, który w tamtym czasie był sekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska Odpowiedzialnym m.in. za gospodarkę wodną.

[polecam:https://niezalezna.pl/272830-zapora-w-wilkowicach-to-jeden-wielki-bubel-instytucje-odpowiedzialna-za-budowe-nadzorowal-gawlowski]

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zdecydowało, że skieruje do prokuratury zawiadomienie ws możliwości popełnienia przestępstwa przy budowie i dopuszczeniu do użytkowania zbiornika przeciwpowodziowego w Wilkowicach.

"Zbiornik został zbudowany w 2013 r. przez ówczesne władze województwa. Z informacji, które posiada Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie wynika, że został wykonany wadliwie oraz stwarza zagrożenie dla mieszkańców"

- napisano w piątkowym komunikacie ministerstwa.

W czwartek wieczorem w rozmowie z PAP wójt Wilkowic Janusz Zemanek ocenił, że zagrożenie przerwania zapory jest realne i z każdą chwilą, z uwagi na stopień nasiąknięcia korony wału wodą, większe. Dodał wtedy, że cały czas są prowadzone badania zawilgocenia zapory.

W piątek rano zastępca komendanta miejskiego PSP w Bielsku Białej st. bryg. Grzegorz Piestrak poinformował PAP, że w ciągu nocy udało się obniżyć poziom wody w zbiorniku w Wilkowicach o około 50 cm.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl